Amoralista

Posted by on in Etyka ogólna

Osoba ?wiadoma ci???cego na niej obowi?zku wykonania okre?lonej czynno?ci mo?e nie mie? wystarczaj?co mocnego motywu, aby czynno?? t? wykona? wbrew innym posiadanym przez ni? motywom, które determinuj? j? albo do wykonania czynno?ci innych, ni? nakazuje obowi?zek, albo do wstrzymania si? przed jej wykonaniem. Ka?da tego rodzaju sytuacja konstytuowa? b?dzie

Przypadek sceptycznego amoralisty: „ doskonale zdaj? sobie spraw?, ?e moim obowi?zkiem jest wykona? czyn x, lecz nie mam motywu, aby to uczyni?. Dlaczego w?a?ciwie powinienem wykona? czyn x?”

Sceptyczny amoralista nie kwestionuje moralnej warto?ci czynu, uznaj?c w ten sposób ci???cy na nim obowi?zek. Domaga si? jedynie uzasadnienia konieczno?ci wykonania nakazanego mu przez obowi?zek czynu w kategoriach motywacyjnych; ??da, aby stworzona mu zosta?a psychologiczna mo?liwo?? moralnie w?a?ciwego dzia?ania[1].

Tak rozumiany amoralista g?osi, ?e stoi oto wobec zewn?trznego ??dania, którego ?wiadomo?? nie jest wystarczaj?ca, aby zaopatrzy? go w motyw zdolny nak?oni? go do wymaganego dzia?ania. Wielu z nas uwa?a, ?e ?wiadomo?? obowi?zku nie zawsze zak?ada zgodny z nim motyw. Tak wi?c pytanie amoralisty: „Dlaczego powinienem wykona? czynno??, której wykonanie jest moim obowi?zkiem?” - jest pytaniem uzasadnionym do tego stopnia, do którego nieuzasadnione jest przekonanie ?e istniej?

Idealni sprawcy: kiedy ci??y na kim? obowi?zek moralny, to zawsze jest tak,  ?e ma on motyw aby go wykona?.

Pytanie to wydaje si? zak?ada?, ?e aby nak?oni? sceptycznego amoralist? do wykonania nakazanych mu przez obowi?zek czynów, nale?a?oby odwo?a? si? do pozamoralnych faktów. Przekonywanie go, i? jest moralnie zobowi?zany do ich wykonania jest bezu?yteczne, poniewa? dotyczy jedynie istnienia zewn?trznych wobec niego ??da?, których on w?a?nie nie ma ochoty spe?ni?[2]. Tak wi?c mo?liwo?? dostarczenia amoralnemu sceptykowi motywów do dzia?ania zale?y od warunków innych ani?eli uzasadnienie tego dzia?ania w kategoriach moralnej powinno?ci.

Je?eli nie kwestionuje si? mo?liwo?ci istnienia sceptycznego amoralisty, to tym samym  zak?ada si? jednocze?nie mo?liwo?? istnienia sytuacji, w których ewentualny sprawca wypowiadaj?c s?d: „Mam obowi?zek wykona? x” oraz s?d: „Nie chc? wykona? x”, nie wypowiada wykluczaj?cych si? nawzajem twierdze?. Nie by?oby zatem niczym absurdalnym ani niedorzecznym domaganie si? pozamoralnego uzasadnienia dla ci???cych na nas obowi?zków moralnych; szczególnie, gdy wykonanie wskazanych przez nie czynno?ci mog?oby umniejszy? lub zniweczy? to, co uznajemy za w?asne dobro. U podstaw takiego przekonania le?y zwykle zasada maksymalizacji w?asnego dobra, wed?ug której mamy wystarczaj?ce motywy do wykonywania jedynie tych dzia?a?, które najbardziej sprzyjaj? naszemu dobru. Chc?c zatem odpowiedzie? na pytanie amoralisty, winni?my zwróci? jego uwag? na zwi?zek, jaki ma wykonanie przez niego moralnie obowi?zkowych czynów z jego w?asnym dobrem. Taki sposób post?powania zak?ada, ?e

Obowi?zki moralne wymagaj? sankcji: Aby zaopatrzy? sprawc? w motyw do wykonania czynu x, cz?sto jest niewystarczaj?ce przekonywanie go, i? ma on moralny obowi?zek wykona? x; zamiast tego nale?a?oby mu wskaza?, i? wykonanie x sprzyja w jaki? sposób – po?rednio lub bezpo?rednio – temu, co uwa?a on za w?asne dobro.

Teza, i? obowi?zki moralne wymagaj? sankcji, mo?e s?u?y? jako wiarygodne wyt?umaczenie tej wersji moralnego sprawcy, która odrzuca twierdzenie, i? posiadanie motywów jest koniecznym warunkiem obowi?zku. Prawomocno?? w ten sposób interpretowanego prze?wiadczenia jest uzasadniona w stopniu, w jaki obowi?zki moralne sprzyjaj? dobru tych, do których s? adresowane. Tak wi?c, gdyby w praktyce wykonywanie obowi?zkowych czynów zawsze sprzyja?o dobru sprawcy, to powo?uj?c si? na zasad? maksymalizacji w?asnego dobra, mo?liwe by?oby uzasadnienie prze?wiadczenia o idealnym sprawcy.

