?AMANIE PRAWA W OBRONIE ZWIERZ?T

Posted by on in Zwierz?ta

W ci?gu ostatnich 50 lat produkcja mi?sa zwi?kszy?a si? czterokrotnie. Mimo dzia?alno?ci licznych organizacji ilo?? zabijanych zwierz?t stale ro?nie. W ?wietle znanych powszechnie faktów na temat realiów hodowli przemys?owej, wiwisekcji i rozrywki z udzia?em zwierz?t nale?y postawi? pytanie: Czy ?amanie prawa w obronie zwierz?t nie jest naszym obowi?zkiem? W siedmiu krokach przedstawi? instrukcj? uzasadnionego niepos?usze?stwa.

Krótka historia aktywizmu prozwierz?cego 

Zwykle uznaje si?, ?e pocz?tki zachodniego ruchu obrony zwierz?t to wiek XIX, kiedy zacz??y powstawa? pierwsze organizacje takie, jak RSPCA (Królewskie Towarzystwo  Zapobiegania Okrucie?stwu Wzgl?dem Zwierz?t - 1824), towarzystwa opieki nad zwierz?tami (Niemcy - 1837, Szwajcaria - 1844, Norwegia - 1859, Polska - 1864), czy za?o?one  przez sufra?ystk? Frances Power Cobbe NAVS (Narodowe Towarzystwo Antywiwisekcyjne - 1875) oraz BUAV (Brytyjska Unia na rzecz Zniesienia Wiwisekcji - 1898). To w?a?nie wtedy nast?pi?a wa?na zmiana sposobu traktowania zwierz?t, które zacz?to postrzega? nie tylko w kategoriach prawa w?asno?ci, ale tak?e jako istoty zdolne do cierpienia i wymagaj?ce opieki. Zn?canie si? nad nimi, czy to w postaci bicia, czy okrutnych eksperymentów, przesta?o by? rozpatrywane g?ównie jako zagro?enie dla ludzkiej psychiki (zgodnie z zasad?, ?e cz?owiek okrutny wobec zwierz?t mo?e podobnie post?powa? równie? z innymi lud?mi), ale zyska?o status czynu moralnie nagannego z uwagi na wyrz?dzan? danej istocie krzywd?. Skutkowa?o to podj?ciem licznych inicjatyw ustawodawczych na terenie Europy i Stanów Zjednoczonych. Niestety w zwi?zku z Wojnami ?wiatowymi rozwój ruchu pro-animalistycznego znacznie spowolni? w pocz?tkach XX wieku. Co ciekawe w latach 30. w Niemczech za spraw? nazistów wprowadzono ustawy o ochronie zwierz?t i przyrody, ograniczaj?ce polowania, znosz?ce ró?nice mi?dzy zwierz?tami dzikimi i domowymi, podkre?laj?ce, ?e nie tylko z?e traktowanie ich publicznie powinno by? penalizowane, gdy? s? one bytami warto?ciowymi samymi w sobie. a1sx2_Thumbnail1_FrancesPowerCobb.jpgPonowny intensywny wzrost liczby dzia?a? podejmowanych w obronie zwierz?t przypada na lata 60. i 70., kiedy zacz??o powstawa? coraz wi?cej wyspecjalizowanych organizacji skupiaj?cych si? na ochronie dzikich gatunków, b?d? na okre?lonych formach eksploatacji: wiwisekcji, przemy?le futrzarskim, czy zajmuj?cych si? poszczególnymi gatunkami zwierz?t. W 1964 roku opublikowana zosta?a ksi??ka Ruth Harrison, Animal Machines: The New Factory Farming Industry opisuj?ca warunki przetrzymywania zwierz?t na fermach przemys?owych, która mocno wp?yn??a na zmian? kierunku dzia?a? pro-zwierz?cych, skupiaj?cych si? zwykle na pomocy zwierz?tom domowym, nie za? hodowlanym. Sta?a si? te? inspiracj? dla powstania Wyzwolenia zwierz?t Petera Singera (1975), jednej z najbardziej znacz?cych dla ruchu obrony zwierz?t publikacji. Od tego momentu widzimy wyra?ny podzia? organizacji na te dzia?aj?ce na rzecz poprawy dobrostanu zwierz?t (animal welfare movement), oraz domagaj?ce si? przyznania im podstawowych praw (animal rights movement). Nurt welferystyczny skupia si? zwykle na polepszeniu warunków ?ycia zwierz?t, minimalizacji ich cierpienia i okrutnego zabijania, niemniej dopuszcza eksploatowanie ich dla potrzeb cz?owieka. W praktyce oznacza to chocia?by d??enie do zniesienia hodowli klatkowej kur przy równoczesnym dopuszczeniu przetrzymywania ich na eko-fermach, gdzie b?d? mia?y mo?liwo?? zaspokajania podstawowych potrzeb, cho? ostatecznie mog? zosta? zabite w celach konsumpcyjnych. Zupe?nie inaczej do kwestii wykorzystywania zwierz?t podchodz? zwolennicy obrony ich praw, którzy najcz??ciej uznaj? je za istoty maj?ce (podobnie jak ludzie) wewn?trzn? warto?? gwarantuj?c? im przyznanie podstawowych uprawnie?: do ?ycia, wolno?ci, nie bycia krzywdzonymi.  W zwi?zku z tym d??? do ca?kowitego zniesienia wszelkich form ich eksploatacji. Mo?na powiedzie?, ?e g?ównym postulatem abolicjonistów jest weganizm, oznaczaj?cy sposób ?ycia ca?kowicie wolny od traktowania zwierz?t w sposób przedmiotowy. W praktyce oznacza to zupe?nie ró?ne cele i sposoby dzia?ania, które przez lata zbudowa?y znacz?cy dystans mi?dzy organizacjami praw zwierz?t, a ruchem welferystycznym.

b2ap3_thumbnail_200-henry_spira_dog_zeus.jpgOczywi?cie nie jest tak, ?e ka?dy weganin, przyznaj?cy status moralny zwierz?tom, staje si? radykalnym wojownikiem o ich wolno??. Wiele organizacji i jednostek potrafi dzia?a? skutecznie w sposób niewymagaj?cy ?amania ogólnie przyj?tych zasad. W histori? ruchu prozwierz?cego wpisa?a si? znacz?co s?ynna osiemnastomiesi?czna pikieta Henry’ego Spiry (1976), która doprowadzi?a do zako?czenia dwudziestoletniego cyklu absurdalnych bada? na kotach. Inny znany przypadek to zatrudnienie si? przez dziennikark?-aktywistk? w placówce prowadz?cej eksperymenty i sfilmowanie z ukrycia niezgodnych z prawem praktyk. W ten sposób w?a?nie powsta?o s?ynne nagranie Zoe Broughton z 1997 roku ukazuj?ce okrutne zn?canie si? pracowników laboratorium Huntington Life Sciences nad psami rasy beagle i rezusami. Inne metody, które s? stosowane, a spe?niaj? kryteria legalno?ci, to chocia?by zak?ócanie polowa? (p?oszenie dzikich zwierz?t, stosowanie substancji wprowadzaj?cych w b??d psy go?cze), oraz ró?ne formy obywatelskiego niepos?usze?stwa: protesty, demonstracje, blokady s?u??ce np. zatrzymaniu transportów ?ywych zwierz?t (podczas takiej blokady przeprowadzonej w 1995 roku, pod ko?ami jednej z ci??arówek transportuj?cych ciel?ta zgin??a Jill Phipps, której historia sta?a si? symbolem po?wi?cenia i a1sx2_Thumbnail2_jillHillfieldW_20130207-002306_1.jpgwytrwa?o?ci w dzia?aniu na rzecz zwierz?t).

