Mirosław Rutkowski

Mirosław Rutkowski

Profesor Uniwersytetu Szczecińskiego pracujący w Zakładzie etyki Instytutu Filozofii US. Specjalizuje się w metaetyce oraz etyce praktycznej. Autor dwóch książek naukowych: Rola rozumu w decyzjach moralnych. Etyka Davida Hume'a oraz Obowiązek moralny a motywacja.

Website URL: http://etykapraktyczna.pl/profil/miroslaw-rutkowski.html

Tekst zawiera odpowiedź na zarzuty sformułowane w artykule T. Kąkola, Kilka uwag w sprawie kryterium genetycznego w sporze o (nie tylko) aborcję. Autor dowodzi, że przedstawiona przez niego krytyka argumentu genetycznego przeciwko aborcji nie opiera się na twierdzeniu, że nie jest możliwa neutralna definicja człowieczeństwa, lecz na założeniu zgodnie z którym tego typu definicja nie może stanowić przesłanki argumentu prowadzącego do wniosku, że dokonywanie aborcji jest moralnie złe. Pokazuje również, że nie można obronić argumentu genetycznego odwołując się do ontologii procesualistycznej.

Artykuł zawiera ponadto odpowiedzi na zarzuty natury formalnej dotyczące braku należytej konsekwencji w rozumowaniu, niejednoznaczności używanych twierdzeń, czy niewłaściwego ich uzasadnienia.

Niektórzy z nas mogą być ludzkimi chimerami. Choć możliwość taka dotyczyła prawdopodobnie wszystkich naszych przodków, wiemy o tym dopiero od niedawna. Fakt ten sprawia, że argumenty etyczne przeciwko aborcji, które nie uwzględniają tej wiedzy, gdyż były formułowane na przykład w czasach kiedy wiedza na ten temat nie była jeszcze dostępna, są dużo słabsze, niż pierwotnie wydawało się to ich zwolennikom.

Choć nie do końca wiadomo, czy zawsze można uzasadnić przekonanie etyczne w oparciu o fakty, jedna rzecz w tej materii wydaje się raczej pewna: z faktami nie sposób pogodzić wszystkich przekonań etycznych - czasami nawet tych, na których nam najbardziej zależy. Każdy, kto uświadamia sobie, że oto właśnie znalazł się w takiej sytuacji, i nie chce być posądzony o brak konsekwencji w rozumowaniu, ma do wyboru dwie możliwości, z których żadna nie stanowiłaby zapewne przedmiotu jego dobrowolnej decyzji: może sprzeniewierzyć się wyznawanym do tej pory zasadom moralnym lub w akcie desperacji przyjąć, że im bardziej będzie obstawał przy własnych przekonaniach, tym gorzej skończy się to dla faktów.

W niniejszym artykule utrzymuję, iż problemu aborcji nie można rozwiązać poprzez odwołanie się do faktów biologicznych dotyczących ludzkiego bytu prenatalnego bądź jego rozwoju.

Artykuł stanowi fragment książki Kiedy powstaje istota ludzka? Aborcja i doświadczenia na zarodkach, która ukaże się na początku 2013 roku nakładem krakowskiego wydawnictwa UNIVERSITAS.

Friday, 29 January 2010 12:09

The evil of terrorism

Powyższy tytuł z dużą dokładnością sugeruje perspektywę, z której problem terroryzmu mam zamiar rozważyć. Nie będzie to z pewnością perspektywa militarna, w ramach której stosowną rzeczą są  analizy ładunków wybuchowych oraz efektywność zastosowanej taktyki krzywdzenia ludzi w celu wywołania zniewalającego strachu. Nie będzie to również perspektywa polityczna, gdzie terroryzm pojmuje się jako jedno z dostępnych człowiekowi narzędzi, pomocnych w walce o władzę lub przy powoływaniu do istnienia  okoliczności sprzyjających realizacji ważnych społecznie bądź też religijnie celów.  Trudno byłoby jednak zaprzeczyć temu, że zarówno aspekt militarny, jak i polityczny są historycznie nieodzownymi komponentami pełnego zrozumienia zjawiska terroryzmu we współczesnym świecie. Nie byłoby też przesadą powiedzieć, że publiczne zainteresowanie terroryzmem sprowadza się dzisiaj w dużej mierze do jego strony militarnej i politycznej. Do takiego wniosku może dojść każdy, kto zainteresowany jest informacjami i komentarzami poświęconymi temu zagadnieniu w  masowych środkach przekazu, które, jak wiemy, przedkładają często medialność wydarzeń nad ich faktyczne znaczenie.