Wymagan? zale?no?? pomi?dzy obowi?zkiem a motywacj? zak?ada faktycznie

Prawo Platona-Butlera: pomi?dzy obowi?zkiem moralnym wykonania czynu x a dobrem osoby, na której obowi?zek ten ci??y, istnieje taka relacja, ?e jest rzecz? niemo?liw?, aby wykonanie przez t? osob? czynu x nie sprzyja?o jej dobru[3].

Wydaje si?, ?e prze?wiadczenie dotycz?ce idealnego sprawcy sprzeczne jest z przypadkiem sceptycznego amoralisty. Je?eli bowiem prawd? jest, ?e istnienie moralnego obowi?zku bywa równoznaczne z posiadaniem motywu do dzia?ania, to istnienie sceptycznych amoralistów jest niemo?liwe. Czy tak jest rzeczywi?cie? Rzecz? znan? jest, ?e powiedzenie, i? osoba A „ma motyw” aby wykona? dzia?anie x, mo?e mie? dwa znaczenia[4]. W znaczeniu faktycznym jest ono równoznaczne powiedzeniu, ?e osoba A podlega dzia?aniu tego motywu lub ?e wykonuje dzia?anie x. W znaczeniu dyspozycyjnym natomiast jest ono równoznaczne powiedzeniu, ?e motyw ten mo?e nak?oni? osob? A do wykonania tego dzia?ania lub ?e osoba A mo?e je wykona?. Prze?wiadczenie o idealnym sprawcy uniemo?liwia istnienie sceptycznego amoralisty tylko wówczas, je?eli obowi?zki moralne zak?adaj? motywacj? w znaczeniu faktycznym. Pytanie: „Dlaczego powinienem wykona? czynno??, której wykonanie jest moim obowi?zkiem?” - nie ma w znaczeniu faktycznym ?adnego sensu. Nieu?wiadomienie sobie przez pytaj?cego faktu, ?e ma on motyw, nie mo?e powstrzyma? go od wykonania czynu x w takim samym stopniu, jak ?wiadomo?? faktu, i? ma motyw, nie przyczynia si? do tego, ?e wykonuje on czyn x. Post?powanie sprawcy nie zale?y bowiem od jego wiedzy o tym, jak? ma motywacj? do dzia?ania. Istnienie sceptycznego amoralisty jest zrozumia?e tylko wówczas, je?eli definicja idealnego sprawcy zak?ada dyspozycyjne znaczenie motywacji. Tylko przy takim za?o?eniu mo?na utrzymywa?, ?e zdolno?? wykonywania moralnie obowi?zkowych czynów zale?y zarówno od tego, ?e sprawca ma odpowiedni motyw, jak równie? od tego, ?e u?wiadamia on sobie i? go ma.  Pytanie: „Dlaczego powinienem wykona? czyn x?” uzasadnione jest w oparciu o tak? teori? motywacji, która motywy do moralnego post?powania ??czy z maksymalizacj? w?asnego dobra. Sceptyczny amoralista domaga si? zatem wiedzy, której dostarczy? mu mo?e prawo Platona-Butlera.

Prze?wiadczenie o idealnym sprawcy, które zak?ada faktyczne znaczenie motywacji, zaprzecza istnieniu ludzi maj?cych w?tpliwo?ci co do tego czy powinni post?powa? zgodnie z moralnym obowi?zkiem; zaprzecza równie? istnieniu tych, którzy post?puj? wbrew w?asnym obowi?zkom. Z kolei druga wersja idealnego sprawcy, która zak?ada dyspozycyjne znaczenie motywacji, uznaje mo?liwo?? istnienia ludzi, którzy maj? w?tpliwo?ci czy powinni post?powa? zgodnie z obowi?zkiem, lecz zaprzecza istnieniu tych, którzy post?puj? wbrew w?asnym obowi?zkom. Obie wersje g?osz? zgodnie, ?e nie istnieje niemoralny sprawca. Tak wi?c ka?dy, kto nie kwestionuje moralnego obowi?zku wykonania czynu x i twierdzi jednocze?nie, ?e nie ma wystarczaj?cego motywu, aby czyn ten wykona?, pope?nia b??d, wynikaj?cy z przeoczenia koniecznego zwi?zku pomi?dzy moralnym obowi?zkiem a w?asnym dobrem, o którym mówi prawo Platona-Butlera. Niemoralne zachowanie jest bowiem w ramach tej teorii rezultatem przypadkowego niedopatrzenia lub epistemologicznego defektu sprawcy.

Czy zawsze mo?na przekona? sceptycznego amoralist??