Istnieje jednak ca?e spektrum dzia?a?, które cz?sto wi??? si? z ?amaniem powszechnie obowi?zuj?cych praw a nawet stosowaniem przemocy. Wi?kszo?? z nich kojarzona jest z dzia?aniem ALF (Frontu Wyzwolenia Zwierz?t), stanowi?cego wielokomórkow?, ponadnarodow? struktur? ludzi, których dzia?ania skoncentrowane s? na jak najszybszej zmianie losu wykorzystywanych zwierz?t, najcz??ciej przy u?yciu nielegalnych metod. Mam tu na my?li: w?amania w celu uwolnienia zwierz?t, wykradanie materia?ów dokumentuj?cych warunki bytowania i prowadzone eksperymenty (w ten sposób doprowadzono m.in. do przerwania eksperymentów Thomasa Genarellego z Uniwersytetu Pensylwania w 1984, który powodowa? urazy g?owy u ma?p, by bada? uszkodzenia mózgu), niszczenie mienia (malowanie farb? futer, zaklejanie zamków, rozbijanie szyb, dewastowanie sprz?tu laboratoryjnego), fa?szywe powiadomienia o zanieczyszczeniach produktów. Na przestrzeni lat pojawia?y si? organizacje takie jak ARM (Milicja Praw Zwierz?t), czy ELF (Front Wyzwolenia Ziemi), które w odró?nieniu od ALF z jego credo o niestosowaniu przemocy, nie stroni?y od jej u?ycia stosuj?c zastraszenia, podpalenia, podk?adanie bomb nios?ce ze sob? bezpo?rednie zagro?enie dla zdrowia a nawet ?ycia ludzi. W kontek?cie przytoczonych sposobów dzia?ania z perspektywy etyki szczególnie wa?ne jest zbadanie, czy maj? one posta? uzasadnionego niepos?usze?stwa wobec prawa, co by? mo?e oznacza?oby, i? mimo ich powi?zania z naruszaniem wa?nych zasad porz?dku prawnego, nale?y je uzna? za moralnie usprawiedliwione, a by? mo?e postulowa? nawet niewymierzanie kary osobom, które si? ich dopuszczaj?.

Na podstawie ksi??ki Niepos?usze?stwo wobec prawa zrekonstruowane, a nast?pnie rozwa?one zostan? pytania, jakie powinien postawi? sobie ka?dy, kto zamierza dopu?ci? si? ?amania prawa w celu obrony zwierz?t pozaludzkich, b?d? kto takie dzia?ania zamierza ocenia?.

1) Jaka jest Twoja motywacja?

S?usznym wydaje si? postawienie ka?dej osobie, która zamierza dopu?ci? si? niepos?usze?stwa wobec prawa, lub takich czynów dokona?a, wymogu przeprowadzenia dowodu na rzecz s?uszno?ci tez uzasadniaj?cych jej post?powanie. Powinna ona wskaza? na niezale?ne od praktyki politycznej ?ród?o wyznawanych przez siebie zasad, zgodnie z którymi decyduje si? post?powa?. Musi bowiem udowodni?, ?e wyznawane przez wspólnot? warto?ci, czy ustalone przepisy, nie spe?niaj? wymogów moralno?ci i w zwi?zku z tym wymagaj? gruntownych zmian.

a1sx2_Thumbnail1_WORDSINTOACTIONSweb-2810.jpgZanim ktokolwiek zaanga?uje si? w nielegalne formy aktywizmu, warto by postawi? sobie pytanie o cel, jaki chce osi?gn??. Wymaga to gruntownego zbadania istniej?cych norm i przepisów, ustalenia skuteczno?ci aktualnie i dotychczas prowadzonych kampanii. Kolejny krok to wyznaczenie celów priorytetowych, czyli takich, które trzeba zrealizowa? w jak najkrótszym czasie, oraz przeanalizowanie dost?pnych ?rodków, które mog? w tym pomóc. Nale?y pami?ta? o tym, ?e podejmowane inicjatywy mog? wymaga? nie tylko przekonania o s?uszno?ci swojego post?powania, ale równie? po?wi?cenia zwi?zanego z gromadzeniem informacji, zdobywaniem nowych umiej?tno?ci, ryzykiem utraty wolno?ci. Aktywizm nie jest sposobem zaradzenia smutkowi, jaki wywo?uj? w nas informacje na temat cierpienia zwierz?t, a prac?, której skuteczno?? zale?y od rzetelno?ci i oddania jednostki. Zazwyczaj celem prowadzonych dzia?a? jest ch?? ca?kowitego zako?czenia eksploatacji zwierz?t, przy czym zasady prawa s? ?amane wtedy, kiedy ten cel chce si? osi?gn?? jak najszybciej. Uznaje si?, ?e w ramach wspó?pracy z rz?dem nie zawsze jest to mo?liwe, poniewa? pa?stwo, oparte o silny szowinizm gatunkowy jest cz??ci? problemu, a tym samym w jego interesie nie le?y jego rozwi?zanie. Nie znaczy to, ?e aktywi?ci stoj? na z góry przegranej pozycji, a jedynie, i? potrzebna jest z ich strony wytrwa?o?? i zaanga?owanie, za? podczas okre?lania celu dzia?a? powinni bra? pod uwag? nie tylko cierpienie, jakie jest zwi?zane z wybran? form? wykorzystywania zwierz?t, ale te? prawdopodobie?stwo wprowadzenia zmian oraz wra?liwo?? opinii publicznej na dany temat.

2) Jakie jest uzasadnienie Twojego post?powania?

W zwi?zku z tym, ?e ?wiadome ?amanie prawa jest podwa?aniem jego wiarygodno?ci, chc?c je uzasadni? powinni?my wskaza?, czy mamy do czynienia z prawem niesprawiedliwym, a nast?pnie okre?li?, jakie s? ?ród?a jego z?ego funkcjonowania. By? mo?e jest niezgodne z zasadami, ze wzgl?du na które zosta?o ustanowione (s.31). Warto poszuka? takiego punktu odniesienia, do którego zarówno osoba ?ami?ca prawo, jak i Ci stoj?cy na jego stra?y, mog? si? odwo?a?. W tym celu najlepiej odnie?? si? do transcendentnych norm etycznych. To, ?e wi?kszo?? obywateli zdecydowa?a si? na przyj?cie obowi?zuj?cych zasad, nie znaczy wcale, ?e prawo jest sprawiedliwe. Aby to ustali? nale?y si? odwo?a? do publicznej debaty analizuj?cej argumenty ka?dej ze stron (s.162). Nie jest bowiem tak, ?e jeste?my zobowi?zani do bezwzgl?dnego pos?usze?stwa odgórnej w?adzy, jak to bywa?o w dawniejszych czasach. Musimy by? jednak gotowi na dog??bn? analiz? obowi?zuj?cego porz?dku, je?li zamierzamy podwa?a? jego wiarygodno??, czy sprawiedliwo??.

