Xiao - szacunek do rodziców - fundament chińskiej moralności

Dodane przez w w Religia

Xiao - Fundament chińskiej moralności

Czym jest xiao?

Xiao to chiński termin oznaczający sprawność moralną, która odpowiada za właściwe traktowanie swoich rodziców. Trudno znaleźć odpowiednik tego słowa w językach europejskich. W angielskich tłumaczeniach jest najczęściej oddawane jako „filial piety”. Na języka polski bywa przekładane jako „nabożność synowska”. Sądzę, że polski termin oddaje coś z ducha xiao sugerując niejako, że rodzicom należy się coś na kształt religijnej czci, co nie jest dalekie od prawdy. Dlatego też w niniejszym artykule będę zamiennie stosował pojęcia xiao i nabożności synowskiej, przy zastrzeżeniu, że mówiąc „nabożność synowska” będę miał na myśli zarówno xiao synów jak i córek.

Nabożność synowska należy do najstarszych cnót w cywilizacji chińskiej. Jej początki sięgają archaicznego kultu przodków i do dziś stanowi powszechnie akceptowaną wartość. Konfucjanizm, taoizm i chiński buddyzm czyniły z niej jeden z najważniejszych fundamentów rozwoju duchowego, a prawo państwowe wykorczenia przeciwko niej przez tysiąclecia karało z najwyższą surowością.

W nieniejszym artykule scharakteryzuję tradycyjny sposób pojmowania xiao. Następnie przestawię swoje własne badania odnośnie jego występowania i roli we współczesnych Chinach. W swych badaniach opierałem się na własnych obserwacjach, wywiadach z Chińczykami w różnym wieku, badaniu chińskiego internetu i mediów oraz obserwacjach chińskich socjologów i antropologów kulturowych. O ile nie dysponowałem odpowiednimi tłumaczeniami tekstów chińskich na język polski, przekładów z języka chińskiego dokonałem samodzielnie. Dlatego, że struktura języka chińskiego różni się od języka polskiego i wiele pojęć nie posiada swoich odpowiedników, moje tłumaczenia są jednocześnie interpretacją tekstów chińskich. Dokonując jej kierowałem się przede wszystkim potrzebami niniejszego artykułu i nie mogąc oddać wszystkich odcieni znaczeniowych zwrotów chińskich, wybierałem te, które najlepiej ilustrują omawiane przeze mnie zagadnienia.

Xiao przed Konfucjuszem

W czasach półlegendarnych dynastii Xia i Shang Chińczycy opierali ustrój swojego państwa na czci względem zmarłych przodków. Za pomocą wróżb dokonywanych przez wypisywanie pytań na skorupie żółwia dawni władcy pytali się ich jak mają postępować, na przykład czy wyruszać na wojnę czy też nie. Z czasem wiara w bezpośrednie panowanie przodków zaczęła zanikać. Jednakże posłuszeństwo względem rodziców oraz obowiązek służenia im dalej uchodziły za oczywiste powinności moralne każdego człowieka.

Xiao i Konfucjusz

W VI wieku przed naszą erą w Chinach pojawił się Konfucjusz. Chociaż sam nigdy nie zdobył znaczącego stanowiska w państwie, jego uczniowie dali początek filozofii, która później stała się oficjalną ideologią cesarstwa chińskiego i była nią przez około 2000 lat.

Istnieją rozbieżności na temat tego, co sam Konfucjusz głosił, a co zostało mu przypisane przez jego uczniów. Niemniej można bezspornie powiedzieć, że nawoływał on do odnowy tradycyjnych wartości chińskiego społeczeństwa, nadając im jednocześnie nową interpretację. Stał się też pierwszym prywatnym nauczycielem w historii chińskiej i przyjmował na swoich uczniów ludzi pochodzących z różnych warstw społecznych. Nauczał ich jak być „człowiekiem szlachetnym”, to znaczy kimś godnym do piastowania stanowiska urzędniczego. Człowiek szlachetny czerpał swą wartość nie z miejsca swojego urodzenia, ale ze względu na swoje cnotliwe postępowanie. Dlatego też winien w sobie kultywować człowieczeństwo (ren), prawość (yi), umiejętność postępowania zgodnego z rytuałami i normami obyczajowymi (li), wiarygodność (xin) i tak dalej. Nabożność synowska również należała do tych cnót. Widać to w „Dialogach Konfucjańskich” - grupie wypowiedzi przypisywanych Konfucjuszowi przez drugie pokolenie uczniów. Zawierają między innymi takie stwierdzenia:

Ludzie, którzy są nabożni względem rodziców oraz posłuszni swoim starszym braciom i jednocześnie wykraczają przeciwko swym zwierzchnikom są rzadko spotykani. Nie ma ludzi, którzy nie występują przeciw zwierzchnikom a jednocześnie wszczynają bunt. Dlatetgo też nabożność względem rodziców i posłuszeństwo względem starszy braci są podstawą bycia człowiekiem szlachetnym i ludzkim[1].

Jeżeli syn za życia ojca przestrzega jego poleceń, a po jego śmierci przez trzy lata nie odmienia swego zachowania, wówczas może być nazwany nabożnym synem[2].

Meng Yi zapytał o xiao. Konfucjusz odparł: nie sprzeciwiać się. (…) Fan Chi zapytał co to znaczy. Konfucjusz odrzekł: Kiedy rodzice żyją, służyć im zgodnie z regułami rytuału i właściwego zachowania się, a kiedy umrą składać im ofiary zgodnie z regułami rytuału i właściwego zachowania się[3].

Zi You zapytał o Xiao. Konfucjusz odpowiedział: Dziesiejsi ludzie tylko zapewniają rodzicom pożywienie i myślą, że to jest xiao. Jednakże pożywienie daje się też psom i koniom. Jeśli w służeniu rodzicom brak szacunku, to czym będzie się różniło od hodowania zwierząt[4]?

Zi Xia zapytał o xiao. Konfucjujsz rzekł: Trzeba okazywać rodzicom grzeczną, uprzejmą i przyjazną twarz. Jeżeli służy się im pracując dla nich oraz daje się im pożywienie, ale robiąc to nie okazuje się im należytego szacunku, to czyż może to być nazwane xiao[5]?

Jeśli rodzice popełniają błąd, wówczas dzieci winny bardzo łagdonie i oględnie ich upominać, a jeśliby ich nie usłuchali, to nie mogą z tego powodu przestać okazywać szacunku i sprzeciwu, ani też okazywać swojego niezadowolenia względem nich, nawet jeśli byłoby to męczące[6].

Konfucjusz powiedział: Gdy rodzice żyją, nie należy daleko podróżować, a jeśli już udaje się w daleką podróż, to powinna mieć ona znany im kierunek[7].

Xiao w konfucjańskim cesarstwie chińskim

Z czasem pozycja nabożności synowskiej pośród innych cnót konfucjańskich zaczęła być coraz ważniejsza. Zaczęto ją uważać za podstawę wszystkich cnót oraz fundament porządku państwowego i społecznego. Prawdopodobnie po śmierci Konfucjusza powstała „Księga nabożności synowskiej” zawierająca przypisywane Konfucjuszowi wypowiedzi na temat xiao. Jej treść najlepiej podsumowują otwierające ją słowa:

Otóż ciało nasze, każdy włos, każdy kawałek skóry [na ciele] otrzymaliśmy od naszych rodziców i nie wolno nam sobie pozwolić na uszkodzenie go lub okaleczenie. Od tego czasu zaczyna się powinność synowska. Jeśli zaś przez swoje czyny i synowską powinność zyskamy sławę u potomnych i przez to przysporzymy chwały naszym rodzicom, na tym zakończą się [nasze obowiązki wynikające z] powinności synowskiej. Zaczyna się ona od służenia rodzicom, dalej przechodzi w służenie władcy, aż w końcu dzieło wieńczy uformowany charakter[8]”.