 

Zgodnie z prze?wiadczeniem o idealnym sprawcy, pytanie sceptycznego amoralisty powstaje wtedy, gdy nie jest on dostatecznie przekonany, ?e wykonanie moralnego obowi?zku sprzyja jego dobru. Mo?na powiedzie?, ?e kwestionuje on w ten sposób Prawo Platona-Butlera. Czy ma racj??

Prawo Platona-Butlera mo?na interpretowa? na dwa sposoby. Mo?na, po pierwsze, utrzymywa?, ?e wykonanie moralnie obowi?zkowego czynu nie wymaga od sprawcy po?wi?cenia jakiejkolwiek cz??ci jego dobra, natomiast niewykonanie moralnego obowi?zku nie ma  innej konsekwencji, oprócz utraty tego dobra, które przynios?oby jego wykonanie. Mo?na równie?, po drugie, zak?ada?, ?e niewykonanie moralnego obowi?zku ma gorsze konsekwencje dla sprawcy, ani?eli jego wykonanie. Interpretacja druga obejmuje dwa przypadki: (a) wykonanie obowi?zkowego czynu sprzyja dobru sprawcy i nie wymaga od niego po?wi?cenia, niemniej jego niewykonanie, oprócz utraty tego dobra, które przynios?oby jego wykonanie, ma jakie? dalsze przykre konsekwencje; (b) zarówno wykonanie, jak i niewykonanie moralnego obowi?zku maj? dla sprawcy przykre konsekwencje; mo?na jednak zupe?nie poprawnie powiedzie?, ?e wykonanie moralnego obowi?zku przyczynia si? do jego dobra.

Wynika z tego, ?e pytanie sceptycznego amoralisty mo?e dotyczy? dwóch ró?nych rzeczy. Mo?e  on  pyta?,  czy istnieje

 Obowi?zek wymagaj?cy po?wi?cenia: Obowi?zek nakazuje wykonanie dzia?ania, które wymaga od sprawcy po?wi?cenia jakiej? cz??ci w?asnego dobra.

Mo?e  on jednak?e pyta? tak?e o to, czy istnieje 

Przypadek nierekompensuj?cego si? obowi?zku: Obowi?zek nakazuje wykonanie dzia?ania sprzyjaj?cego dobru innych ludzi w taki sposób, który nie rekompensuje po?wi?cenia, jakie wymaga?o jego wykonanie.

Aby utrzyma? prze?wiadczenie o idealnym sprawcy zak?adaj?c pierwsz? wersj? prawa Platona-Butlera, nale?a?oby zaprzeczy? istnieniu obowi?zków wymagaj?cych po?wi?cenia, co by?oby równoznaczne z zaprzeczeniem istnienia nierekompensuj?cych si? obowi?zków. Tak wi?c wykonanie okre?lonego dzia?ania nie mog?oby stanowi? dla nikogo obowi?zku moralnego, o ile jego wykonanie wymaga?oby po?wi?cenia jakiej? cz??ci w?asnego dobra. U podstaw tego pogl?du le?y przekonanie, i? nie istnieje konieczna wzajemna zale?no?? pomi?dzy dobrem poszczególnych osób, tj. ?e dobro jednego cz?owieka mo?e zosta? okre?lone niezale?nie od dobra innych ludzi. Aby uzasadni? prawo Platona-Butlera nale?a?oby przyj?? faktycznie mocniejsz? wersj?, zaproponowan? przez Roberta Nozicka: ?e nie mo?na okre?li? dobra jednego cz?owieka w kategoriach dobra innych ludzi, tj. ?e nie ma ?adnego koniecznego zwi?zku pomi?dzy dzia?aniem sprzyjaj?cym dobru innych ludzi a dobrem sprawcy[5].

Nie wydaje si?, aby powy?sze rozumowanie dowodzi?o s?uszno?ci prze?wiadczenia o idealnym sprawcy. Nie wyklucza ono bowiem sytuacji, w których niewykonanie obowi?zków moralnych bardziej sprzyja dobru sprawcy ni? ich wykonanie[6]. Aby uzasadni? istnienie idealnego sprawcy nale?a?oby pokaza?, i? jest odwrotnie: ?e niewykonanie moralnie obowi?zuj?cego czynu nie sprzyja bardziej dobru sprawcy ani?eli jego wykonanie. Je?eli próba dowiedzenia tego nie zako?czy si? sukcesem, to tak naprawd? nie wiadomo, sk?d bierze si? przekonanie, ?e sprawca wykona zalecane mu przez moralno?? dzia?anie x, a nie wykona zabronionego mu dzia?ania y lub z. Pytanie sceptycznego amoralisty: „Dlaczego powinienem wykona? x?” jest w tym przypadku równie? pytaniem metaetycznym, domagaj?cym si? racji, które uzasadnia?yby s?uszno?? prze?wiadczenia o idealnym sprawcy. Odpowied? stwierdzaj?ca, ?e wykonanie przez niego czynu x sprzyja jego dobru, nie jest faktycznie odpowiedzi?, której on oczekuje. Nie stwarza ona psychologicznej konieczno?ci w?a?ciwego moralnie post?powania. Jego sceptycyzmu nie wyeliminuje bowiem pewno?? tego dobra, które przyniesie ze sob? zgodne z moralnym obowi?zkiem zachowanie, lecz jego przekonanie, ?e niewykonanie obowi?zku nie sprzyja bardziej jego dobru, ni? jego wykonanie. Sceptyczny amoralista domaga si? zatem wiedzy, której tak rozumiane prze?wiadczenie o idealnym sprawcy da? mu nie mo?e.