Wi?kszo?? dzia?a? podejmowanych na rzecz zwierz?t opiera si? b?d? na przea1sx2_Thumbnail1_565px-StevenBestLondon.jpgkonaniu, ?e maj? one podstawowe prawa (w tym prawo do ?ycia bez ludzkiej ingerencji), b?d? ich preferencje powinny by? obj?te zasad? równego rozwa?enia interesów. Adwokaci praw i interesów zwierz?t uwa?aj?, ?e prowadz? walk? o sprawiedliwo?? analogiczn? do dzia?a? sufra?ystek, abolicjonistów walcz?cych z segregacj? rasow?, ruchu LGTB. Ich zadanie wydaje si? jednak du?o trudniejsze, gdy? nie domagaj? si? jedynie poszerzenia kr?gu moralno?ci, tak by obejmowa? wszystkich ludzi, a przyj?cia koncepcji, w której etyka dotyczy ka?dej istoty zdolnej do odczuwania cierpienia, czyli ca?kowitej zmiany paradygmatu, w którym zwierz? jest przedmiotem (mi?sem, butami, ko?nierzem, testerem toksyczno?ci, zabawk?). Widz?c niemowl? topi?ce si? w p?ytkim stawie, z pewno?ci? pobiegniemy mu pomóc, niezale?nie od tego, czy ub?ocimy sobie buty lub spó?nimy si? na spotkanie ze znajomymi. Zwierz?ta kr?gowe trudno w ?wietle najnowszych bada? naukowych uzna? za mniej ?wiadome bólu i cierpienia. Niemniej coroczne zabijanie kilkudziesi?ciu miliardów w celach konsumpcyjnych nie budzi równie raptownej reakcji, a przecie? mog?oby zosta? zatrzymane dzi?ki tak trywialnym decyzjom jak zaprzestanie spo?ywania mi?sa, noszenia futer, kupowania kosmetyków testowanych na zwierz?tach. Radykalne dzia?ania s? uzasadniane d??eniem do sprawiedliwo?ci moralnej, która nie jest realizowana w obowi?zuj?cych przepisach. Maj? by? urzeczywistnieniem prawa do samoobrony istot, które (tak jak ludzkie dzieci) same nie s? w stanie zapobiec krzywdzie, jaka mo?e je czeka?. Je?li bowiem uznamy, ?e zwierz?ta posiadaj? interesy, które powinni?my bra? pod uwag? w naszych codziennych decyzjach i konstruowanych przez nas normach, mo?e si? okaza?, ?e biernie przygl?damy si? obozom koncentracyjnym, gwa?tom, niewolniczej pracy, pozbawianiu praw rodzicielskich i torturom. W wielu sektorach gospodarki w ostatich czasach sytuacja zwierz?t si? pogorszy?a. Produkcja mi?sa w ci?gu ostatnich 50 lat wzros?a przynajmniej czterokrotnie i przewiduje si?, ?e podwoi si? do 2050 roku. Zdj?cia z ferm przemys?owych ukazuj? przetrzymywanie zwierz?t, które powoduje ogromne cierpienie a nierzadko zgon. Otwarte rany pokryte odchodami, rozk?adaj?ce si? cia?a towarzyszy, akty kanibalizmu, obdzieranie ze skóry bez pozbawienia ?wiadomo?ci, ciasnota i powodowany ni? stres, s? codzienno?ci? wspó?czesnej hodowli. W naszym kraju przetrzymuje si? w ur?gaj?cych warunkach tysi?ce norek w celu sprzeda?y ich futer na zagraniczny rynek. St?d pojawiaj?ce si?  pytanie o to, czy mamy obowi?zek za wszelka cen? i wszelkimi mo?liwymi ?rodkami si? temu przeciwstawi?? Nie zdziwi chyba nikogo fakt, ?e odpowied? na to pytanie przynajmniej raz na jaki? czas brzmi „tak”.

Poni?ej film, który omawia metody, motywy i uzasadnienie dzia?a? podejmowanych przez radykalnych aktywistów na rzecz zwierz?t:

3) Czy Twoje niepos?usze?stwo powinno mie? charakter publiczny?

By? mo?e Twoja ocena prawa, jako niesprawiedliwego nie powinna prowadzi? do dzia?ania i prób zmiany istniej?cego stanu rzeczy. Je?li jest subiektywnym niezadowoleniem, które wi??e si? jedynie z prywatnym interesem, nie b?dzie mog?a zosta? publicznie usprawiedliwiona. Z drugiej strony milczenie na temat stronniczego czy wr?cz dyskryminuj?cego prawa, mo?na nie tylko uzna? za hipokryzj?, ale ?wiadome tolerowanie z?a (s.62). Zazwyczaj celem aktów niepos?usze?stwa jest zamierzone zwrócenie uwagi na nieprawid?owo?ci do tej pory pomijane przez opini? publiczn?, zatem na tyle na ile to mo?liwe powinny mie? one charakter jawny. Oczywi?cie nie mo?emy oczekiwa? od aktywistów, ?e b?d? za ka?dym razem informowa? nas o swoich zamiarach zw?aszcza, je?eli maj? przynie?? po??dane skutki. Je?li zatem istnieje powszechna ?wiadomo?? o uzasadnionym charakterze wykonywanych dzia?a?, nie musz? by? one jawne (s.82), w przeciwnym razie niezwykle wa?ne jest uwzgl?dnienie konieczno?ci publicznego przedstawienia motywów, za spraw? których zosta?y one podj?te.

Z pewno?ci? wa?ny element planowania dzia?a? stanowi przygotowanie na reakcj? opinii publicznej. Nale?y pami?ta?, ?e informacje mog? trafi? do przeci?tnego obywatela, który nie przeczyta? setek raportów z ferm hodowlanych, laboratoriów, nie zna teorii etycznych. Potrzebne jest zatem rzetelne przemy?lenie podejmowanej kampanii, poznanie przepisów prawa, raportów naukowych, zgromadzenie jak najwi?kszej ilo?ci danych na temat nieetycznych dzia?a? danej firmy/osób. Ka?da krytyka powinna by? konstruktywna, poparta faktami, które wska?? alternatywy, mo?liwo?? wprowadzenia zmian i podj?cia dialogu. Kiedy za? strona przeciwna wypiera si? nieetycznych praktyk, wtedy mo?na polega? jedynie na twardych dowodach, które cz?sto s? zdobywane nielegalnie. Zazwyczaj ??cznikiem mi?dzy grupami dzia?aj?cymi bezprawnie a opini? publiczn? s? powszechnie znane i cenione organizacje takie jak  PETA (Ludzie na Rzecz Etycznego Traktowania Zwierz?t). Otrzymuj? one anonimowe informacje, wykradzione dokumentacje, materia?y wideo, po czym zwo?uj? konferencje prasowe, by przekaza? o?wiadczenia aktywistów oraz uzasadni? i przedstawi? motywy ich dzia?a?. Udzielaj? tak?e pomocy prawnej zatrzymanym, których dzia?anie jest szczególnie wa?ne dla osi?gni?cia wspólnego dla organizacji i aktywistów celu. Dbaj? te? o wykorzystanie zdobytych materia?ów, np. wytoczenie procesów s?dowych sprawcom ujawnionego okrucie?stwa. Nierzadko okazuje si?, ?e to nie aktywi?ci powinni by? karani i zobowi?zani do skrupulatnego uzasadniania swoich dzia?a? lecz osoby reprezentuj?ce instytucje przeciwko którym wyst?puj?.

4) Jakie przepisy zamierzasz z?ama??

Bardzo cz?sto akty niepos?usze?stwa maj? charakter po?redni, oznacza to, ?e z?amane zostaje prawo inne ni? to, które jest przedmiotem protestu (s.76). Wyst?puj?c przeciw segregacji rasowej mog? stawa? w obronie czyich? interesów (dyskryminacja z racji mojego koloru skóry mo?e mnie nie dotyczy?), ponadto mog? stosowa? ?rodki takie jak niszczenie mienia, wkraczanie bez pozwolenia na teren prywatny, wyst?puj?c tym samym przeciw prawu w?asno?ci i innym powszechnie obowi?zuj?cym zasadom, bezpo?rednio nie dotycz?cym przepisów, z którymi walcz?. Dlatego tak istotne jest jasne okre?lenie celu i metod, które zamierza si? stosowa? w walce z niesprawiedliwym prawem, poniewa? bez tego akty niepos?usze?stwa b?d? traktowane jak zwyk?y wandalizm, wybryki i fanaberie, dzia?ania podejmowane jedynie w prywatnym interesie, które nale?y jak najszybciej wyeliminowa?, by utrzyma? publiczny porz?dek.