Przeciwnicy uzasadnionego nieposłuszeństwa wobec prawa często odwołują się do rozumowania, które zakłada, że łamanie prawa jest nieuczciwe. Powiadają, że jego zwolennicy dokonują niewybaczalnego przeoczenia polegającego na tym, że zgoda na łamanie obowiązującego prawa oznacza jednocześnie wyrażenie zgody zarówno na to, aby ci, którzy go łamią, mogli czerpać korzyści z faktu przestrzegania prawa przez innych ludzi, jak również na to, aby zostali oni zwolnieni z obowiązków i obciążeń, jakim podlegają z kolei ci wszyscy, którzy się mu dobrowolnie podporządkowują. Na pierwszy rzut oka może się wydawać, iż rzeczy tak właśnie się przedstawiają. Jednak głębsza refleksja ujawnia konieczność istnienia pewnych dodatkowych kryteriów wiarygodności tego typu argumentacji.

Przeważająca większość teorii nieposłuszeństwa obywatelskiego wyklucza możliwość użycia przemocy zakładając, że osiągnięcie celu, jakim jest zmiana obowiązującego prawa czy podjętej przez władzę decyzji, powinno być dokonane w sposób pokojowy, bez stosowania gwałtu, używania siły, wyrządzania ludziom krzywdy, czy powodowania szkód materialnych. W ostatnich czasach pojawiła się nawet tendencja, aby związane z przemocą czynności raz na zawsze odseparować od uzasadnionych aktów łamania prawa już na etapie definiowania pojęcia obywatelskiego nieposłuszeństwa. Tym samym niestosowność używania środków przemocy w tego typu działaniach publicznych mogłaby, zdaniem zwolenników takiego pomysłu, zostać zagwarantowana na mocy definicyjnie określonych znaczeń słów, które służą do ich opisu. Powód, dla którego podejmuje się podobne próby, wydaje się dość oczywisty. Skoro pojęcia „obywatelskiego sprzeciwu”, bądź też „uzasadnionego nieposłuszeństwa wobec prawa” mają wywoływać pozytywne postawy emocjonalne, nie mogą z tego powodu obejmować działań, które, tak jak akty przemocy, budzą zazwyczaj negatywne skojarzenia i są trudne, a niekiedy nawet niemożliwe, do usprawiedliwienia. W ramach koncepcji zakładających ten typ rozumowania, nie można sensownie dociekać, czy istnieją przypadki moralnie uzasadnionego łamania prawa, które przemoc dopuszczają, albowiem w sposób analityczny zostało już dowiedzione, że gdyby było to możliwe, to pojęcie obywatelskiego nieposłuszeństwa obejmowałoby działania moralnie naganne. Na pytanie dotyczące okoliczności usprawiedliwiających stosowanie przemocy oraz możliwości ustalenia właściwego jej zakresu, można udzielić prawidłowej odpowiedzi tylko wówczas, gdy definicja nieposłuszeństwa wobec prawa zostanie pozbawiona perswazyjnego charakteru. Jednakże każdy, kto podejmuje się zrealizowania tego celu, musi zdawać sobie sprawę, iż sukces w tym zakresie możliwy jest do osiągnięcia pod warunkiem, że uda się sformułować definicję przemocy, która obejmowałaby również działania uważane w tej sytuacji za moralnie dopuszczalne.

Subscribe by email

Active Groups

No active groups.