Informacja

Informujemy że trwają prace nad ujednoliceniem Bloga Naukowego i Bloga Społeczności. Komentarze oraz wpisy Bloga Naukowego EP zostały przeniesione. Posimy o kliknięcie na tu: Blog Naukowy EP

Mirosław Rutkowski

Mirosław Rutkowski

Profesor Uniwersytetu Szczecińskiego, kierownik Zakładu Etyki Instytutu Filozofii US. Specjalizuje się w metaetyce oraz etyce praktycznej.

Website: rutkowski.whus.pl
Thursday, 24 March 2011 13:26

Czy aborcja jest zawsze niemoralna? Przypadki ludzkich chimer - Aborcja a istnienie ludzkich chimer Featured

Czy aborcja jest zawsze niemoralna? Przypadki ludzkich chimer - Aborcja a istnienie ludzkich chimer http://www.sxc.hu/profile/nkzs

Niektórzy z nas mogą być ludzkimi chimerami. Choć możliwość taka dotyczyła prawdopodobnie wszystkich naszych przodków, wiemy o tym dopiero od niedawna. Fakt ten sprawia, że argumenty etyczne przeciwko aborcji, które nie uwzględniają tej wiedzy, gdyż były formułowane na przykład w czasach kiedy wiedza na ten temat nie była jeszcze dostępna, są dużo słabsze, niż pierwotnie wydawało się to ich zwolennikom.

Aborcja a istnienie ludzkich chimer

Czy istnienie ludzkich chimer może mieć cokolwiek wspólnego z argumentacją przeciw aborcji? Wydaje się, że tak, albowiem fakty biologiczne dotyczące początków istnienia takich ludzi nie są do końca zgodne z faktami, na których argumentacja ta się opiera.

Aby to lepiej zrozumieć dokonajmy częściowej antropomorfizacji procesu biologicznego prowadzącego do powstania ludzkich chimer. Załóżmy, że podczas procesu zapłodnienia uformowane zostały dwie zygoty: Jacek i Tomek. Po jakimś czasie połączyły się ze sobą tworząc pojedynczy zarodek, który nazywać będziemy Aleksandrem. Jego rozwój przebiegał pomyślnie, doszło do narodzin i Aleksander stał się niemowlęciem, następnie dzieckiem, młodzieńcem, a w końcu takim dorosłym człowiekiem jakim jesteś teraz ty oraz ja. Jaki związek łączy Aleksandra z Jackiem i Tomkiem? Niektórzy powiedzą, że Aleksandrem jest zarówno Jacek, jak i Tomek, inni, że tylko Jacek, a jeszcze inni, że jest nim tylko Tomek. Znajdą się również i tacy, którzy upierać się będą przy zdaniu, że Aleksander nie jest ani Jackiem ani Tomkiem, lecz kimś wobec nich zupełnie obcym, kto zaczął istnieć dopiero od momentu w którym połączyły się ze sobą dwie zygoty.

Ponieważ Aleksander jest ludzką chimerą, to oznacza, że niektóre komórki jego organizmu zawierają taki sam materiał genetyczny, jaki ma Jacek, inne natomiast zawierają materiał genetyczny, jaki ma Tomek. Można by zatem powiedzieć, że pomiędzy Jackiem i Tomkiem z jednej strony, a Aleksandrem z drugiej, istnieje ciągłość genetyczna. Pod tym względem Aleksander byłby zarówno Jackiem, jak i Tomkiem.

Istnienie ciągłości genetycznej nie jest jednak wystarczające, aby można było w tym przypadku ochronę moralną rozciągnąć na ludzką zygotę. Stwierdzenie bowiem, że nie wolno unicestwić ludzkiej zygoty, gdyż jest ona genetycznie tożsama z istotą ludzką, która takiej moralnej ochronie już podlega, zakłada, iż istot ludzkich nie wolno unicestwiać dlatego, że mają ludzki genotyp. Formułowanie jednak zakazu unicestwiania istot ludzkich jedynie w oparciu o posiadany przez nich materiał genetyczny jest etycznie mało wiarygodne, gdyż podnosi niezwykle trudną kwestię gatunkowego szowinizmu. Ponadto analizowana wersja argumentu przeciwko aborcji tak naprawdę nie opiera się na istnieniu ciągłości genetycznej pomiędzy posiadającym status moralny człowiekiem a zygotą, lecz na istnieniu między nimi ciągłości numerycznej. Nie chodzi tu przecież o to, że mają oni ten sam kod genetyczny, lecz przede wszystkim o to, że są jedną i tą samą jednostką ludzką.

Wracamy zatem do pytania o związek, jaki łączy Jacka i Tomka z Aleksandrem. Czy Jacek i Tomek, tj. zygoty powstałe podczas zapłodnienia, są jednocześnie identyczne numerycznie z Aleksandrem, tj. zarodkiem powstałym kilka dni później? Twierdzenie, że zarówno Jacek, jak i Tomek są numerycznie identyczni z Aleksandrem musiałoby pociągać za sobą twierdzenie, że Jacek i Tomek są jedną i tą samą istotą ludzką. A to nie jest prawdą. Tak więc powiedzenie, że Jacek i Tomek są Aleksandrem wydaje się nieprawdziwe.