Dzia?acze nurtu animal welfare, ale tak?e cz??? przedstawicieli nurtu abolicjonistycznego, stoj? na stanowisku, ?e wszelkie postawy radykalne niszcz? pozytywny obraz ruchu animalistycznego i zniech?caj? do pomagania. Warto jednak zauwa?y?, ?e opinia publiczna mo?e zareagowa? przychylnie je?li otrzyma informacj?, i? na skutek w?amania do laboratorium ujawniono bestialskie praktyki. Trudno si? jednak spodziewa? podobnej reakcji w przypadku informacji o zniszczeniu rze?ni/fabryki przez podpalenie, które mog?o powodowa? zagro?enie dla zdrowia lub ?ycia ludzi. Podobnie zreszt? jest z ocen? uwalniania zwierz?t. Nieprzemy?lane wypuszczenie norek z klatek by? mo?e kilku osobnikom uratuje ?ycie, natomiast mo?e stanowi? zagro?enie dla ekosystemu b?d? by? ?miertelne dla samej norki, która nie b?dzie potrafi?a w danym ?rodowisku zdoby? po?ywienia. Zupe?nie inaczej mo?na oceni? dzia?ania typu open rescue, w których aktywi?ci uwalniaj? pojedyncze (najcz??ciej zaniedbane i cierpi?ce) osobniki, zapewniaj? im opiek? weterynaryjn?, dom oraz przy okazji filmuj?, a nast?pnie udost?pniaj? informacje o warunkach, w jakich s? one przetrzymywane. Cz?onkowie tych grup ujawniaj? swoj? to?samo?? i otwarcie mówi? o cierpieniu, jakiego byli ?wiadkami, tak by zmniejszy? barier? mi?dzy zamaskowanymi aktywistami, kojarzonymi z terroryzmem, a opini? publiczn?. Niestety ich dzia?ania wymagaj? ?amania istniej?cych przepisów: zakazu wkraczania na teren prywatny i przyw?aszczania cudzego mienia. Jednak cel - doprowadzenie do zamkni?cia przedsi?biorstw zwi?zanych ze zn?caniem si?, powodowaniem cierpienia i bezsensownej ?mierci zwierz?t - ma u?wi?ca? ?rodki, zw?aszcza, ?e nie mo?na go od wielu lat osi?gn?? drog? bezpo?redniej nowelizacji ustaw czy zmian innych aktów prawnych.

Poni?ej przyk?ad dzia?a? open rescue hiszpa?skich aktywistów z Ingualdad Animal:

5) Czy dopuszczasz u?ycie przemocy?

Niektórzy twierdz?, ?e aby jakiekolwiek akty niepos?usze?stwa wobec prawa mog?y zosta? usprawiedliwione, powinny one wyklucza? u?ycie przemocy. Przy czym przemoc definiuje si? bardzo ogólnie obejmuj?c tym terminem zakres czynów takich, jak: zabicie, obra?enia cielesne, zastraszanie czy szkody materialne (s.84). Nale?y pami?ta?, ?e akty przemocy mo?emy rozró?nia? z uwagi na intencje dzia?aj?cego podmiotu i konsekwencje jego zachowania. Przemoc mo?e by? celem dzia?ania (wi?za? si? z ch?ci? wyrz?dzenia krzywdy), b?d? by? skutkiem, do którego doprowadzi?y dzia?ania podejmowane z zupe?nie innych powodów. Rozs?dne wydaje si? stwierdzenie, ?e istniej? wyj?tkowe okoliczno?ci, w których przemoc mo?e zosta? usprawiedliwiona, na przyk?ad, gdy jest skierowana przeciw wi?kszemu z?u (s.91), tak jak to ma miejsce w aktach samoobrony, ratowania czyjego? ?ycia. Podobnie wydaje si? uzasadnione wprowadzenie rozró?nienia mi?dzy ró?nymi rodzajami dzia?a? uznawanych za przemoc. Wi?kszo?? z nas zgodzi si? z tym, ?e wy?amanie zamka w drzwiach nie jest tym samym, co pobicie ze skutkiem ?miertelnym.

a1sx2_Thumbnail2_shepherd.jpgOrganizacje dzia?aj?ce na rzecz zwierz?t niezwykle rzadko uciekaj? si? do przemocy, przede wszystkim dlatego, ?e ich g?ównym zadaniem jest walka z ni?. Nale?y jednak pami?ta?, ?e zasada nie stosowania przemocy mo?e pomija? przedmioty, które s? traktowane, jako ?rodek s?u??cy udaremnieniu wi?kszego z?a. Oznacza to chocia?by dopuszczanie zniszczenia klatek w celu uwolnienia zwierz?t, niszczenia mienia, które stosowane by?o w okrutnych i nieuzasadnionych testach, wykradania materia?ów badawczych, bed?cych dowodami zn?cania si? nad zwierz?tami. To w?a?nie dzi?ki nim zamkni?to wspomniane ju? laboratorium w University of Pensylvania, po tym jak aktywi?ci wykradli 60 godzin materia?ów dokumentuj?cych wieloletnie zn?canie si? nad ma?pami. Wydaje si? mocno w?tpliwe uto?samianie takich dzia?a? z terorryzmem, cho? oczywi?cie nie nale?y przesadnie ich wybiela?. Jest to ka?dorazowe z?amanie przepisów prawa, najcz??ciej w imi? etycznej sprawiedliwo?ci, które mo?e si? spotka? z reakcj? si? prewencyjnych i prowadzi? do kary wi?zienia. Warto zapami?ta?, ?e celem obro?ców zwierz?t jest nie tylko uratowanie tak wielu istot, jak to mo?liwe, ale przede wszystkim zako?czenie wszelkich czynno?ci, które zwi?zane s? z ich cierpieniem. W zwi?zku z tym, ?e podstawowe praktyki zn?cania si? nad zwierz?tami wci?? stanowi? istotn? ga??? gospodarki, przedsi?biorstwa, które czerpi? z tego zyski sta?y si? celem ataków organizacji takich jak ALF. Dochodzi?o wi?c do dewastacji sklepów z broni? my?liwsk?, podpale? i niszczenia mienia w laboratoriach wiwisekcyjnych, psucia namiotów cyrkowych, uszkodze? pojazdów s?u??cych do transportu zwierz?t do rze?ni.  Radykalne ugrupowania w akcie desperacji si?ga?y te? po stosowanie pogró?ek, a nawet podk?adanie materia?ów wybuchowych w samochodach w celu zastraszenia.

Nie nale?y a priori odrzuca? ?adnego ze stosowanych ?rodków, natomiast podczas podejmowania decyzji o tym, jaki sposób dzia?ania wybra?, (lub jak je oceni?) niezwykle wa?ne jest rozwa?enie jego skutków. Przede wszystkim nale?y sprawdzi?, czy oceniane dzia?anie nara?a czyje? ?ycie b?d? zdrowie, czy negatywnie wp?ywa na prowadzone prozwierz?ce kampanie oraz czy istniej? silne przes?anki za tym, ?e mo?emy dzi?ki niemu zapobiec wi?kszemu z?u. Z tej perspektywy zniszczenie 3 ci??arówek firmy drobiarskiej jakiego dokona?a Milicja Praw Zwierz?t ponad 10 lat temu w Szczecinie nie mia?o wi?kszego sensu. Aktywi?ci nie tylko bowiem nie wp?yn?li na polityk? firmy, lecz równie? w o?wiadczeniu dla prasy nie przygotowali dobrego uzasadnienia swoich dzia?a?. Nie sporz?dzili równie? materia?ów przedstawiaj?cych warunki przetrzymywania drobiu, a mogli narazi? zdrowie ochroniarzy oraz utrwalili wizerunek altywisty-terrorysty, od którego odcinaj? si? lokalne organizacje.

6) Czy istniej? inne sposoby zrealizowania Twoich celów?

