Informacja

Informujemy że trwają prace nad ujednoliceniem Bloga Naukowego i Bloga Społeczności. Komentarze oraz wpisy Bloga Naukowego EP zostały przeniesione. Posimy o kliknięcie na tu: Blog Naukowy EP

Begina Cox

Begina Cox

Magister filozofii, etyk. Specjalizacja: etyka wojny i interwencji wojskowych.

E-mail: This e-mail address is being protected from spambots. You need JavaScript enabled to view it
Monday, 27 December 2010 17:35

Moral responsibility of soldiers participating in the unjust occupation

Like Jeff McMahan said, occupation involves both the threat of military force and the use of military force; hence it is akin to war - references to the occupation of Iraq. In reference to war the occupation is divided between the principles ius ad bellum (that is, that govern the resort to and continuation of war) and ius in bello (that govern the conduct of war). Naturally,this division may also apply to the occupation.

The theory of occupation will thus face similar problems as the theory of war - problems revealed by Jeff McMahan arguing against the theoretician of Traditional Just War Theory, Michael Walzer. I try to show these problems and provide possible solutions by following Jeff McMahan’s train of thought. I examine the unjust occupation and the moral status of the occupation as such. This is the starting point to the key considerations in my paper, i.e. considerations concerning the degree of moral responsibility of soldiers participating in an unjust occupation.

Michael Walzer argues that soldiers involved in unjust wars can be justified morally on the basis of arguments from ignorance and the argument from coercion. McMahan, however, is of a different opinion. He believes that these soldiers can only be explained, and not justified, and proved it by basing argument on thesis brought about by Walzer. After a comparative analysis of both stances I approach the issue from the perspective of Judith Lichtenberg, as she also tried to judge the "unjust soldiers"- "unjust combatant" in terms of their responsibilities.

 

The above text is an abstract from Begina Slawinska’s paper, delivered at the conference "Why help a stranger. Ethical aspects of global justice", which took place on 11-12 December 2010, at  the Jagiellonian University in Krakow, Poland. Organizers: Interdisciplinary Center for Ethics of the Jagiellonian University and the Institute of Philosophy Jagiellonian University.

I. Okupacja sprawiedliwa

1. Odpowiedzialność moralna ludności okupowanej

Okupacja, aby można było ją nazwać okupacją sprawiedliwą, musi spełniać określone warunki. Najbardziej istotnym jest słuszny powód jej wszczęcia. Wymóg ten zakłada, że istnieje jakieś zło albo zestaw krzywd, którym zapobiegałaby lub skorygowałaby okupacja. Zakłada także, że ludność masowo okupowana jest moralnie odpowiedzialna za skutki okupacji. Moralnie odpowiedzialna przez to, że swoim działaniem stworzyła nieusprawiedliwione zagrożenie. Będąc podmiotem okupacji, nie jest ona pokrzywdzona, dlatego też nie może mieć żadnych zażaleń w związku z tym, że jest okupowana. Jednak należy przyjąć, że nigdy nie jest tak, że ludność okupowana zawsze jest odpowiedzialna za to, że została poddana okupacji. Okupacja bowiem dotyka także ludzi, którzy nie są odpowiedzialni moralnie (są to ludzie, tak jak w dyskursie wojny, niewinni: cywile, albo osoby, które nie zrobiły nic, co powodowałoby utratę ich praw). Wtedy to mamy do czynienia z okupacją nieuzasadnioną nawet w przypadku, kiedy jest ona jednocześnie toczona w słusznej sprawie, czyli jest sprawiedliwa.

Aby całkowicie móc usprawiedliwić sprawiedliwą okupację, muszą być spełnione, przede wszystkim, trzy poniższe warunki. Spełnienie ich ukazuje, że prawa ludności okupowanej są dla okupujących na pierwszym miejscu, że przeważają.

  • Ludzność okupowana powinna być moralnie odpowiedzialna za skutki okupacji.
  •  Niektóre osoby wśród ludności okupowanej winny mieć z okupacji jakieś korzyści.
  • Cierpienie okupowanych powinno być mniejszym złem niż nie wszęcie okupacji.