Osoba, która nie kwestionuje w?asnego obowi?zku i twierdzi jednocze?nie, ?e nie ma motywu aby go wykona?, nie pope?nia b??du. Wprost przeciwnie. Jej pytanie mo?e by? rezultatem przeoczenia, ?e prawo Platona-Butlera jest niewystarczaj?ce, aby dowie?? istnienie idealnych sprawców. Jest niewystarczaj?ce w tym sensie, i? dopuszcza mo?liwo?? istnienia niemoralnego sprawcy. Tak rozumiane prze?wiadczenie o idealnym sprawcy wydaje si? by? wewn?trznie sprzeczne: dopuszcza mo?liwo?? istnienia idealnego sprawcy, którego istnieniu zaprzecza. Aby utrzyma? wiarygodno?? prze?wiadczenia o idealnym sprawcy przy pomocy drugiej wersji prawa Platona-Butlera, nale?a?oby zaprzeczy? istnieniu nierekompensuj?cych si? obowi?zków. Nie jest natomiast konieczne, aby zaprzecza? istnieniu obowi?zków wymagaj?cych po?wi?cenia. Tak wi?c ?adne dzia?anie nie mog?oby stanowi? moralnego obowi?zku, o ile jego wykonanie sprzyja?oby dobru innych ludzi w taki sposób, który nie rekompensowa?by po?wi?cenia sprawcy. Interpretowane z tego punktu widzenia prze?wiadczenie  o idealnym sprawcy zak?ada, ?e sprawca b?dzie mia? motyw, aby wykona? moralny obowi?zek, je?eli takie post?powanie najpe?niej zrekompensuje jego po?wi?cenie. Idealny sprawca kieruje si? zatem   w swoim post?powaniu zasad?, ?e

Po?wi?cenie wymaga rekompensaty: Osoba A wykona dzia?anie x, je?eli ?adne inne mo?liwe dla niej do wykonania dzia?anie nie zrekompensuje jej po?wi?cenia w taki stopniu, jak wykonanie x.

W ten sposób zakwestionowane zostaje twierdzenie, które le?y u podstaw prze?wiadczenia o idealnym sprawcy opartym na pierwszej wersji prawa Platona-Butlera, mianowicie, ?e nie ma zwi?zku mi?dzy dzia?aniem sprzyjaj?cym dobru innych ludzi a interesem sprawcy. Zasada mówi?ca, i? po?wi?cenie wymaga rekompensaty zak?ada, ?e pomi?dzy dobrem poszczególnych ludzi istnieje faktyczna zale?no??, która pozwala okre?li? dobro jednej osoby w kategoriach dobra innych ludzi[7]. Problem, przed którym stoj? zwolennicy drugiej wersji prze?wiadczenia o idealnym sprawcy polega na pogodzeniu ze sob? twierdzenia o obiektywno?ci obowi?zków moralnych z twierdzeniem o ich motywacyjnej mocy. Musz? oni dowie??, ?e przekonanie, i? obowi?zek moralny odnosi si? do sprawcy niezale?nie od po?wi?cenia, jakie wymaga jego wykonanie, nie przeczy przekonaniu, ?e sprawca b?dzie mia? motyw aby go wykona?.

Chc?c uzasadni? istnienie idealnego sprawcy, nale?a?oby faktycznie przyj?? zasad?, ?e

Obowi?zek moralny wymaga podwójnej sankcji: Aby zaopatrzy? osob? A w motyw do wykonania czynu x, jest cz?sto niewystarczaj?ce przekonywanie jej, ?e ma ona moralny obowi?zek wykona? x; zamiast tego nale?a?oby jej wskaza?, ?e wykonanie x sprzyja temu, co uwa?a za w?asne dobro w tym sensie, ?e (a) niewykonanie x pozbawi j? tego dobra, które przynios?oby jej wykonanie x oraz, ?e (b) niewykonanie x nie tylko pozbawi j? tego dobra, które przynios?oby jej wykonanie x, lecz b?dzie mia?o dla niej dalsze przykre konsekwencje, które spowoduj?, ?e niewykonanie x nie b?dzie w takim stopniu sprzyja?o jej dobru, jak wykonanie x. 