Bardzo cz?stym zarzutem wobec aktów ?amania prawa w celu wymuszenia jego zmiany, jest odwo?anie si? do legalnie dost?pnych procedur, które mog? pomóc nam dokona? zmian w ramach systemu (s.98). Pytanie bowiem brzmi, czy nie powinni?my wykorzysta? wszystkich powszechnie dost?pnych sposobów, zanim podejmiemy decyzj? o podwa?aniu porz?dku ustalonego przez wi?kszo?? równie? dla naszego dobra. Kiedy zatem usprawiedliwione b?dzie u?ycie nielegalnych ?rodków? Je?li nasze dotychczasowe dzia?ania ko?czy?y si? niepowodzeniem, a ich powtarzanie daje ten sam wynik, zachodzi warunek, który móg?by usprawiedliwi? naruszanie prawa, jako uzasadnionego niepos?usze?stwa (s.99).  Ponadto nale?y si? zastanowi?, jak powinni?my post?pi? w sytuacji, w której z?amanie zakazu mo?e zapobiec ju? teraz wielkiemu cierpieniu, czy nawet ?mierci konkretnych jednostek, a zastosowanie uprawnionych strategii narzuci nam bierno?? wobec niezas?u?onej krzywdy.

Oczywi?cie ruch wyzwolenia zwierz?t nie jest monolityczny ani pod wzgl?dem teorii etycznych, do których si? odnosi, ani pod wzgl?dem sposobów dzia?ania stosowanych przez ró?ne stowarzyszenia i jednostki. Istnieje wiele metod dost?pnych w a1sx2_Thumbnail1_peta.jpgramach systemu, które mog? by? skuteczne, a nie musz? wi?za? si? z ?amaniem prawa i u?yciem przemocy. Pokojowe zgromadzenia, demonstracje, rozdawanie ulotek, rozsy?anie materia?ów, zbieranie podpisów pod petycjami, przedstawienia uliczne, bilbordy, wyk?ady i wiele innych ?rodków, mo?e wp?ywa? na zmian? dotychczas akceptowanych praktyk. Protesty prowadzone w latach 1996-1999 przez The Fund for Animals, w których zastosowano bierny opór oraz analogi? do cierpi?cych zwierz?t, zako?czy? raz na zawsze okrutne Fred Coleman Memorial Shoot w Pensylvanii, podczas którego rok rocznie (od lat 30-tych) strzelano do ponad 5 tys. go??bi.

Dobrym sposobem prowadzenia dzia?a? mo?e by? wyznaczanie mniejszych zada? ni? "zniesienie wykorzystywania zwierz?t w przemy?le spo?ywczym". Zako?czenie testów kosmetyków na zwierz?tach, hodowli ich na futra, wykorzystywania w cyrkach maj? charakter abolicjonistyczny i  mog? zosta? osi?gni?te w krótszym czasie. S? jednak cele, które s? niemal niemo?liwe do osi?gni?cia przy u?yciu ?rodków dost?pnych w ramach porz?dku prawnego.

Chris DeRose, aktor i za?o?yciel LCA (Ostatnia Szansa dla Zwierz?t) by? kilkana?cie razy skazywany, a tak?e kilkukrotnie pos?any do wi?zienia za swoje dzia?ania na rzecz zwierz?t. Dzi?ki nim uda?o mu si? zebra? dowody wskazuj?ce na firmy i osoby dopuszczaj?ce si? okrucie?stwa wobec zwierz?t, które nast?pnie zosta?y os?dzone i skazane. Ró?norodne metody dzia?ania stosuj? równei? aktywi?ci SHAC. Od 1999 prowadz? oni kampani? wymierzon? przeciw jednemu z najwi?kszych laboratoriów w Europie - Huntington Live Sciences - które zajmuje si? testowaniem produktów przemys?u chemicznego i farmaceutycznego na ok 80 tys. zwierz?tach rocznie.  Dzi?ki temu wielokrotnie uda?o si?  ujawni? powa?ne naruszenia przepisów oraz zn?canie si? nad przetrzymywanymi zwierz?tami przez pracowników. Zdobyte i ujawnione materia?y wp?yn??y na wycofanie si? kilkudziesi?ciu firm ze wspó?pracy z HLS.

7) Czy jeste? gotów podda? si? karze?

Istniej? sytuacje, w których, mimo i? dosz?o do z?amania prawa, mo?na postulowa? odsuni?cie wymierzenia kary (na przyk?ad, kiedy ofiara w akcie samoobrony pozbawia ?ycia seryjnego morderc?). Niemniej ka?dy z nas ma g??bok? ?wiadomo?? tego, ?e nieprzestrzeganie zasad wi??e si? z okre?lonymi sankcjami. Gotowo?? do poddania si? karze wskazuje zwykle, ?e sprawca nie dzia?a? z uwagi na swój prywatny interes (s.122), co mo?e wp?ywa? na zwi?kszenie wiarygodno?ci jego dzia?a?, a tak?e zwróci? uwag? opinii publicznej. Oczywi?cie nie znaczy to, ?e powinien on uzna?, i? na kar? zas?uguje. Jest natomiast wyrazem akceptacji dla systemu. Unikanie kary wydaje si? s?uszne we wspólnotach funkcjonuj?cych w oparciu o niesprawiedliwe prawo, natomiast bardzo cz?sto (zw?aszcza w krajach demokratycznych) akty uzasadnionego niepos?usze?stwa maj? charakter po?redni i nie stanowi? sprzeciwu wobec zasad, które zosta?y naruszone, ani wobec systemu w ogóle. Dlatego bardziej rozs?dne wydaje si? przyj?cie wyznaczonych przez prawo konsekwencji, z jednoczesnym wyra?nym wskazaniem na cel i uzasadnienie podj?tych dzia?a?.

Wspomniany ju? Chris DeRose poddawa? si? wyznaczanym karom dlatego, ?e nie ro?ci? sobie praw do zmiany ca?ego sytemu (wyznaczania nowego porz?dku, w którym w?amania b?d? czym? akceptowalnym moralnie). Uwa?a? jedynie, ?e nie ma innej mo?liwo?ci ni? dzia?a? niezgodnie z nim by zapobiec wi?kszemu z?u. W USA wprowadzono nawet b2ap3_thumbnail_BarryHorne.gifspecjaln? ustaw?, która chroni instytucje wykorzystuj?ce zwierz?ta i okre?la kar? grzywny i wi?zienia w zale?no?ci od dokonanych wykrocze?. Ka?da osoba, która ?wiadoma swoich moralnych racji decyduje si? na radykalne dzia?ania, musi pogodzi? si? z tym, ?e uznana zostanie za przest?pc? i tak te? b?dzie traktowana.

Barry Horne, który pod koniec lat 90tych sta? si? ikon? radykalnego ruchu wyzwolenia zwierz?t, zosta? skazany na 18 lat wi?zienia m.in. za podpalenia w sklepach i instytucjach zwi?zanych z wykorzystywaniem zwierz?t, do których sam si? przyzna?. Nast?pnie zmar? na skutek uszkodze? w?troby wywo?anych kolejnym wi?ziennym strajkiem g?odowym, który podj?? nie w celu zako?czenia swojej kary, ale wywarcia wp?ywu na w?adz? by zdelegalizowa?a wiwisekcj?. Znana jest wspomniana przy okazji dzia?a? grup open rescue strategia tzw. „przyjaznego rebelianta”. Polega ona np. na dokonaniu aktu niepos?usze?stwa, np. zniszczeniu sprz?tu w rze?ni, a nast?pnie pozostawieniu listu z przeprosinami dla pracowników oraz powiadomienie prasy i policji o dokonaniu wykroczenia. Wydaje si?, ?e tym, czego wymaga usprawiedliwione niepos?usze?stwo wobec prawa, jest równie? akceptacja ewentualnej, czasem nies?usznej, kary.