Innnymi słowy wzmocniony został charakter polityczny nabożności synowskiej. Jej praktyka stała się probierzem wartości człowieka, w tym wartości kandydata na potencjalnego urzędnika państwowego. Uważano, że służenie władcy jest podobne do służenia swojemu ojcu. Jeśli syn potrafił dobrze usługiwać swoim rodzicom, znaczyło to, że będzie potrafił również dobrze i lojalnie służyć władcy, który pełnił w stosunku do niego rolę analogiczną do ojca[9].

Z drugiej strony państwo poprzez swoje prawa wzmacniało pozycję głowy rodziny i tym samym dawało wsparcie praktyczne praktykowaniu cnoty nabożności synowskiej. Za przykład może posłużyć prawo ostatniej z chińskich dynastii, dynastii Qing (1644 – 1911), które powiadało:

Gospodarz rządzi swoimi dziećmi, młodszymi braćmi oraz wszystkimi członkami rodziny, rozdziela pomiędzy nich obowiązki (kto ma zarządzać spichrzem, kuchnią, sługami, polem, ogrodem itp.) przydziela zajęcia (kto ma co wykonać w ciągu dnia), zapewnia im wszystko, co konieczne (wyżywienie, odzież i inne). Członkom rodziny w żadnym wypadku nie wolno działać według własnego uznania, ale o wszystkim winni meldować gospodarzowi i postępować zgodnie z jego wolą… Synowie i żony nie mogą posiadać własnego majątku: wszystko, co są w stanie zdobyć (obojętnie jakim sposobem), winno być oddane gospodarzowi (ojcu); kiedy chcą posłużyć się czymś z domowego majątku, muszą otrzymać na to zezwolenie ojca; według własnej woli nie mogą ani niczego dawać (postronnym), ani od nich przyjmować[10].

Wystąpienia przeciwko takiemu porządkowi rzeczy były natomiast jak najbardziej karane. W prawodawstwie qingowskim zapisano.

Podlega karze śmierci przez rozćwiartowanie kto uderzy swojego ojca lub matkę, dziadka lub babkę po ojcu”.

Karano także słowne zniewagi:

Syn lub córka, słownie znieważająca ojca lub matkę, kobieta znieważająca teścia lub teściową, dziadka lub babkę męża po ojcu, podlega karze śmierci przez uduszenie, jeżeli osoba znieważona słyszała znieważające słowa i zwróciła się ze skargą do władz[11]”.

Xiao w buddyzmie i taoizmie

Taoizm i buddyzm początkowo nie koncetrowały się na zagadnieniu relacji międzyludzkich, ale raczej poszukiwały drogi, dzięki której człowiek może w jakiś sposób je przekroczyć. Dlatego też Laozi w „Księdze Drogi i Cnoty” nie nauczał o nabożności synowskiej. Zhuangzi uważał ją za naturalną i nie potrzebującą sztucznego wsparcia w postaci dodatkowych zachęt. Późniejsi taoiści idąc tym tropem uznali, że nabożność względem rodziców jest jednym z przejawów natury ludzkiej, z którą trzeba się zestroić. Podobnie w buddyzmie, pochodzącym wszak z Indii, pierwotnie nie występowała idea xiao. Jednakże dzięki odpowiednim interpretacjom, tudzież pojawieniu się sutr specyficznie chińskich, uznano, że nabożność synowska stanowi nieodłączną część buddyzmu oraz droga do stania się Buddą zaczyna się od służenia swoim rodzicom, tudzież praktykowania buddyzmu w ich intencji.