Uwa?a si?, ?e koncepcja podwójnej sankcji jest najlepszym wyt?umaczeniem zgodno?ci ludzkich zachowa? z moralnymi normami. Zwolennicy takiego pogl?du poparliby zapewne nast?puj?c? wypowied?: „”Dyrektywa ma moraln? moc zobowi?zuj?c?” znaczy „Nie jest spraw? wy??cznie osoby do której dyrektywa ta jest adresowana decydowa?, czy post?pi? zgodnie z ni? czy te? nie”. Rzecz? uzasadnion? dla spo?ecze?stwa jest podj?cie kroków zapewniaj?cych, aby jego cz?onkowie post?powali zgodnie z nimi. Istot? tego prze?wiadczenia jest to, ?e zobowi?zuj?ca moc s?dów o obowi?zku le?y w fakcie, i? adresaci takich dyrektyw wiedz?, ?e podlegaj? ryzyku sankcji, je?eli zgodnie z nimi nie post?puj?”[8].

Zasad? podwójnej sankcji utrzymuj? faktycznie te teorie moralnego obowi?zku, które uto?samiaj? obowi?zek moralny z jak?? form? nakazu lub polecenia, wobec których niepos?usze?stwo sprawcy zawsze poci?ga za sob? przykre dla niego konsekwencje. Osoba ho?duj?ca prze?wiadczeniu o idealnym sprawcy mo?e si? odwo?a? do dwóch tego rodzaju teorii:

 Teorii Austina: istnienie nakazu lub polecenia wykonania okre?lonej czynno?ci jest wystarczaj?cym i koniecznym warunkiem istnienia moralnego obowi?zku wykonania tej czynno?ci[9].

oraz

Teorii Harta: istnienie nakazu lub polecenia wykonania okre?lonej czynno?ci jest koniecznym lecz niewystarczaj?cym warunkiem istnienia moralnego obowi?zku wykonania tej czynno?ci. Osoba A nie mo?e mie? obowi?zku moralnego aby wykona? x, o ile nie zosta?o wyra?one pod jej adresem tak rozumiane polecenie; jednak nie ka?de polecenie wykonania        x konstytuuje dla niej moralny obowi?zek; jest tak tylko wówczas, gdy akceptuje ona polecenie nakazuj?ce jej tak czyni?[10].

 

Zgodnie ze stanowiskiem Austina sceptyczny amoralista ma moralny obowi?zek niezale?nie od tego, czy akceptuje istniej?cy nakaz czy te? nie. Wedle opinii Harta ma on taki obowi?zek tylko wówczas je?eli nakaz jest przez niego akceptowany. Ró?nica ta ma istotne znaczenie dla sposobu istnienia obowi?zków moralnych. Nie ma ona jednak wi?kszego znaczenia dla tych, którzy s? przekonani o istnieniu idealnych sprawców, poniewa? obie teorie mog? traktowa? przypadek sceptycznego amoralisty w taki sam sposób: pytanie amoralisty dowodzi jedynie tego, ?e nie zdaje on sobie sprawy z dzia?ania zasady podwójnej sankcji; jest on nie?wiadomy, ?e konsekwencje niezastosowania si? do ci???cego na nim obowi?zku b?d? dla niego tak dotkliwe, ?e dobro, jakie w ten sposób osi?gnie (tzn. to, co uzna za w?asne dobro), b?dzie mniejsze od dobra, które osi?gn??by, gdyby wykona? moralny obowi?zek. To, co sprawca móg?by uwa?a? za w?asne dobro, nie jest faktycznie niezale?ne od dobra innych ludzi. Jest to egzemplifikacja regu?y o zale?no?ciach partykularnych interesów, któr? utrzymuj? zwolennicy idealnego sprawcy. Zgodnie z t? regu?? pomi?dzy partykularnymi interesami poszczególnych ludzi istnieje faktyczna zale?no??, która pozwala okre?li? dobro jednej osoby w kategoriach dobra innej osoby lub innych osób. Zale?no?? t? zapewnia zasada podwójnej sankcji.

Nale?y przyzna?, ?e istnieje du?e prawdopodobie?stwo, ?e tak scharakteryzowany sprawca mo?e istnie?. Mo?na wyobrazi? sobie spo?ecze?stwo, w którym wysoki stopie? internalizacji norm oraz drako?skie kary za niezgodne z nimi post?powanie powoduj?, ?e ludziom obcy jest sceptycyzm amoralisty. Czy byliby to jednak idealni sprawcy?

Niekiedy utrzymuje si?, ?e poj?cie obowi?zku tylko  w niewielkim stopniu odnosi si? do moralno?ci i ?e jest to poj?cie funkcjonuj?ce g?ównie w ?wiecie prawa. Wed?ug Herberta Harta przypisywanie komu? moralnego obowi?zku jest prawid?owe w odniesieniu do sytuacji, w których ma on obowi?zek prawny[11]. Pogl?d ten nadaje koncepcji idealnego sprawcy du?? wiarygodno??, poniewa? dostarcza przekonywuj?cego wyja?nienia tej relacji pomi?dzy obowi?zkiem a motywacj?, któr? ona zak?ada?a. Czy oznacza to jednak, ?e dylemat sceptycznego amoralisty jest pozorny? Czy sceptycyzm amoralisty wynika jedynie z niedopatrzenia lub niedoinformowania?