Zaistnienie ofiar działań okupacyjnych może usprawiedliwić tylko to, że ich śmierci nie dało się przewidzieć; mowa tu wtedy o niezamierzonym zabiciu, a także, kiedy wartość bycia mniejszym złem jest proporcjonalna do wartości, ważności akcji militarnej. W przypadku okupacji, gdzie większa część ludności okupowanej jest odpowiedzialna moralnie, trudniej jest zidentyfikować część moralnie nieodpowiedzialną. Niemniej jednak możliwe jest wyłowienie ich spośród osób moralnie odpowiedzialnych za okupację. Włączałoby to jednak dodatkowe koszty administracyjne; także wiedza o lokalizacji i statusie nieodpowiedzialności mogłaby być wykorzystana przez tych, którzy są przeciwnikami okupantów. Jeżeli zatem oddzielilibyśmy nieodpowiedzialnych, narazilibyśmy ich na krzywdę, co mogłoby wyglądać tak, że zamierzenie wydaliśmy ich na pastwę przeciwników okupacji, co w konsekwencji spowodowałoby, że niedopełnialibyśmy jednego z kryteriów jakie powinniśmy byli spełnić, aby okupację można było usprawiedliwić.

2. Brak odpowiedzialności moralnej ludności okupowanej

Z okupacją drugiego typu mamy do czynienia, kiedy nie jest ona produktem społecznym albo kulturalnym, ale została na przykład zainicjowana przez dyktaturę. W takim przypadku większość ludności nie przyczyniła się do tego, aby odpowiadać za atak militarny lub nie jest odpowiedzialna za cierpienia, które niesie okupacja, zatem jest nieodpowiedzialna moralnie. Nie bycie odpowiedzialnym moralnie jest jednym z kryteriów sugerujących, że ma się do czynienia z okupacją niesprawiedliwą, co powoduje, że posiada się mniejszy powód do okupacji. Jak więc można mówić w tym przypadku, że jest to okupacja sprawiedliwa?

Po pierwsze, powinno się mieć uzasadnienie, iż konsekwencje zaniechania okupacji byłyby gorsze niż sam fakt okupacji. Inaczej mówiąc, jeśli ludność nie byłaby okupowana, doświadczyłaby więcej szkód. W takim przypadku możemy zgodzić się nawet na pogwałcenie praw okupowanych.

Po drugie, moglibyśmy okupację uzasadnić, kiedy wystąpiłaby ona bezpośrednio po interwencji humanitarnej. Byłaby ona ofertą dalszej pomocy, ochrony dla prześladowanych grup poprzez nałożenie ograniczeń na działania dyktatorskiego rządu, na którego spada wina za prześladowanie części ludności  jak i nałożenie ich na zwolenników tego rządu. W tej sytuacji to dyktatorzy byliby moralnie odpowiedzialni za okupację, zatem kryteria usprawiedliwiające okupację zostałyby spełnione.

II. Okupacja niesprawiedliwa

Okupacja może być zła nawet jeżeli powód jej wszczęcia jest słuszny. Mogła ona zostać  bowiem wszczęta mniej destrukcyjnymi środkami, a nie była, albo, aby osiągnąć słuszny cel, spowodowano nieproporcjonalne szkody. Także może być zła ponieważ była okupacją niekonieczną albo nieproporcjonalną do stopnia odpowiedzialności osób okupowanych. Może się oczywiście zdarzyć, że okupacja byłaby zła, ale nie niesprawiedliwa z racji tego, że ludność była odpowiedzialna moralnie. Wtedy taka ludność mogłaby oskarżać okupantów, ale nie z tych powodów, że została skrzywdzona.

Aby można było mówić o niesprawiedliwej okupacji należy przyjąć, że dana okupacja nie posiada słusznej sprawy, która była powodem jej rozpoczęcia. Także, że ludność okupowana jest nieodpowiedzialna moralnie, ponieważ:

  • nie zrobiła nic, aby być odpowiedzialną za atak militarny;
  •  nie jest odpowiedzialna za cierpienia, które niesie okupacja.