Krytyka konfucjanizmu w XX wieku

Począwszy od drugiej połowy XIX wieku Chiny zaczęły przyjmować status państwa półkolonialnego. Wraz z wzrostem zależności od państw zachodnich i Japonii myśliciele chińscy coraz intensywniej poszukiwali przyczyn słabości swego cesarstwa. Uznano, że nauka zachodnia i zachodni system zarządzania dają cudzoziemcom przewagę. Oparte na tradycyjnych wzorcach konfucjańskich państwo nie było w stanie przeprowadzić odpowiednich reform. Cesarstwo upadło a wraz z nim zachwiał się autorytet konfucjanizmu, w tym też jednej z jego podstawowych cnót – nabożności synowskiej. Spotkała się ona zarówno z krytyką przedstawicieli świata zachodniego, jak i samych Chińczyków. W zachodniej krytyce konfucjanizmu przodowali misjonarze, tacy jak Arthur Judson Brown, który stwierdził, że konfucjanizm pozwolił wyjść Chińczykom ponad poziom barbarzyństwa, ale zatrzymał je na poziomie niższym niż chrześcijańskie kraje zachodnie. Zastąpił wiarę w Boga czcią dla rodziców, którzy nie zawsze byli tej czci warci. Dopuścił konkubinat, ponieważ biorący konkubiny mężczyźni mogli argumentować, że biorą je po to, aby spłodzić synów, którzy mogli by składać ofiary w rodzinnych świątyniach. Dziecko stało się praktycznie niewolnikiem rodzica. Wielka cześć oddawana przeszłości (czyli inaczej mówiąc nie odmienianie zasad ustanowionych przez rodzicó i przodków – M. T.) nie pozwala na wprowadzanie innowacji. Podkreślenie wartości rodzinnej natomiast prowadzi do rodzinnego egoizmu. Brak jest ludzi, którzy wychodziliby poza wąsko pojęte interesy rodziny czy prowincji i działali na rzecz dobra całego kraju[12]. W podobnym duchu krytykowali konfucjanizm młodzi chińscy reformatorzy. Obwiniali go za egoizm rodzinny, czyli przedkładanie interesów własnej rodziny nad interesy całego społeczeństwa, obwiniali go za brak reform w państwie chińskim oraz zarzucali mu wstrzymywanie rozwoju społeczeństwa, kultury i nauki. Pojawiło się nawet hasło „zniszczyć sklep rodziny Konfucjusza”. Lu Xun, jeden z najwybitniejszych pisarzy owego okresu napisał opowiadanie „Dziennik szaleńca”, w którym obwiniał tradycyjną kulturę chińską o to, że „zjada ludzi” i z jednej strony zachęca do cnotliwego zachowania a z drugiej strony do zjadania ludzkiego mięsa, co było aluzją do nieraz występującego w literaturze chińskiej motywu, w którym ze względu na nabożność synowską dla ratowania zdrowia i życia rodzica lub cesarza syn lub podwładny daje mu do zjedzenia bądź potrawę z własnego dziecka, bądź część własnego ciała, a niebo poruszone tą ofiarą przywraca staremu rodzicowi lub cesarzowi zdrowie.

Xiao współcześnie

Konfucjanizm upadł jako filozofia i ideologia państwowa. Jednakże wartości konfucjańskie nadal pozostały żywe w społeczeństwie chińskim, choć uległy przemianom. Część z nich była propagowana także w okresie maoistowskim. Jeszcze bardziej jest propagowana obecnie w ramach hasła budowy „harmonijnego społeczeństwa”, które nawiązuje do tradycyjnych wartości konfucjańskich.

