Wymierza? "sprawiedliwe" kary, czy resocjalizowa? przest?pcˇw?

0
       
  • Odpowiedzi udzieli┼é Ma?gorzata Szyma?ska w czwartek, kwietnia 12 2012, 02:12 · Ukryj · #1
    • Krzysztof Saja - wi─Öcej ni┼╝ miesi─ůc temu
      Tylko ?e skuteczna resocjalizacja wymaga chyba "komfortowych" warunkˇw. A co z poczuciem niesprawiedliwo?ci ofiar przest?pcy?
    • Katarzyna Sad?o - wi─Öcej ni┼╝ miesi─ůc temu
      By? mo?e resocjalizacja nie wymaga tak "komfortowych warunkˇw jak mog?oby si? wydawa?. By? mo?e w?a?nie ograniczenie dost?pu mia?oby pokaza? przest?pcy, ?e zosta?y mu ona ograniczone dlatego, ?e zrobi? co? z?ego, niemoralnego i b?dzie w stanie powrˇci? do wcze?niejszego stanu rzeczy o ile wyzb?dzie si? nieporz?dnych zachowa?.
    • Ma?gorzata Szyma?ska - wi─Öcej ni┼╝ miesi─ůc temu
      Co do ofiar przest?pcˇw, proces resocjalizacji nie przebiega przecie? bez zastosowania pewnej kary, nie jest ona rˇwn? odp?at?, ale ogˇlnie zostaje zastosowana. Mo?na to t?umaczy? tak jak np. Barbara Wootton, ?e "kara stosowana w innej intencji ni? resocjalizacja jest tylko aktem zemsty niegodnym cywilizowanego spo?ecze?stwa."
  •  
  • Odpowiedzi udzieli┼é Agnieszka Rypu?a w czwartek, kwietnia 12 2012, 08:22 · Ukryj · #2
    • Krzysztof Saja - wi─Öcej ni┼╝ miesi─ůc temu
      Tylko czy przyszli mordercy to ludzie, ktˇrzy s? wra?liwi na odstraszanie prewencyjne?
    • Katarzyna Sad?o - wi─Öcej ni┼╝ miesi─ůc temu
      Jak mo?na zauwa?y? w wielu przypadkach zarˇwno kara ?mierci jak i kara do?ywocia nie jest w stanie w 100% odstraszy? potencjalnych mordercˇw. Nale?y sobie zada? pytanie czy w ogˇle jeste?my w stanie zupe?nie wyeliminowa? zjawisko morderstw? Na przestrzeni wiekˇw stosowane by?y zapewne najrˇ?niejsze sankcje w stosunku do tego czynu i nadal ono wyst?puje, co nie oznacza, ?e powinni?my patrze? na to bezczynnie.
      Cz??? zapewne porzuci plan zamordowania kogo? wiedz?c jakie obowi?zuj? za to sankcje, natomiast z pewno?ci? nie wszystkich.
      Natomiast co do pomys?u odp?acania za z?o takim samym z?em, podchodzi?abym raczej sceptycznie. Osoba A zn?ca?a si? nad osob? B przez (powiedzmy) miesi?c. Katowa?a j? zarˇwno fizycznie i psychicznie. Czy teraz powinni?my tak samo zn?ca? si? fizycznie i psychicznie nad t? osob? A? Bo na tym polega?aby w?a?nie odp?ata wed?ug zasady "oko za oko". Czy mamy prawo do tego aby pomimo winy pope?nionego czynu rˇwnie? zada? jej bˇl? Je?li kto? uzna?by, ze tak to teraz postawmy sobie pytanie kto mia?by to robi?? Ochotnik, mia?by by? to powrˇt zawodu kata? Czy w takim razie kat nie mia?by by? pretendentem do takiej samej kary co osoba A?
    • Agnieszka Rypu?a - wi─Öcej ni┼╝ miesi─ůc temu
      A jakie prawo mia? kat ?eby to robi?? No w?a?nieů
      Nie wiem czy s?, ale ja np. ba?abym si? pope?ni? morderstwo wiedz?c ?e czeka mnie to samo. Z drugiej strony skoro ich to nie wystraszy i zrobi? to, to nie widz? problemu ?eby ich wyeliminowa? ze spo?ecze?stwa.
    • Katarzyna Sad?o - wi─Öcej ni┼╝ miesi─ůc temu
      W tej kwestii odwo?uj? si? i w zupe?no?ci mo?na uzna? za zasadny komentarz poni?ej mˇwi?cy o "zaburzonej zdolno?ci racjonalnego my?lenia u przest?pcˇw".
  •  
  • Odpowiedzi udzieli┼é Ma?gorzata Szyma?ska w pi─ůtek, kwietnia 13 2012, 10:05 · Ukryj · #3
    1 głos przez Krzysztof Saja
    • Agnieszka Rypu?a - wi─Öcej ni┼╝ miesi─ůc temu
      A co jesli resocjalizacja nie przyniesie oczekiwanych efektˇw? i przestepca bedzie dalej ?ama? prawo?