Podsumowanie

Oceniaj?c radykalne dzia?ania podejmowane w obronie zwierz?t powinni?my zada? sobie pytanie: Czy w ?wietle znanych faktów nie zachodz? okoliczno?ci, kiedy ?amanie praw w celu obrony zwierz?t nie tylko nie powinno by? uznawane za moralnie naganne, lecz wr?cz jest naszym obowi?zkiem? Je?li odpowied? jest pozytywna ka?dy, kto ?ami?c prawo chce skutecznie dzia?a? na rzecz zwierz?t, powinien:

1) Wybra? cel dzia?a? uwzgl?dniaj?c: ilo?? cierpienia, jaka si? z nim wi??e, wra?liwo?? opinii publicznej na dany temat, otwarto?? przeciwnika na dyskusj? i wprowadzanie zmian.

2) Zgromadzi? jak najwi?cej informacji o: nieetycznych praktykach stosowanych przez dane przedsi?biorstwo/ osob?, przepisach prawnych zwi?zanych z dan? dzia?alno?ci?, które mog?y zosta? naruszone, akcjonariuszach i inwestorach, którzy je wspieraj?, opiniach ekspertów zwi?zanych z tematem prowadzonej kampanii.

3) Przygotowa? w formie o?wiadczenia uzasadnienie etyczne swoich dzia?a?, wsparte o zgromadzone fakty i ekspertyzy.

4) Uwzgl?dni? reakcj? opinii publicznej przygotowuj?c si? do debaty, krytyki, zarzutów i oskar?e? p?yn?cych z mediów. O ile to mo?liwe zapewni? sobie wsparcie w?ród szanowanych organizacji ekologicznych i pro-zwierz?cych.

5) Zbada? przepisy prawa, mie? dok?adn? ?wiadomo??, jakie przepisy zostan? naruszone oraz jak uzasadni? prawnie pewne dzia?ania.

6) O ile to mo?liwe wykluczy? u?ycie przemocy, zw?aszcza powoduj?ce zagro?enie zdrowia lub ?ycia innych ludzi i zwierz?t.

7) By? gotowym do przyj?cia kary oraz obrony swoich racji przed wymiarem sprawiedliwo?ci.

a1sx2_Thumbnail1_Rosie.jpg

Wyró?nione kursyw? wst?py do ka?dego rozdzia?u tekstu s? rekonstrukcj? tez zawartych w ksi??ce: M. Rutkowski, Niepos?usze?stwo wobec prawa, Wydawnictwo Naukowe PWN SA, Warszawa 2011 . Artyku? powsta? mi?dzy innymi dzi?ki dyskusji, która odby?a si? w ramach seminarium Zak?adu Etyki Instytutu Filozofii US (03.01.2012), uwagom Kazika Pogody oraz kilku ciekawym artyku?om i ksi??kom, które wymieniam poni?ej.

  • Ch. DeRose, In Your Face: From Actor to Activist w: S.J. Armstrong (red.), R.G. Botzler (red.), The Animal Ethics Reader 2nd Edition, Routledge, London and New York, 2008

  • C.L. Dillard, Civil Disobedience: A Case Study in Factors of Effectiveness w: S.J. Armstrong (red.), R.G. Botzler (red.), The Animal Ethics Reader 2nd Edition, Routledge, London and New York, 2008

  • M. Rutkowski, Niepos?usze?stwo wobec prawa, Wydawnictwo Naukowe PWN SA, Warszawa 2011

  • E. Pos?uszna, Ekstremizm ekologiczny, Wydawnictwo Naukowe SCHOLAR, Warszawa 2012

  • P. Singer, H. Spira, Ten Ways to Make a Difference w: S.J. Armstrong (red.), R.G. Botzler (red.), The Animal Ethics Reader 2nd Edition, Routledge, London and New York, 2008

  • P. Strindlund, No?e rze?nickie na sierpy: Obywatelskie niepos?usze?stwo dla zwierz?t, w: P. Singer (red.), W obronie zwierz?t, Czarna Owca, Warszawa 2011

 

Aktualnie zajmuje si? tematem moralnego statusu zwierz?t w Zak?adzie Etyki Uniwersytetu Szczeci?skiego. Od czasu do czasu publikuj? artyku?y popularnonaukowe zwi?zane z tematyk? mojej pracy oraz prowadz? wyk?ady o prawach i interesach zwierz?t pozaludzkich.
Social sharing

Comments

  • rudawy
    rudawy Saturday, 09 February 2013

    ?ród?a

    Ciekawy tekst. Chcia?bym si? jednak dopyta? o ?ród?a. Chodzi mi przede wszystkim o informacje potwierdzaj?ce, ?e rz?d III Rzeszy uchwalaj?c niektóre ustawy ochroniarskie kierowa? si? "dobrem zwierz?t", a nie wprowadzaniem ?cis?ego, sterylnego wr?cz porz?dku, tak jak czyni? to we wszystkich dziedzinach ?ycia.

    W Niemczech w latach 30. zacz?to na ogromn? skal? kopiowa? ameryka?skie wzorce masowych hodowli - nie tylko, jak pisz? niektórzy - ze wzgl?du na plany eksterminacji ?ydów. By?bym wi?c raczej ostro?ny w przytaczaniu tego typu przyk?adów, bo to raczej kiepski PR dla ruchów pro-zwierz?cych. A je?li ju?, to warto by to robi? z rzetelnym przytoczeniem konkretnych ustaw i t?a polityczno-spo?ecznego tamtego czasu. Inaczej b?d? powtarzane has?a w stylu "Hitler te? by? wegetarianinem". Podczas gdy by? jedynie przez pewien czas jaroszem (jad? ryby) i mia?o to pod?o?e zdrowotne, a nie wynikaj?ce z troski o zwierz?ta.

    Co do ilo?ci norek przetrzymywanych na fermach futrzarskich w Polsce, to nie s? to tysi?ce, a miliony. Wed?ug Stowarzyszenia Otwarte Klatki na terenie RP rocznie zabijanych jest oko?o 4,3 mln norek (http://www.otwarteklatki.pl/antyfutro/#.URY7Xx0Y8mw)

  • Urszula Zarosa
    Urszula Zarosa Sunday, 10 February 2013

    Ci?g dalszy ciekawostki

    O stosunku nazistów do zwierz?t przeczyta?am m.in. w ksi??ce El?biety Pos?usznej (któr? zamie?ci?am w bibliografii). Z kolei ona powo?uje si? na dwie pozycje:
    1) L. Ferry, Nowy ?ad ekologiczny- drzewo, zwierz? cz?owiek
    2) B. Sax, Animals In the Third Reich: Pets, Scapegoats, and Holocaust - która "untangles paradoxes such as the Nazis' rigorous laws regarding the humane transportation of cattle in the same railroad cars that carried suffocatingly packed human victims to death camps."
    Zajrza?am te? na wikipedi?, na której po?wi?cono wpis tej tematyce: http://en.wikipedia.org/wiki/Animal_welfare_in_Nazi_Germany - zawiera ona odwo?anie do Saxa, oraz bogat? bibliografi?.
    Poda?am t? informacj? jedynie jako ciekawostk?, bo jest to naprawd? mocne, paradoks, w który trudno uwierzy?. Nie s?dz? jednak by ta informacja mia?a jakiekolwiek znaczenie dla tego, co si? wspó?cze?nie dzieje w ramach ruchu wyzwolenia zwierz?t.

  • rudawy
    rudawy Sunday, 10 February 2013

    Dzi?kuj?.