Jeżeli skłaniamy się do poglądu, że po połączeniu się dwóch zygot zaczyna istnieć tylko jeden zarodek, to należy wyjaśnić, co w takiej sytuacji spotyka Jacka i Tomka. Skoro obaj jednocześnie nie mogą być Aleksandrem, to może jest nim tylko jeden z nich - Jacek lub Piotr? Ustalenie kto jest Aleksandrem jest raczej niemożliwe. Ponieważ obaj pozostają do Aleksandra w takiej samej relacji i ponieważ wyposażony jest on w kod genetyczny zarówno Jacka jak i Tomka, to powiedzenie, że Aleksandrem jest Jacek jest tak samo zasadne, jak powiedzenie, że Aleksandrem jest Tomek.

Niemożliwość poczynienia jakichkolwiek sensownych w tej mierze ustaleń nie stanowi mocnego argumentu przeciw twierdzeniu, że de facto Aleksandrem jest albo Jacek albo Tomek. To, że nie można ustalić, który z nich jest Aleksandrem nie oznacza, że Aleksandrem nie może być żaden z nich. Gdybyśmy jednak założyli, że tylko jeden z nich może być Aleksandrem, to trzeba by przyznać, że w momencie powstania Aleksandra drugi przestaje istnieć. Dla przeciwników aborcji stanowi to poważny problem. Oznacza bowiem, że w świetle genetycznego kryterium człowieczeństwa powstanie ludzkiej chimery w sposób nieuchronny powoduje śmierć istoty ludzkiej, która mając status moralny właściwy dorosłym osobnikom ma również tak samo mocne prawo do życia.

Co z tego wynika?

Rodzi to wiele zaskakujących konsekwencji. Otóż, znaczącej zmianie ulega powód, dla którego moralnie złe jest dokonanie aborcji. Jeżeli aborcja polega na unicestwieniu zapłodnionej komórki jajowej na wszystkich etapach jej rozwoju, to z punktu widzenia analizowanego argumentu taki czyn jest moralnie zakazany dlatego, ponieważ zawsze pociąga za sobą pozbawienie życia niewinnej istoty ludzkiej. W przypadku ludzkich chimer na początku mamy zwykle dwie zygoty. Przy założeniu, że tylko jedna z nich jest numerycznie identyczna z zarodkiem, który powstaje po ich połączeniu, dochodzimy do wniosku, że druga z nich moralnej ochronie podlegać nie może, gdyż nie istnieje ani nie będzie istniała żadna posiadająca status moralny jednostka ludzka będąca tą zygotą. Wynika z tego, że aborcja jest zatem dozwolona pod warunkiem, że jej przedmiotem będzie zygota, która nie jest numerycznie identyczna z późniejszym zarodkiem. Ponieważ, jak zostało ustalone, nie możemy wiedzieć, która z istniejących zygot spełnia ten warunek, to zgodzilibyśmy się zapewne, że rozsądne byłoby nie dokonywanie aborcji. W tej sytuacji zakaz aborcji nie opierałby się jednak na założeniu, zgodnie z którym rzeczą moralnie złą jest unicestwianie istot ludzkich posiadających prawo do życia, lecz na braku dostatecznej wiedzy co do rzeczywistych skutków takiego postępowania oraz niepewności odnośnie tego, czy przerwanie ciąży byłoby zgodne z moralnością.

Gdyby powstanie zarodka-chimery nieuchronnie powodowało śmierć niewinnego człowieka, to należałoby rozpatrzyć trzy ważne kwestie: jaka miałaby być moralna ocena tego faktu, czy istoty ludzkie będące chimerami są odpowiedzialne za to nieszczęście oraz, czy mamy jakieś moralne obowiązki aby przeciwdziałać tej tragedii.

Przeciwnicy aborcji bronią poglądu, że w normalnej sytuacji pozbawienie życia niewinnego człowieka zawsze jest złe. Jeśli zatem z niewinnymi istotami ludzkimi mamy do czynienia od momenty powstania zygoty, to jej unicestwienie z pewnością będzie złe. A zatem złe będzie również unicestwienie jednej zygoty - Jacka lub Tomka - w momencie powstania zarodka-Aleksandra. Fakt, że dzieje się to w sposób nieuchronny i niejako naturalny, nie powinien wpływać na moralną ocenę całego zdarzenia.