Chińscy intelektualiści wskazują, że cnoty konfucjańskie, w tym xiao wciąż mają swoje zastosowanie. Przykładem może być artykuł Zhang Jiana. Wymienia trzy powody, dla których cnota nabożności synowskiej wciąż jest potrzebna Chinom. Pierwszym z nich jest fakt, że w Chinach nie występuje powszechny system emerytur i ubezpieczeń na starość. Ludzie starsi, szczególnie na wsi, są więc skazani na pomoc materialną ze strony dzieci. Jeżeli cnota xiao zaniknie, to znajdą się w bardzo ciężkiej sytuacji. Po drugie większość Chińczyków nie jest związana z jakąkolwiek religią. W związku z tym na starość myśl o życiu po śmierci nie może stać się dla nich pocieszeniem. W tradycyjnym społeczeństwie to dzieci i ich opieka pocieszały rodziców w okresie ich starości. Chociaż we współczesnym społeczeństwie nie jest możliwe, aby dzieci zawsze mieszkały z rodzicami i usługiwały im, to jednak powinny okazywać troskę o nich, aby uczynić ich starość możliwą do zniesienia, albowiem tylko od nich starzy rodzice mogą otrzymać wsparcie duchowe. Po trzecie w obecnym społeczeństwie większość rodzin posiada jedynie jedno dziecko. Dzieci z takich rodzin otaczane są szczególną troską i uwagą. Przesadna miłość może spowodować, że wyrosną na egocentryków. Jeżeli nie zaszczepi im się chociażby poczucia obowiązku względem rodziców, to jak można oczekiwać, że w przyszłości będą gotowe, aby poświęcać się dla państwa i społeczeństwa oraz wypełniać należycie swoje obowiązki[13]?

Obecność nabożności synowskiej wśród młodych Chińczyków

Przebywając cztery lata w Chinach dokonywałem różnorodnych obserwacji i badań społeczeństwa chińskiego, między innymi pod kątem istnienia w nim ideału nabożności synowskiej. Poniżej przedstawiam obserwacje zachowań i poglądów młodych Chińczyków w wieku między 20 a 30 lat, które najlepiej można wytłumaczyć odwołując się do koncepcji xiao. Aby uszanować anonimowość moich rozmówców podaję jedynie zmienione inicjały ich imion.

B. Studentka. Zapytałem ją jakie jest jej największe marzenie. Odpowiedziała zarabiać dużo pieniędzy, aby móc kupować swoim rodzicom dużo rzeczy i zapewnić im dobrą starość.

Z. Młoda nauczycielka języka chińskiego. Stwierdziła na lekcji, że nie jest wystarczająco dobrym dzieckiem, ponieważ chociaż pracuje już dwa lata jeszcze ani razu nie dała pieniędzy swoim rodzicom.

D. Studentka. Rodzice każą jej wracać do domu przed 22:00. Zawsze jest im posłuszna. Ma chłopaka.

X. Przez pięć lat studiów chodziła z jednym chłopakiem. Później rozstała się z nim, ponieważ jej rodzice nie zgodzili się na związek z nim. Potem w ciągu roku wyszła za mąż za kandydata przedstawionego jej przez rodziców.

C. Menadżerka.  Powiedziała, że gdy studiowała na uniwersytecie jej matka surowo ją kontrolowała. Przejawia się to między innymi w tym, że matka mówi jej jak powinna się ubierać. Jeśli się ubierze w sposób, który nie odpowiada matce, ta wówczas mówi, zmień to ubranie, albo nie jesteś moją córką. Gdy zasugerowałem, że mogłaby sprzeciwić się swej matce, stojąca obok chińska koleżanka stwierdziła, że taki sprzeciw wobec rodziców nie jest częścią chińskiej kultury.

Z. Robotnica, którą poznałem w pociągu. Powiedziała, że dla niej nie do pomyślenia jest poszukiwać męża z innego niż ona miasta, ponieważ skazywałoby to ją na mieszkanie z dala od rodziców.

Chłopak X pochodził z miasta A. Dziewczyna Y pochodziła z miasta B. Poznali się w mieście C i chcieli się pobrać. Rodzice chłopaka za warunek postawili kupno mieszkania w mieście A i zamieszkanie w nim. Dziewczyna i jej rodzina nie przystali na ten warunek. Dlatego też doszło do rozstania.

T. pracownica biurowa chińskiej firmy powiedziała: „Ludzie na Zachodzie tym się różnią od Chińczyków, że mogą robić to co chcą”. „Dlaczego Chińczycy nie robią tego co chcą?” – zapytałem. „Kierują się oczekiwaniami ze strony rodziców (父母对他们的期望) w wyborze kierunku studiów, pracy itd.”