    • Ma?gorzata Szyma?ska - wi─Öcej ni┼╝ miesi─ůc temu
      Rˇwnie dobrze mog? Ciebie zapyta? o to samo, a co je?li kara nie przyniesie oczekiwanych efektˇw? Zapewne odpowiedzia?aby? mi to samo, co ja teraz odpowiem Tobie, mianowicie: nale?y ten proces ponowi?. Zreszt? je?li widoczne by?oby, ?e resocjalizowana osoba nie przebieg?a tego procesu pomy?lnie, nie zosta?aby wypuszczona 'na wolno??'. Wiadomo, nigdy nie mo?emy si? spodziewa?, ?e zmiana w takiej osobie zajdzie szybko i nie b?dzie ona nigdy wi?cej mia?a sk?onno?ci przest?pczych. Zale?y mi po prostu na humanitarnym podej?ciu do takiej osoby, potraktowaniu jej jako osoby, ktˇra ma problem ze samym sob? i pomˇc jej ten problem rozwi?za?, a nie wyklucza? j? ca?kowicie ze spo?ecze?stwa z pi?tnem "przest?pca" i nie dawa? mu szansy na zreflektowanie si?.
    • Agnieszka Rypu?a - wi─Öcej ni┼╝ miesi─ůc temu
      No wiesz jesli morderce pozbawi si? ?ycia to nie by?o by problemu ?e zrobi to jeszcze raz. Jest wiele takich przypadkˇw co resocjalizacja nie pomaga (przest?pstwa sa dalej wykonywane, oczywi?cie powinny by? w 100% udowodnione) a je?li zdarzy?o by si? takie co? to odrazu powinni?my dzia?a? a nie czeka? na kolejne niewinne ofiary. Mo?na powiedzie? ?e przyczyniamy sie do ich krzywd bo zamiast za?atwi? sprawe raz a dobrze to dalej ?yjemy w przekonaniu ?e mo?e teraz poprzez kare i resocjalizacje kat si? zmieni na lepsze.
    • Ma?gorzata Szyma?ska - wi─Öcej ni┼╝ miesi─ůc temu
      Teraz odnosisz si? tylko do jednego rodzaju pope?nionego czynu - morderstwa. Ja udzielaj?c poprzedniej odpowiedzi skupi?am si? na ogˇle, reszcie przest?pstw, nie konkretnie morderstwach. Jednak?e skoro pytasz o t? konkretn? zbrodni? nale?y szybko zareagowa?, jednak na pewno nie jestem za kar? ?mierci! Jakie my mamy prawo zabi? kogo? i usprawiedliwia? si? tym, ?e skoro ta osoba zabi?a kogo?, to my te? mo?emy zabi? jego za kare. Pope?niamy ten sam czyn tylko nazywamy go inaczej, stajemy si? rˇwnie? mordercami. To przecie? czysta hipokryzja! Po co si? m?czy? kim?, skoro mo?emy go zabi?? Zreszt? na ten temat toczy si? ju? dyskusja w innym w?tku na forum, wi?c nie b?d? dalej ci?gn?? swojego wywodu na ten temat. Wiadomo, ?e to bardzo trudna kwestia, w jaki sposˇb stara? si? zmieni? tak? osob?, co zrobi? w takiej sytuacji, jednak?e nie uwa?asz, ?e "gra jest warta ?wieczki"? Je?li dana osoba pope?nia morderstwo, na pewno nie wszystko jest w porz?dku z jego psychik?, taki cz?owiek jest po prostu chory. Je?li zabiegi resocjalizacyjne, nie zmieniaj? w pe?ni jego sposobu my?lenia i post?powania, jeste?my zmuszeni wyizolowa? go ze spo?ecze?stwa, by nie skrzywdzi? innych niewinnych obywateli, jednak?e stara? si? usilnie co? z tym "fantem" zrobi?, nie skre?la? go, mimo wszystko to te? cz?owiek. Mimo wszystko zgadzam si? z Tob?, ?e nale?y patrze? na dobro wi?kszo?ci obywateli, by nie sta?a im si? krzywda, jednak?e nie wyklucza to tego, ?e proces resocjalizacji przest?pcˇw jest dobrym krokiem w t? stron?.