    ((-;

  • Guest
    AL Tuesday, 12 February 2013

    ochrona zwierz?t

    Uwa?am, ?e ?ycie jest warto?ci? nadrz?dn? i tak jak ratuj?c ?ycie i zdrowie cz?owieka nie nale?y ogl?da? si? na przepisy, tak samo powinno si? post?powa? w przypadku zwierz?t. Wstyd, ?e w XXI wieku nara?a si? ?ywe, czuj?ce istoty na cierpienie i ?mier? dla ludzkiego "widzi mi si?". I niby my mamy by? tym "lepszym gatunkiem"?

  • Guest
    k Tuesday, 12 February 2013

    zwierz?ta te? czuj?

    Zycie zwierz?t jest tak samo wa?ne jak nasze i nie mamy prawa ich zabija? ?eby mie? obiad. Nie potrzebujemy mi?sa ?eby ?y?.Ja nie jem zwierz?t i daje rade. Ka?de ?ywe stworzenie ma prawo do godnego ?ycia i ?mierci

  • Guest
    Hubert Friday, 24 February 2017

    Gratuluj? my?lenia

    Komentarz wspólny dla wszystkich tych rozwa?a?. Macie ju? wspania?ego prekursora. Powinni?cie na pierwszej stronie umie?ci? zdj?cie swego mentalnego mentora i patrona ADOLFA HITLERA. To w?a?nie zrównanie ludzi i zwierz?t doprowadzi?o do powstania obozów koncentracyjnych, komór gazowych i Holokaustu. Widz? ?e wi?kszo?? z was z ch?ci? wsadzi?aby, do odrestaurowanych obozów 99% populacji (jedz?cej mi?sko). Gratulacje ekofaszy?ci!!!!!!!!!!!

  • Guest
    Hubert Friday, 24 February 2017

    Gratuluj? my?lenia

    Komentarz wspólny dla wszystkich tych rozwa?a?. Macie ju? wspania?ego prekursora. Powinni?cie na pierwszej stronie umie?ci? zdj?cie swego mentalnego mentora i patrona ADOLFA HITLERA. To w?a?nie zrównanie ludzi i zwierz?t doprowadzi?o do powstania obozów koncentracyjnych, komór gazowych i Holokaustu. Widz? ?e wi?kszo?? z was z ch?ci? wsadzi?aby, do odrestaurowanych obozów 99% populacji (jedz?cej mi?sko). Gratulacje ekofaszy?ci!!!!!!!!!!!

  • Guest
    KW Tuesday, 12 February 2013

    Sea Shepherd

    "Organizacja Sea Shepherd znana jest z akcji bezpo?rednich, w których niszczone s? statki wielorybników" - nie do ko?ca.

    Warto podkre?li?, ?e Sea Shepherd nigdy nie podejmuj? akcji, których celem jest uszkodzenie statków wielorybniczych. Inn? spraw? jest, ?e niebezpieczne manewry wykonywane zarówno przez flot? aktywistów, jak i k?usowników (poluj?cych na wieloryby, ale tak?e np. nielegalnie ?owi?cych tu?czyki), czasami doprowadzaj? do uszkodzenia statków obydwu stron. Jedyne udokumentowane wydarzenie, w którym mo?na podejrzewa? intencje uszkodzenia statku to wypadek, w którym statek ochrony floty wielorybniczej Shonan Maru nr 2 staranowa? lekki katamaran Sea Shepherd, Ady Gil.

    Znane s? te? przypadki, w którym aktywi?ci SSCS niszczyli sprz?t k?usowników, np. sieci rybackie.

  • Guest
    KW Tuesday, 12 February 2013

    Jeszcze o Sea Shepherd

    Nota bene, Sea Shepherd ciekawie (i trafnie) kategoryzuj? swoje dzia?ania jako "aggresive, non-violent action".

  • Robert Ma?lak
    Robert Ma?lak Wednesday, 20 February 2013

    Refleksje na kanwie "?amania prawa w obronie zwierz?t"

    Zawsze, gdy mowa o nazistach i zwierz?tach przypomina si? ten filmik: https://www.youtube.com/watch?v=KC9XfcJFeOM .
    Bardzo interesuj?cy artyku?. Sukces w ?wiecie globalnej wioski, w jakim ?yjemy, odnosz? ci, którzy s? przede wszystkim dobrze przygotowani. Bez strategii medialnej niewiele si? zdzia?a, podobnie jak bez dobrej dokumentacji dzia?alno?ci, z jak? mamy zamiar walczy?. Z tym jest problem, bo wymaga to cz?sto dzia?a? niemal detektywistycznych. S?abo?? akcji tego typu dostrzegam czasem w tym, ?e s? one nastawione cz?sto wy??cznie na emocje, co zapewne trafia, ale tylko do cz??ci opinii publicznej. Spora cz???, cz?sto ta lepiej wykszta?cona, oczekuje tak?e racjonalnych przes?anek usprawiedliwiaj?cych takie dzia?anie. Niestety organizacje prozwierz?ce zarówno przy tego typu dzia?aniach, jak w w ogóle, rzadko korzystaj? z pracy naukowców, ze znanych mi organizacji, dzia? naukowy (i to bardzo dobry!) ma tylko RSPCA. Emocje tak, ale i dobre przygotowanie merytoryczne.

    W polskich warunkach jest jeszcze wiele do zrobienia bez uciekania si? do takich akcji, co nie znaczy, ?e przy dobrym przygotowaniu te bardziej radykalne nie maj? szans powodzenia. Mo?liwo?? wp?ywania na pewien segment wykorzystywania zwierz?t jest w lokalnych komisjach etycznych ds. do?wiadcze? na zwierz?tach. Ale co z tego? Organizacje cz?sto nie wykorzystuj? przys?uguj?cego im prawa do delegowania do komisji swoich kandydatów lub delegowane s? osoby nie znaj?ce si? na materii, w której maj? podejmowa? decyzje, nie umiej?ce uzasadni? swoich opinii i wniosków lub po prostu niekompetentne. Dlatego zamiast komisji etycznych mamy ich karykatur?, praktycznie wszystkie wnioski s? akceptowane jak nie w lokalnych, to w krajowej komisji etycznej.

    To lu?ne refleksje niekoniecznie na temat, ale na kanwie tego tekstu...
    Tekst wykorzystam na konwersatorium z bioetyki dla doktorantów, jakie zaczn? prowadzi? od przysz?ego roku. ?wietny do dyskusji.

  • Urszula Zarosa
    Urszula Zarosa Wednesday, 20 February 2013

    edukacja

    Serdecznie dzi?kuj? za komentarz, zw?aszcza ?e w zupe?no?ci si? zgadzam z tym co Pan pisze. Staram si? nie narzeka? na lokalny aktywizm, gdy? podziwiam zaanga?owanie i oddanie ludzi, którzy swój wolny czas i pieni?dze po?wi?caj? na walk? o wprowadzenie zmian; niemniej od wielu lat mam poczucie, ?e opieranie ruchu wyzwolenia zwierz?t na przes?ankach emocjonalnych jest niewystarczaj?ce. Na szcz??cie coraz wi?cej organizacji zaczyna si? koncentrowa? na przemy?lanym, dok?adnym, przygotowanym dzia?aniu, jak chocia?by niedawno powsta?e Stowarzyszenie Otwarte Klatki - które opublikowa?o materia?y nakr?cone przez aktywistów na fermach futrzarskich. Publikacji tej towarzyszy?a kampania w mediach, do tego zg?oszono pope?nienie przest?pstwa przez niektórych w?a?cicieli ferm. Na stronie komentuje si? chyba na bie??co dyskusj? polityczn? zwi?zan? z tematem hodowli zwierz?t futerkowych, itd. Ca?a kampania antyfutrzarska wydaje si? bardzo dobrze przygotowana merytorycznie i strategicznie.

