W interesuj?cym i bogatym w tre?? metaetyczn? wywiadzie s. prof. Barbara Chyrowicz podejmuje zagadnienie bardzo trudnych do jednoznacznego rozstrzygni?cia dylematów moralnych, k?ad?c nacisk na fakt jednostkowo?ci konkretnych sytuacji, w jakich znajduje si? podmiot stoj?cy w obliczu danego dylematu. Zagadnienie to i sposób, w jaki podchodzi do niego s. prof. Chyrowicz, prowadzi nas do konieczno?ci przyj?cia w?asnego stanowiska w sporze mi?dzy partykularyzmem (sytuacjonizmem) a generalizmem (pryncypializmem) etycznym. 

W czasie wojny, gdy Francja ?y?a pod okupacj? hitlerowsk?, pewien student poprosi? Sartre’a o rad?: czy powinien przy??czy? si? do ruchu oporu i walczy? z Niemcami, czy te? zrezygnowa? z tego, aby dalej opiekowa? si? biedn? owdowia?? matk?. Sartre zwraca uwag? na unikatowo?? sytuacji. Sytuacja jest bardzo z?o?ona i tragiczna: wydaje si?, ?e cokolwiek zrobimy, zrobimy ?le. Je?li sami nie jeste?my w sytuacji tego studenta, nie powinni?my ferowa? wyroków, jak powinien on post?pi?, albo, ?e post?pi? on ?le, je?li zrobi? co? innego ni? my s?dzimy, ?e powinien by? zrobi?. Zgadzam si? z R. M. Hare’m, ?e Sartre prawdopodobnie myli tu szczegó?owo?? sytuacji, czy raczej ró?nych racji moralnych, które mog? tu wchodzi? w gr?, z rzekom? obiektywn? nierozstrzygalno?ci? moralnego dylematu [Richard Mervyn Hare, Uniwersalny preskryptywizm, prze?. Anna Jedynak, w: Peter Singer (red.), Przewodnik po etyce, Ksi??ka i Wiedza, Warszawa 2002, s. 505-506]. Zreszt? – czy ostatecznie jest to sytuacja a? tak z?o?ona, ?e nie mo?na tu wymieni? zestawu ogólnych zasad etycznych, które b?d? wystarczaj?ce do wyci?gni?cia praktycznego wniosku? „Nale?y broni? ojczyzny przed okupantami”, „Nale?y pomaga? biednej matce”. Gdy dwie zasady etyczne wchodz? ze sob? w konflikt w danej sytuacji, nale?y szacowa?: co ja mog? zrobi? dla obrony ojczyzny?; co ja mog? zrobi? dla ?ycia mojej biednej matki?; i mo?na rozs?dnie wnioskowa?, ?e je?li np. moje mo?liwo?ci oddzia?ywania na ?ycie matki s? bardzo du?e – je?li np. beze mnie matka by umar?a lub cierpia?a straszn? n?dz?, a mój wk?ad w mo?liwo?? ewentualnego wyzwolenia ojczyzny jest bliski zeru, to powinienem pozosta? przy matce. Szacowanie nigdy nie jest pewne. Ale brak wszelkiego szacowania i rzucanie kostk? do gry w ka?dej sytuacji moralnego dylematu jest z pewno?ci? g?upie. Opracowanie zagadnienia partykularyzmu i generalizmu z punktu widzenia utylitaryzmu regu? wy?o?y?em w: Wac?aw Janikowski, Naturalizm etyczny we wspó?czesnej filozofii analitycznej, Wydawnictwo Naukowe Semper, Warszawa 2008, s. 135-153. S. prof. B. Chyrowicz nie stosuje wprost tej terminologii metaetycznej w udzielonym wywiadzie. Jednak mo?na uzna?, ?e przynajmniej zbli?a si? do akceptacji partykularyzmu. Jednocze?nie widoczne jest, ?e stanowisko takie prowadzi do tzw. antyteoretyzmu etycznego o zabarwieniu w?a?ciwym filozofii egzystencjalistycznej. Zanim ogólnie ustosunkuj? si? do tak poj?tej orientacji, omówi? dwie opinie s. prof. Chyrowicz, na które nie mog? si? zgodzi?.