Za?o?enie, ?e mo?liwo?? zastosowania odpowiednich sankcji wobec sprawcy za niewykonanie dzia?ania x jest koniecznym i wystarczaj?cym warunkiem uznania x za moralnie obowi?zuj?ce, prowadzi do wniosku, i? sprawca ma moralny obowi?zek stosowania si? do wszystkich adresowanych do niego nakazów, o ile niepos?usze?stwo wobec nich  poci?ga za sob? odpowiednie sankcje. Teoria Austina, na której opiera si? ta wersja idealnego sprawcy, zak?ada, i? to?samo?? pomi?dzy obowi?zkiem moralnym a nakazem oznacza nie tylko, ?e nakaz i obowi?zek dostarczaj? sprawcy motywu, lecz równie?, ?e dostarczaj? identycznego uzasadnienia dla podj?tego dzia?ania. Z tego powodu prze?wiadczenie o idealnym sprawcy nie mo?e by? w pe?ni wiarygodne.

Je?eli za?o?ymy nawet, i? ka?dy tego rodzaju nakaz zaopatrzy sceptycznego amoralist? w odpowiedni motyw do dzia?ania, to nie znaczy to, ?e ka?dy tego rodzaju nakaz lub polecenie dostarczy mu równie? rozstrzygaj?cej racji uzasadniaj?cej jego dzia?anie. Ró?nica mi?dzy nakazem a moralnym obowi?zkiem jest bardziej z?o?ona. Nakaz wykonania x nie zawsze dostarcza moralnego uzasadnienia dla wykonania x (cho? mo?e zawsze dostarczy? odpowiedniego motywu), a niewykonanie nakazanego dzia?ania  mo?e by? moralnie uzasadnione (cho? mo?e by? niemo?liwe z powodu braku motywu), podczas gdy moralny obowi?zek wykonania x zawsze dostarcza uzasadnienia dla wykonania x, a niewykonanie x jest nieuzasadnione[12]. Ponadto, powiedzenie, ?e „ka?dy, kto ma obowi?zek wykona? x, ma motyw aby to uczyni?”, jest w tej wersji  idealnego sprawcy tautologi?. Proces uzasadniania przebiega bowiem w sposób nast?puj?cy: jest prawd?, ?e ka?dy, kto ma moralny obowi?zek wykona? x, ma motyw, aby tak post?pi?, poniewa? ka?dy b?dzie mia? motyw, aby wykona? x, o ile niepos?usze?stwo wobec nakazu wykonania x b?dzie mia?o dla niego odpowiednio przykre konsekwencje; a je?li kogo? spotykaj? przykre konsekwencje za niepos?usze?stwo wobec nakazu wykonania x, to znaczy, i? ma moralny obowi?zek wykona? x. Tak wi?c powiedzenie: „ka?dy, kto ma obowi?zek wykona? x, ma motyw aby wykona? x” oznacza faktycznie, ?e „ka?dy, kto ma obowi?zek wykona? x, ma obowi?zek wykona? x”. Nie wiadomo zatem, czy rzeczywi?cie ka?dy, kto ma obowi?zek, ma równie? motyw, aby go wykona?.

Nawet najbardziej zagorza?y zwolennik idealnego sprawcy uniknie tych zarzutów, je?eli mo?liwo?? zastosowania odpowiednich sankcji wobec sprawcy za niewykonanie dzia?ania x jest koniecznym, lecz niewystarczaj?cym warunkiem uznania x za moralnie obowi?zuj?ce. Tak? zale?no?? faktycznie zak?ada teoria  Harta. G?osi si? tu bowiem, ?e sprawca nie ma moralnego obowi?zku wykona? x, je?eli nie zosta?o skierowane pod jego adresem takie ??danie wykonania x, którego niespe?nienie poci?ga za sob? przykre konsekwencje oraz – w przypadku skierowania pod jego adresem takiego ??dania – je?eli ??danie to nie zostanie przez niego zaakceptowane. Ka?dy z powy?szych dwóch warunków jest konieczny, aby osoba A mia?a obowi?zek, lecz ?aden  z nich nie jest wystarczaj?cy, aby go powo?a? do ?ycia. Tylko razem mog? stanowi? wystarczaj?cy i konieczny warunek istnienia moralnego obowi?zku.