    Niestety bardzo cz?sto te? spotykam aktywistów, którzy zupe?nie nie po?wi?caj? czasu na czytanie prac naukowych, gromadzenie faktów, szkolenia, wyk?ady, gdy? maj? poczucie, ?e: oni to wszystko wiedz? i jest oczywistym, ?e zwierz?t nie mo?na krzywdzi?. Niestety stosowane przez nich argumenty zupe?nie mnie (wegank?) nie przekonuj?, wi?c tym bardziej mog? okaza? si? ja?owe w praktyce. Ponadto wydaje mi si?, ?e brakuje te? dostosowania technik do grup docelowych - stworzenia dzia?u edukacji dla dzieci, form aktywno?ci dla nastolatków, zaplecza intelektualnego dla studentów, przyst?pnie przedstawionych informacji dla osób starszych itp.
    Obawiam si? jednak, ?e wi??e si? to w du?ej mierze z finansami. Za granic? w organizacjach takich jak PETA, czy wymienione RSPCA - na etatach zatrudnionych jest wiele osób, które mog? po?wi?ca? swój czas tylko i wy??cznie na dzia?alno?? statutow?. U nas prawami zwierz?t zajmuj? si? g?ównie wolontariusze, którzy godz? prac?, zaj?cia wynikaj?ce z ich pasji/hobby z dzia?aniami na rzecz zwierz?t, wi?c ca?y proces powstania ruchu wyzwolenia zwierz?t, którego g?os naprawd? b?dzie si? liczy?, jest nieco wolniejszy.

    Co do komisji bioetycznych. Równie? zauwa?y?am ten problem wiele lat temu. W szczeci?skiej komisji by? wtedy przedstawiciel organizacji ekologicznej, który nie mia? kompletnego poj?cia o problematyce jak? komisja si? zajmuje, inn? za? osob? (funkcjonuj?c? jako specjalista od bioetyki) by? ksi?dz, który na wyk?adach powtarza?: "ja tam pozwalam na wszystkie testy, bo musz? przecie? studenci na czym? ?wiczy?". Niestety w Polsce nie ma ?adnej organizacji na rzecz zwierz?t, która zajmowa?aby si? testami na zwierz?tach (zapewne dlatego, ?e jest to problem niezwykle z?o?ony i wymaga pot??nej wiedzy oraz pracy). Mam jednak nadziej?, ?e w ko?cu pojawi? si? wykszta?ceni biolodzy i etycy, którzy podejm? t? tematyk?, zw?aszcza, ?e ogromna cz??? aktualnie prowadzonych bada?, to badania cz?sto absurdalne i bezsensowne (co od lat powtarzaj? mi osoby, które trafiaj? na uczelnie medyczne i biotechnologiczne).

    Ciesz? si? niezmiernie, ?e tekst mo?e si? okaza? przydatny na zaj?ciach. Tak? w?a?nie mia? pe?ni? funkcj? - zbioru informacji, które mog? pos?u?y? jako punkt wyj?cia do dalszych rozwa?a?, dyskusji, polemik.

    Film ukazuj?cy Hitlera - bardzo mocny, wr?cz przera?aj?cy - przedstawia jakby rzeczywist? empati? i ciep?o, które trudno jest powi?za? z psychopatycznym umys?em tego cz?owieka. Ogl?daj? go czeka?am, czy mo?e nie wyci?gnie pistoletu, by psa zastrzeli?, bo to by?oby zachowanie bardziej wiarygodne. Jednak podobnie by? mo?e zachowywali si? stra?nicy w obozach spaceruj?c z psami, którym rzucali kie?bask? i g?askali po g?owie podczas gdy dzieci by?y spalane w krematoriach, a doro?li pili wodn? zup?, by ca?y dzie? harowa?, a? do momentu ca?kowitego wycie?czenia.

  • Guest
    Krzysztof Thursday, 13 June 2013

    Moralno?? zagubiona w systemie

    Co do ostatniego akapitu, to taki dysonans moralny by? i jest cz?sto spotykany. Raczej wyj?tkowo mamy do czynienia z psychopatami, dla których przejawianie empatii jest tylko udawaniem i gr?. Osoby pracuj?ce w rze?niach wydaj? si? by? pozbawione empatii, jednak potrafi? mie? zupe?nie inne podej?cie wobec uczu? swoich bliskich, a nawet psów lub kotów. Wi?kszo?? spo?ecze?stwa, mimo ?e potrafi wspó?odczuwa?, to jednocze?nie aprobuje gehenn? zwierz?t w hodowli. Nie zajmuj? si? zawodowo etyk?, ale my?l? ?e ten temat wart jest dog??bnej analizy (chyba, ?e przeoczy?em taki artyku?). Ma to równie? istotne znaczenie w kontek?cie walki o prawa zwierz?t. Zazwyczaj spotykamy si? w takich przypadkach z okre?leniem „schizofrenia moralna”. Jednak traktowanie tego zjawiska jako choroby - a tym jest schizofrenia - pokazuje raczej etyczn? bezradno?? w jego ocenie.
    W kwestii walki o prawa zwierz?t jestem zwolennikiem reformistycznego podej?cia Martina Ballucha. Ludzie ch?tnie uznaj? ró?ne prawa zwierz?t, je?eli zmienia si? system i poszczególne prawa staj? si? norm?. Uwa?am, ?e (poza nielicznymi przypadkami) mamy naturaln? empati? wobec odczuwaj?cych istot i de facto przyznajemy im prawo moralne do tego, ?eby nie cierpia?y. My?lenie, ?e ich ?ycie nie ma warto?ci samej w sobie, to raczej domena filozofów. Natomiast jest potrzeba stopniowego wymuszania zmian systemowych prowadz?cych do obowi?zywania praw zwierz?t. Wracaj?c do przedstawionego dysonansu moralnego. Nale?y sobie zada? pytanie, dlaczego tak bardzo nas dziwi ten stra?nik obozu czy rze?nik? Systemy, w których funkcjonuj? uznaj? przecie? takie post?powanie za normalne, a ludzie zazwyczaj chc? by? normalni, bo s? istotami spo?ecznymi. Dlatego kluczowa jest zmiana norm i systemu, w którym funkcjonuj?.

  • Guest
    Maria Saturday, 02 March 2013

    Dog??bny artyku?

    Bardzo ciekawy artyku?, potwierdzaj?cy dog??bn? znajomo?? poruszanej problematyki. Co ciekawe, jak najbardziej wpisuje si? w konwencj? etyki praktycznej. Pozwala zrozumie? ka?dej osobie, bez wzgl?du na wykszta?cenie, dla której los torturowanych zwierz?t nie jest oboj?tny, na czym polega m?dro?? w dochodzeniu ich praw. Do tej pory brak by?o w?a?nie takiego spojrzenia. Jak?e ciekawe i m?dre s? cytowane fragmenty z pracy prof. Rutkowskiego. Jego wnikliwe s?dy, czy opinie, w artykule przek?adaj? si? na sytuacje praktyczne, z którymi, my, zwykli zjadacze chleba, spotykamy si? cz?sto i nie potrafimy pewnych spraw uzasadni? i m?drze wyja?ni? . Artyku? odpowiada na wiele naszych w?tpliwo?ci przez poddanie analizie bulwersuj?cych zachowa? czy zjawisk wobec bezbronno?ci zwierz?t. Podane argumenty mog? by? wykorzystane podczas ró?nych dyskusji dotycz?cych ochrony czy obrony zwierz?t.

  • Guest
    ajmk Sunday, 28 April 2013

    Pieskie zycie w Polskich schroniskach

    Nie mam wiele do napisania, gdy tego co dzieje sie w Polskich schroniskach i orzeczeniach sadowych o bezkarnosci, to nie mozna tego opisac w kilku zdaniach. To trzeba samemu poczytac i ogladnac zdjecia
    http://www.facebook.com/media/set/?set=oa.435141606573712&type=1

  • Please login first in order for you to submit comments
Blog Naukowy Etyk Praktycznej

Active Groups

No active groups.