W. studentka. Stwierdziła, że jeśli wyjdzie za mąż i zamieszka z mężem z dala od rodziców, to sąsiedzi będą wyśmiewać ich, że na darmo wychowywali dziecko.

S. tłumacz języka angielskiego. Rzekł, że wielu młodych ludzi jadąc do domu rodzinnego na Chiński Nowy Rok szuka na ten okres czasu chłopaka lub dziewczyny, aby pokazać rodzicom, że szukają małżonka lub małżonki, ponieważ ci uważają, że ich dzieci powinny już wziąć ślub.

K. studentka pochodząca z Chin kontynentalnych studiująca w Hong Kongu. Powiedziała, że odczuwa presję, aby zamieszkać w Hong Kongu i znaleźć dobrą pracę, ponieważ w przeciwnym razie rodzice powiedzą jej, że na darmo ją chowali.

Przykłady podobne do powyższych można mnożyć. Świadczą o tym, że cnota nabożności synowskiej ciągle występuje w społeczeństwie chińskim i stanowi żywą normę postępowania. Jej najbardziej jaskrawe przejawy to potrzeba aprobaty kandydata na męża lub żonę ze strony rodziców, dążenie do mieszkania w ich pobliżu oraz staranie się o zaspokojenie ich oczekiwań, szczególnie w zakresie znalezienia współmałżonka i dobrze płatnej pracy.

Zmiany w sposobie okazywania nabożności synowskiej

Oczywiście współczesne pojęcie rozumienia nabożności synowskiej różni się od pojmowania jej w starożytności. Odpowiedzi na pytanie jak rozumieją ją współcześni Chińczycy dostarczyły mi rozmowy oraz przeglądanie chińskich stron internetowych. Sądzę, że szczególnie te ostatnie dostarczają obrazu sposobu myślenia młodego pokolenia Chińczyków, które potrafi poruszać się po internecie. Na blogach i forach internetowych znalazłem między innymi następujące wypowiedzi, które przedstawiam w luźnym tłumaczeniu:

Rodzice nie potrzebują, aby dawać im dużo rzeczy materialnych czy pieniędzy. Chcą przede wszystkim, aby ich dzieci miały się dobrze i pamiętały o nich, czasem z nimi porozmawiali i zjedli wspólny posiłek. Jeżeli tylko będziesz troszczył się o rodziców, dużo z nimi przebywał, a kiedy cię nie ma dzwonił do nich, to będzie to rodzaj nabożności synowskiej, który większość rodziców zaakceptuje[14].

35 sposobów okazywania nabożności synowskiej na podstawie Gazety Codziennej Wuzhou:

  1. Regularnie zabierać rodziców na badania zdrowotne.
  2. Dbać aby zawsze mieli pieniędze na drobne wydatki.
  3. Pomagać rodzicom spełnić ich niespełnione marzenia z młodości.
  4. Składać razem z nimi rewizyty u znajomych.
  5. Odwiedzać razem z nimi ich przyjaciół.
  6. Często robić im zdjęcia.
  7. Szczerze i głęboko rozmawiać z ojcem.
  8. Zabierać rodziców na wycieczki.
  9. Starannie odpisywać na ich smsy.
  10. Często razem ze swoim ukochanym lub ukochaną wracać do domu rodzinnego.
  11. Urządzać rodzicom przyjęcia urodzinowe.
  12. Gotować dla nich.
  13. Rozpraszać ich stresy.
  14. Każdego tygodnia do nich dzwonić.
  15. Mówić do nich z miłością.
  16. Wiedzieć co naprawdę lubią jeść.
  17. Uważnie słuchać ich wspomnień.
  18. Razem z rodzicami przystępować do ważnych uroczystości.
  19. W miarę możliwości w czasie wakacji spędzać z nimi jak najwięcej czasu.
  20. Jeśli rodzic jest samotny, to znaleźć mu partnera lub partnerkę.
  21. Sprawić, aby rodzice wierzyli w ciebie.
  22. Dać im okazję do zwiedzania twojej szkoły lub firmy.
  23. Nie krytykować ich.
  24. Kupić rodzicom ubezpieczenie.
  25. Nie pozwalać rodzicom zobaczyć negatywnych emocji na swej twarzy.
  26. Razem z nimi uprawiać sport.
  27. Dbać żeby zakładali wygodne ubrania.
  28. Dbać żeby ubierali się z godnością.
  29. Nauczyć rodziców korzystać z internetu.
  30. Zachęcać ich do projektowania wystroju wnętrza domu rodzinnego.
  31. Razem z nimi robić wszystkie ważne sprawy rodzinne.
  32. Razem z nimi oglądać stare filmy.
  33. Często dawać im okazję do zobaczenia wnuków.
  34. Bezwarunkowo wspierać hobby i zainteresowania rodziców.
  35. Właściwie uczestniczyć z rodzicami w happeningach[15].