Okupacje niesprawiedliwe, które nie posiadają słusznej sprawy, w których ludność okupowana nie jest odpowiedzialna za cierpienia, które niesie okupacja, są najczęstszymi. Takie okupacje są także okupacjami nieusprawiedliwionymi. Istnieją jednak takie okupacje, które mimo braku słuszności sprawy, są usprawiedliwione. Podczas tych okupacji naruszane są prawa ludności, jednakże naruszanie ich uzasadnione jest tak, jak było to w przypadku okupacji pierwszego rodzaju (okupowanie, jak i cierpienie okupowanych, jest mniejszym złem, niż nieokupowanie). Oczywiście po zakończeniu okupacji okupanci są zobligowani do zrekompensowania szkód wyrządzonych ludności okupowanej. Prawa ludności naruszane są po to, aby zapobiec krzywdzie kogoś lub samego podmiotu, którego prawa naruszamy. McMahan uwidocznił to na przykładzie chirurga i pacjenta. Załóżmy, że chirurg zranił pacjenta w nogę. Pacjent jest z tego powodu nieprzytomny i umrze, chyba, że chirurg amputuje mu tę zranioną nogę. Chirurg,  pomimo tego, że stworzył tę niesprawiedliwą sytuację, czyli spowodował zagrożenie życia pacjenta, jest usprawiedliwiony, ponieważ poprzez amputację nogi pacjenta uratuje mu życie. Jednakże chirurg nadal jest odpowiedzialny za przyczynę stanu pacjenta oraz usunięcie jego nogi, nawet jeśli amputacja w tej sytuacji jest mniejszą szkodą (jak widać powyżej „mniejsze zło” może występować jako „zapobiegnięcie większego zła innych”, a także jako „mniejsze zło samych zainteresowanych”, jak to było w przypadku przykładu z chirurgiem).

Tak jak w przypadku sprawiedliwej okupacji okupowani są zobligowani do współpracy, tj. powinni być wyrozumiali, aby nie stać się obiektem okrucieństwa i cierpienia, tak w przypadku okupacji niesprawiedliwej lecz usprawiedliwionej są zobowiązani do współpracy prowadzącej do szybkiego zakończenia okupacji. Jednakże podczas okupacji niesprawiedliwej, która jest usprawiedliwiona, okupanci są winni krzywd moralnie nieodpowiedzialnych okupowanych, ponieważ naruszyli ich prawo do społecznego samostanowienia oraz prawo do nie bycia traktowanymi pod groźbą śmierci. Należy nadmienić, że kiedy ma się do czynienia z okupacją niesprawiedliwą i nieuzasadnioną, okupanci są zobligowani do natychmiastowego opuszczenia zajmowanego terenu.

Często bywa tak, że okupowanym trudno stwierdzić, pod jakiego rodzaju okupacją się znajdują, a co za tym idzie, jak powinni się zachować. Przypuszczając, że są pod okupacją niesprawiedliwą mogą chcieć pozbyć się okupantów siłą. Niemniej jednak w tej sytuacji to okupanci są  odpowiedzialni moralnie, a nie okupowani. Co za tym idzie, okupanci tracą swoją ochronę moralną, przez co okupowani, będąc w niewiedzy, mogą przeciwko nim zastosować rozwiązania siłowe. Jeżeli okupacja sprawiedliwa lub usprawiedliwiona podczas swojego trwania staje się okupacją niesprawiedliwą lub nieusprawiedliwioną, okupowani mogą mieć pełne prawo do odparcia okupantów siłą. Dzieje się tak na mocy 'wymogu rozróżniania', który głosi, że wolno atakować osoby moralnie odpowiedzialne, a nie wolno osób moralnie nieodpowiedzialnych. Zgodnie z tym sformułowaniem wszyscy niesprawiedliwi okupanci są twórcami niesprawiedliwego zagrożenia, co czyni ich uprawnionymi celami ataku z racji tego, że stworzyli niesprawiedliwe zagrożenie, a także, że są zdolni do samodzielnego namysłu i działania.

Artykuł jest częścią referatu "Odpowiedzialność moralna żołnierzy uczestniczących w niesprawiedliwej okupacji", wygłoszonego przez Beginę Sławińską na konferencji "Dlaczego pomagać obcym. Etyczne aspekty sprawiedliwości globalnej", która miała miejsce 11-12 grudnia 2010, na Uniwersytecie Jagiellońskim w Krakowie. Organizatorzy: Interdyscyplinarne Centrum Etyki UJ oraz Instytut Filozofii UJ

Bibliografia:

1. Jeff McMahan, The Morality of Military Occupation. Loyola International and Comparative Law Review 31 (2009)

More in this category: « Hellish Nature of War

You need to log in to comment an article

Blog Categories

Conferences and Lectures

Brak nadchodzących wydarzeń

Subscribe by email

Informations about The Ethical Ethics Blog

Jeśli jesteście Państwo zainteresowani opublikowaniem artykułu na Blogu EP, poniżej znajdują się informacje dla potencjalnych autorów.

Active Groups

No active groups.