Ponieważ uśmiercenie w tym przypadku niewinnego człowieka następuje podczas ciąży i nie mogłoby się zdarzyć, gdyby ciąży nie było, to wynika z tego, że moralnie zła jest również ciąża, która do tego nieszczęścia w sposób nieunikniony prowadzi. Jeżeli zatem przeciwnik aborcji broni poglądu że aborcja jest moralnie zła ze względu na to, że jej wykonanie doprowadza do śmierci niewinnej istoty ludzkiej, to w jakimś sensie za moralnie złą winien również uważać ciążę, która tak samo doprowadza do śmierci niewinnej istoty ludzkiej - jest nią ciąża, w trakcie której dochodzi do powstania ludzkiej chimery. Co zatem zrobiłby w sytuacji, w której wiedziałby, że ma do czynienia z taką właśnie ciążą? Jego stanowisko nie pozwala na podjęcie jednoznacznej decyzji. Gdyby opowiedział się przeciwko aborcji ze względu na to, że w ten sposób pozbawia się życia niewinnego człowieka, to musiałby również opowiedzieć się za aborcją, gdyż wyrażenie zgody na kontynuowanie ciąży także pozbawia życia niewinnego człowieka.

W tej sytuacji niektórzy odwołaliby się do argumentacji utylitarystycznej. Zakłada ona, że lepiej byłoby wstrzymać się od aborcji, niż jej dokonać; wstrzymanie się gwarantuje bowiem istnienie przynajmniej jednego człowieka, natomiast przerwanie ciąży uniemożliwia, aby istniał ktokolwiek. Ponadto powstrzymanie się od aborcji prowadzi tylko do uśmiercenia jednej niewinnej istoty ludzkiej, a przeprowadzenie jej w czasie pozwalającym na zapobieżenie uśmiercenia jednej z zygot- Jacka lub Tomka – prowadzi do pozbawienia życia aż dwóch niewinnych istot ludzkich i uniemożliwienia zaistnienia trzeciej. Rachunek utylitarystyczny jest więc jasny. Ale czy nasz przeciwnik aborcji może skorzystać z tej pomocy nie sprzeniewierzając się własnym w tej sprawie przekonaniom? Bynajmniej. Stoi on na stanowisku, że aborcja jest moralnie zła dlatego, że pozbawia życia niewinnego człowieka, któremu przysługuje moralny status oraz prawo do życia. Nie ma to nic wspólnego z utylitaryzmem, gdyż powiedzenie, że aborcja jest niedozwolona ponieważ powoduje większe zło aniżeli czyn alternatywny, nie jest z pewnością częścią tego stanowiska. Jest po prostu odmiennym poglądem, który, ponadto, nie stanowi obecnie przedmiotu naszych rozważań.

Czy człowieka będącego ludzką chimerą można obarczyć odpowiedzialnością za śmierć niewinnych ludzi? Jeżeli przyjmiemy, że warunkiem odpowiedzialności za spowodowane zło jest zamiar jego wykonania lub posiadanie alternatywnych możliwości, to ludzkie chimery z pewnością nie są odpowiedzialne za tą tragedię. Nie gwarantuje to jednak pełnego komfortu ich życia; z tego powodu może ich dotknąć jakieś społeczne odium. Ktoś, kto żyje kosztem niewinnej istoty ludzkiej może na przykład ściągnąć na siebie uczucie niechęci ze strony innych ludzi. Może też doświadczyć przykrego poczucia winy.

Ponadto, jeżeli mamy prawo bronić życie niewinnej istoty ludzkiej nawet w sytuacji, w której obrona jej życia zakładałaby śmierć człowieka stwarzającego takie zagrożenie, to z pewnością mielibyśmy również prawo do tego, by uniemożliwić powstanie ludzkiej chimery. W tych przypadkach, w których zapobieżenie powstaniu ludzkiej chimery równałoby się zapobieżeniu śmierci niewinnego człowieka, mielibyśmy prawo nie dopuścić do jej powstania. Jeśli tak, to nie można utrzymywać, że aborcja w takim przypadku byłaby moralnie zabroniona.

Jeżeli zakłada się mocniejszy pogląd a mianowicie, że istnieją moralne obowiązki by przeciwdziałać pozbawianiu życia niewinnych ludzi, i jeśli przyjmuje się, że my sami moglibyśmy w jakiś sposób ograniczyć możliwości pozbawiania życia niewinnych ludzi, to wynika z tego w sposób jednoznaczny, że powinniśmy postępować tak, by osiągnąć ten cel. Gdyby się zatem okazało, że można doprowadzić do tego poprzez wspieranie na przykład badań genetycznych prowadzących do zapobiegania możliwości powstawania ludzkich chimer, to mielibyśmy obowiązek je wspierać.

Powyższe tezy odpowiadają wnioskom, jakie wynikają z zastosowania do przypadków ludzkich chimer poglądu, że podczas zapłodnienia powstają niewinne istoty ludzkie mające taki sam status moralny oraz prawo do życia, jak ty i ja. Jeżeli komuś wydają się one absurdalne, nie może tego poglądu wspierać.

«StartPrev12NextEnd»
(Page 2 of 2)
Last modified on Saturday, 26 March 2011 11:23

Blog Categories

Conferences and Lectures

Brak nadchodzących wydarzeń

Subscribe by email

Informations about The Ethical Ethics Blog

Jeśli jesteście Państwo zainteresowani opublikowaniem artykułu na Blogu EP, poniżej znajdują się informacje dla potencjalnych autorów.