Tak rozumiana koncepcja idealnego sprawcy nara?ona jest na pewne zarzuty. Powiedzenie, i? kto? akceptuje lub aprobuje moralny obowi?zek oznacza? mo?e, ?e je?eli b?dzie mia? obowi?zek wykona? x, to b?dzie mia? motyw, aby to uczyni?, w tym znaczeniu poj?cia „mie? motyw”, który nazwa?em faktycznym. Teoria idealnego sprawcy, która zak?ada faktyczne znaczenie motywacji, zaprzecza istnieniu zarówno sceptycznego amoralisty, jak równie? niemoralnego sprawcy. Mo?e to uczyni? na dwa sposoby. Mo?e zak?ada?, i? jest faktycznie niemo?liwe, aby móg? istnie? kto?, kto b?d?c ?wiadomym moralnego obowi?zku, nie mia?by wystarczaj?cego motywu. Mo?e równie? zak?ada?, ?e jest niemo?liwe, aby móg? istnie? obowi?zek dla kogo?, kto nie ma wystarczaj?cego motywu, aby go wykona?. Wersja druga g?osi, i? posiadanie przez sprawc? motywu wystarczaj?cego do wykonania dzia?ania x, jest koniecznym warunkiem istnienia obowi?zku wykonania x. Sprawca nie mo?e zatem mie? moralnego obowi?zku, o ile nie ma wystarczaj?cego motywu do w?a?ciwego moralnie post?powania, który jest niezale?ny od faktu, ?e ma on taki obowi?zek. Wersja pierwsza jest z tego punktu widzenia ma?o wiarygodna: je?eli istnienie motywu nie jest warunkiem istnienia obowi?zku, to nie mo?na racjonalnie zaprzeczy? istnienia sceptycznego amoralisty.

Powiedzenie, ?e kto? akceptuje lub aprobuje moralny obowi?zek mo?e równie? znaczy?, ?e gdy b?dzie mia? obowi?zek, to b?dzie mia? motyw w tym znaczeniu poj?cia „mie? motyw”, który nazwany zosta? znaczeniem dyspozycyjnym. Teoria idealnego sprawcy zak?adaj?ca dyspozycyjne znaczenie motywacji, zaprzecza istnieniu niemoralnego sprawcy, natomiast uznaje mo?liwo?? istnienia sceptycznego amoralisty. Jest wiarygodna w takim samym stopniu, jak druga wersja idealnego sprawcy, która zak?ada faktyczne znaczenie motywacji; utrzymuje bowiem internalistyczny charakter relacji pomi?dzy obowi?zkiem a motywacj?. Tak wi?c osoba A mo?e by? ?wiadoma, i? ma obowi?zek wykona? x i mo?e nie mie? wystarczaj?cego motywu do dzia?ania; jest jednak niemo?liwe, aby osoba mia?a obowi?zek wykona? x i nie mia?a stosownego motywu.

Ró?nica pomi?dzy teori?, która zak?ada faktyczne znaczenie motywacji, a t?, która zak?ada jej dyspozycyjne znaczenie, polega jedynie na tym, ?e o ile w pierwszym przypadku sprawca ma wystarczaj?cy motyw aby wykona? moralny obowi?zek, to w przypadku drugim jego motyw nie mo?e sk?oni? go do dzia?ania. W obu przypadkach motyw jest jednak koniecznym warunkiem obowi?zku. Tak rozumiana teoria idealnego sprawcy zak?ada równie?, ?e je?eli kto? nie zaakceptuje moralnego obowi?zku wykonania x w ?adnym z dwóch wyró?nionych znacze?, to w ogóle nie ma moralnego obowi?zku tego uczyni?. Wydaje si? to sprzeczne z tym, co faktycznie g?osi prze?wiadczenie o idealnym sprawcy, mianowicie, ?e kiedy kto? u?wiadamia sobie moralny obowi?zek, aby wykona? x, to ma obowi?zek, aby tak post?pi?, niezale?nie od tego, czy akceptuje moralny obowi?zek czy nie; tym samym zawsze ma motyw, aby wykona? dzia?anie x.

Trudno jest uzasadni? twierdzenie, ?e u?wiadomienie sobie przez sprawc? obowi?zku dostarcza mu wystarczaj?cego motywu do jego wykonania. Z drugiej strony, nie mo?na jednak w pe?ni uzasadni? twierdzenia, ?e ?wiadomo?? moralnego obowi?zku nigdy nie dostarcza wystarczaj?co mocnego motywu do dzia?ania osobie kieruj?cej si? w swoim post?powaniu zasad? maksymalizacji w?asnego dobra. Maj? miejsce faktycznie przypadki, które mog?yby s?u?y? jako egzemplifikacja tak rozumianego idealnego sprawcy. S? one dwojakiego rodzaju: (a) gdy sprawca ?wiadomy jest ci???cego na nim obowi?zku, który nie wymaga od niego po?wi?cenia, i w naturalny sposób, bardziej ni? jakiekolwiek inne dzia?anie, które móg?by wykona?, sprzyja temu, co uwa?a za w?asne dobro; (b) gdy sprawca ?wiadomy jest ci???cego na nim moralnego obowi?zku, który wymaga od niego po?wi?cenia, lecz na skutek dzia?ania zasady podwójnej sankcji, wykonanie obowi?zku bardziej sprzyja temu, co uwa?a za w?asne dobro, ni? wykonanie jakiegokolwiek innego dzia?ania. Przypadki te odpowiadaj? dwóm wyró?nionym wersjom prawa Platona-Butlera. Nie mog? jednak s?u?y? jego uzasadnieniu. Nie mo?na bowiem uzasadni? twierdzenia, ?e zawsze ?wiadomo?? moralnego obowi?zku dostarczy wystarczaj?co mocnego motywu do dzia?ania osobie kieruj?cej si? w swoim post?powaniu maksymalizacj? w?asnego dobra.