    • Agnieszka Rypu?a - wi─Öcej ni┼╝ miesi─ůc temu
      A jakie przest?pca mia? prawo zabi? kogo?? Co maj? powiedzie? rodziny zamordowanych osˇb skoro nie ma sprawiedliwo?ci? (dobrym pomys?em by?o by ?eby sami kare wymierzali i na pewno nie chcieli by resocjalizacji takiego zwyrodnialca). Odbiegaj?c od tego morderstwa, to np.: Czy uwa?asz ?e cz?owiek ktˇry zgwa?ci? kilkana?cie kobiet powinien by? tylko öresocjalizowanyĺĺ czy ?eby odby?a si? regu?a Ĺĺoko za okoĺĺ ;)?. No dobra mo?na powiedzie? ?e w skrajnych przypadkach cz?owiek ma problem ze sob?, jest chory ale mas? ludzi robi to ?wiadomie, czasami dla przyjemno?ci (jak to wiele razy mo?na by?o gdzie? tam przeczyta?, us?ysze? itp.) Oczywi?cie nie skre?lam ca?kowicie resocjalizacji tylko w pewnych kwestiach by?aby zb?dna. Chocia? musze Ci przyzna? racje ?e izolacja ca?kowita od spo?ecze?stwa nieby?a by wcale taka z?a gdyby nie to ?e by?o by ich trzeba jeszcze utrzyma? za pa?stwowe pieni?dze :)
    • Ma?gorzata Szyma?ska - wi─Öcej ni┼╝ miesi─ůc temu
      Id?c Twoim tokiem rozumowania, je?li rodzina zamordowanej przez przest?pce osoby (nazwijmy ich rodzin? "A") odp?aci?aby mu tym samym - zabijaj?c go, wpadamy w b??dne ko?o, bo o to samo mog?aby ubiega? si? rodzina zamordowanego przest?pcy (nazwijmy ich rodzin? "B"). W ko?cu przecie? rodzina B, te? straci?aby wa?nego dla siebie cz?onka, mimo tego, ?e on sam pozbawi? kogo? ?ycia. Co do przypadku z gwa?tem, troch? ?miesznie zabrzmia?o wymierzanie kary "oko za oko", kto? mia?by zgwa?ci? gwa?ciciela w ramach kary? :P Widz?, ?e niezbyt dok?adnie si? wyrazi?am, nie skre?lam ca?kowicie kary na rzecz resocjalizacji. Kara powinna si? odby?, jednak my?l? przewodni? powinna by? resocjalizacja, na niej g?ˇwnie powinni?my si? skupi?, oczywi?cie nie pomijaj?c wymierzenia jakiej? kary. Uwa?asz, ?e czasami resocjalizacja jest zb?dna? W jakich przypadkach? Dla mnie samo wymierzanie kary nie wnosi nic istotnego prˇcz sprawienia pewnego dyskomfortu dla skazanego, a powinno przede wszystkim zmieni? si? jego my?lenie, a co za tym idzie - post?powanie. By? mo?e jak podasz mi o co konkretnie Ci chodzi?o b?d? mog?a odnie?? si? do tego ;) Co do utrzymywania wi??niˇw za pa?stwowe pieni?dze - ca?kowita racja, rozumiem gdyby to by? jaki? ma?y procent wsparcia, ale to jak funkcjonuje to w dzisiejszych czasach, to jakie? nieporozumienie. Wi??niowie powinni pracowa? na siebie i swoje "utrzymanie", my?l?, ?e taka praca wr?cz odnios?aby pozytywne skutki, zaj?li by si? czym? po?ytecznym.
    • Agnieszka Rypu?a - wi─Öcej ni┼╝ miesi─ůc temu
      Jakby tamten nie zabi? to by niczego nie by?o, wi?c dla mnie nadal to jest dobre rozwi?zanie (a rodzina powinna mie? pretensje tylko do niego ?e tak postapi?). Chodzi?o np. jak w wi?zieniach jest (nie b?d? tutaj o tym pisa?a xD) No moim zdaniem resocjalizacja jest zb?dna dla przest?pstwa wykonanego z premedytacj? (np. morderstwo, gwa?t). A co do pracy to powinni robi? co? na rzecz pa?stwa ewentualnie kamienio?omy ;)
  •  
  • Odpowiedzi udzieli┼é Karolina Mazurkiewicz w sobota, kwietnia 14 2012, 06:23 · Ukryj · #4
    1 głos przez Agnieszka Rypu?a
    • Krzysztof Saja - wi─Öcej ni┼╝ miesi─ůc temu
      W pa?stwach totalitarnych ilo?? przest?p pospolitych jest najmniejsza. Tam maj? tak "surowe kary, aby odstraszy?y przest?pcˇw od pope?niania zbrodni". Problem jest z uzasadnieniem prewencyjnym dla kary taki: Czy mo?emy bardzo surowo ukara? Jasia, ?eby Krzy? nie pope?ni? SWOJEJ zbrodni? Czy to jest sprawiedliwe?
  •  
  •  
    Odpowiedzi udzieli┼é Ma?gorzata Szyma?ska w niedziela, kwietnia 15 2012, 10:32 · Ukryj · #5
Twoja odpowied┼║
Aby wysłać komentarz, proszę się najpierw zalogować