1) Ze zdaniem „Je?li odrzucimy przekonanie, jakoby ?ycie ka?dego cz?owieka stanowi?o warto??, nie b?dziemy w sytuacji obrony koniecznej szanowa? ?ycia agresora – powiemy, ?e sam jest sobie winien”. Jako zwolennik utylitaryzmu regu? zrazu sk?onny jestem powiedzie? inaczej: gdy jako niewinna ofiara ataku broni? siebie lub nawet nie b?d?c samemu atakowany, broni? innych osób niewinnych, których ?ycie jest zagro?one, mog? s?usznie podj?? si? obrony, godz?c – je?li to konieczne – w ?ycie agresora. Mówi? przy tym „On sam jest sobie winien”. Nie oznacza to jednak, ?e nie uznaj? warto?ci jego ?ycia. Uwa?am natomiast, ?e warto?? jego ?ycia jest mniejsza ni? warto?? ?ycia mojego lub innych niewinnych ofiar plus warto?? samego post?powania zgodnie z zasad? obrony koniecznej (zw?aszcza wtedy, gdy moje dzia?anie mo?e by? upublicznione, gdy? w takim razie mo?na mówi? o promowaniu tej zawsze lub najcz??ciej s?usznej zasady moralnej). Nast?pnie dostrzegam tak? trudno??: wyobra?my sobie, ?e agresorów chc?cych odebra? ?ycie jednej niewinnej ofiary jest stu, a aby ocali? to jedno ?ycie, trzeba zabi? pi??dziesi?ciu agresorów, a przynajmniej trzeba si? liczy? w danej sytuacji z tak? konieczno?ci?. Czy nadal mogliby?my powiedzie?: warto?? ?ycia tych pi??dziesi?ciu osób jest mniejsza ni? warto?? ?ycia tej jednej ofiary plus warto?? samego post?powania zgodnie z rzeczon? zasad? moraln?? My?l?, ?e zarysowana sytuacja przedstawia powa?n? trudno?? zarówno dla utylitaryzmu regu?, jak i dla innych teorii etycznych.

2) Z odrzuceniem ka?dego szanta?u, gdy w gr? wchodzi zagro?enie ?ycia lub innych wa?nych dóbr innych ludzi, szczególnie naszych bliskich. S. Prof. Chyrowicz uzasadnia to odrzucenie poprzez stwierdzenie, ?e je?li nie ulegniemy szanta?owi, a nasi bliscy zostan? skrzywdzeni, to nie ponosimy winy, poniewa? to nie my ich skrzywdzili?my. Taka argumentacja zak?ada absolutn? wa?no?? moralnej ró?nicy mi?dzy dzia?aniem a bierno?ci?, mimo tych samych z?ych skutków. Je?li np. wiem, ?e moje odrzucenie szanta?u spowoduje reakcj? w postaci dokonania przez szanta?ystów morderstwa moich bliskich, to usprawiedliwianie si? w rodzaju „Ale ja ich nie zabi?em” („Jednak to nie ja ich krzywdz?, nie odpowiadam moralnie za to, co zrobi szanta?ysta”) jest moim zdaniem wymówk? równ? w istocie gestowi Pi?ata, myj?cego swoje r?ce.

Odnosz?c si? ogólnie do my?li wyra?onych w wywiadzie, zauwa?am, ?e s. prof. Barbara Chyrowicz pozostawia trudne dylematy moralne nierozwi?zane i godzi si? z tym. Istniej? tylko ogólne zasady moralne i w?asne sumienie. Cz?sto nie ma obiektywnych odpowiedzi, na pytanie, które dzia?anie w danej sytuacji by?oby moralnie s?uszne. Wydaje mi si?, ?e jest to odmówienie etyce mo?liwo?ci realizowania jej zadania: poszukiwania obiektywnych racjonalnych odpowiedzi na pytanie o s?uszno??. Czy np. dopu?ci? eutanazj? w okre?lonych sytuacjach, czy poprzesta? na tym, ?e nie rozstrzygamy tej kwestii, poniewa? sami nie znale?li?my si? w sytuacji ogromnego cierpienia prosz?cego o eutanazj? ?miertelnie chorego, wi?c nie mo?emy rozstrzyga? „teoretycznie”? W?tek sumienia pojawi? si? w udzielanych wypowiedziach explicite tylko raz – gdy pad?o stwierdzenie, ?e ci, którzy zgodzili si? donosi? SB, w obawie przed represjami, które mog?yby dotkn?? ich rodzin?, „po?wi?cili swoje czyste sumienie”. Jest jednak oczywiste, ?e ca?a problematyka wywiadu dotyczy kwestii konfrontacji ogólnych zasad etycznych z jednostkowym sumieniem. Wraca wi?c ta sama kontrowersja, któr? zajmuje si? prof. Miros?aw Rutkowski w artykule Sumienie a zasady moralne

Na zdj. M. Wo??owicz, L. Przec?awski, Les Polonais et les Polonaises de Revolution du 29 Novembre 1830