b2ap3_thumbnail_Dlaczego-potrafimy-dzialac-moralnie_Miroslaw-Rutkowskiimages_big29978-83-7383-459-0.jpg

Powstaje pytanie, czy idea idealnego sprawcy mo?e uzasadni? twierdzenie, ?e ?wiadomo?? moralnego obowi?zku zawsze dostarcza sprawcy, kieruj?cemu si? w swoim post?powaniu w?asnym dobrem, s?abszego motywu do dzia?ania. Wydaje si?, ?e odpowied? by?aby twierdz?ca, gdyby teoria idealnego sprawcy obejmowa?a regu?? o zale?no?ci partykularnych interesów g?osz?c?, ?e pomi?dzy interesami poszczególnych ludzi istnieje faktyczna zale?no??, która pozwala okre?li? dobro jednej osoby w kategoriach dobra innych osób. Tak? regu?? zak?ada faktycznie ta wersja  idealnego sprawcy, która odwo?uje si? do zasady, ?e obowi?zki wymagaj? podwójnej sankcji.

Wi?cej na temat amoralizmu mo?na znale?? w ksi??ce M. Rutkowskiego, Dlaczego potrafimy dzia?a? moralnie, Warszawa 2010, s. 137-168 oraz 253-264.  Niniejszy tekst stanowi pierwotn? wersj? pierwszej cz??ci rozdzia?u 7 wspomnianej ksi??ki.


 [1]W.D. Falk, Ought and Motivation [w:] W. Sellars, J. Hospers (ed.), Readings in Ethical Theory, New York 1952, s. 493. Zob. te? B. Williams, Moralno??. Wprowadzenie do etyki, Warszawa 2000, s. 19-20

 [2]W.D. Falk, Obligation and Rightness, Philosophy 1945, nr 76. T. XX, s. 141 H. Prichard, Duty and Interest, [w:] W. Sellars, J. Hospers, Readings..., s. 483

[3]W.D. Falk, Ought..., s. 496

[4]W.D. Falk, Ought..., s. 495-496. Zob. te? K. Baier, Autarchy, Reason and Commitment, Ethics 1989, t. 100, s. 98

[5] R. Nozick, Anarchia, pa?stwo, utopia, Warszawa 1999, s. 50. „Ka?dy z nas dobrowolnie godzi si? czasem na cierpienie czy jak?? ofiar? po to, ?eby osi?gn?? wi?ksz? korzy?? b?d? te? by unikn?? wi?kszej szkody (...) Dlaczego zatem analogicznie nie uzna?, ?e niektórzy, w imi? ogólnego dobra spo?ecznego, musz? p?aci? pewn? cen?, kiedy zapewnia to wi?ksz? korzy?? innym? Ale to nie jest tak, ?e jaki? byt spo?eczny z w?asnego dobra p?aci za w?asne dobro. Istniej? tylko ludzie, konkretni ludzi  i ich indywidualne ?ycie. Kiedy po?wi?ca si? kogokolwiek dla dobra innych, wykorzystuje si? go, a korzy?? odnosz? inni. (...) Pos?u?enie si? kim? w taki sposób nie bierze jak nale?y w rachub? tego, ?e jest to cz?owiek, ?e to, ?e ?yje, jest wszystkim co ma. To nie jednostka ludzka jako taka zdobywa w zamian za swe po?wi?cenie jakie? wi?ksze dobro i nikt nie ma prawa zmusza? jej do tego po?wi?cania ...” .

[6] Taki punkt widzenia utrzymuje Platon. Zob. te? H. Prichard, Moral Obligation, Oxford 1949, s. 104-105

[7]Za?o?enie to, które dalej nazywam Regu?? o zale?no?ci partykularnych interesów, utrzymuje D. Gauthier, Morals by Agreement, New York 1986, s. 15-18. Problem ten dyskutuje D. Brink, A Paradox About the Rational Authority of Morality (maszynopis)

[8]Zob. K. Baier, Moral Obligation, American Philosophical Quarterly 1996, nr 3, t. 3, s. 223

[9]J. Austin, The Province of Jurisprudence Determined and the Uses of the Study of Jurisprudence, London 1954, s. 14

[10] H.L.A. Hart, Poj?cie prawa, Warszawa 1998, s. 118-130; 228-245; 269-286

[11]H.L.A. Hart, Legal and Moral Obligation, [w:] A.J. Melden (ed.), Essays in Moral Philosophy, Seattle 1958, s. 82

[12] K. Baier, Moral Obligation..., s. 214

 

Profesor Uniwersytetu Szczeci?skiego, kierownik Zak?adu Etyki Instytutu Filozofii US. Autor kilku ksi??ek naukowych z dziedziny metaetyki i etyki praktycznej
Social sharing

Comments

Blog Naukowy Etyk Praktycznej

Active Groups

No active groups.