Dzieci po odwiedzinach w domu szybko wracają do pracy, do miasta, aby żyć własnym życiem, a rodzice znowu oczekują ich powrotu (…) Kiedy rodzice są coraz starsi, często chorują, muszą iść do szpitala lub poddać się operacji, a w sytuacji gdy nie ma ubezpieczenia, każdy syn i córka muszą podjąć odpowiedzialność[16].

Czym jest xiao?

Pragnieniem/nadzieją, żeby rodzic się radośnie uśmiechał.(…) Wystarczy, że powie się rodzicom słowa, które lubią słuchać i będzie się do nich uśmiechać. (…)Niekoniecznie rozmawiając z rodzicami trzeba kierować się zasadami racjonalnego rozumu (…)w końcu jeśli rodzic mówi swoją rację, a ty mówisz swoją rację, to żaden z was nie ma całkowitej racji(…) Oczywiście nie we wszystkich sprawach należy słuchać rodziców, ponieważ my bardziej rozumiemy czasy współczesne, jednakże rodzice winni wiedzieć, że ich pogląd jest szanowany i zamiast im zaprzeczać lepiej pomóc im w rozpoznaniu korzyści i strat płynących z ich stanowiska[17]

Ważnym jest, że gdy rodzice będą leżeli chorzy i nie będą potrafili zająć się sobą, albo będą czuli się samotni, wówczas ich dzieci winny spełnić do końca powinności wynikające z nabożności synowskiej, pozbawić ich życie smutku i sprawić, aby w spokoju doczekali końca swego życia[18]

Dzieci powinny często kontaktować się z rodzicami, aby odpędzić od nich poczucie samotności (…) Nabożność synowska to nie tylko wracanie do domu, ale przede wszystkim staranie się, aby rodzice byli szczęśliwi.(…)Niezależnie od tego czy rodzice są biedni czy bogaci, wszyscy pragną aby ich dzieci codziennie były przy nich, ponieważ na starość trudno jest uniknąć poczucia osamotnienia, szczególnie w czasie problemów zdrowotnych (…)należy dużo pomagać im w robieniu prac domowych[19].

Najbardziej podkreślanym elementem xiao jest obowiązek dzieci troski o szczęście swoich rodziców. Podstawowym warunkiem tego szczęścia jest brak osamotnienia, a więc jak najczęstsze przebywanie w otoczeniu własnych dzieci i wnuków. Tłumaczy to dlaczego Chińczycy wybierając męża lub żonę szukają kandydatów mieszkających w pobliżu ich domu rodzinnego. Ponadto ważny jest sposób komunikowania się z rodzicami. Nie można otwarcie się im sprzeciwiać i kłócić się z nimi, ponieważ może to sprawić, że będą się źle czuć, a spory należy rozwiązywać metodą łagodnej perswazji. Dodać do tego trzeba jeszcze fakt, że wobec braku powszechnego systemu ubezpieczeń zdrowotnych i emerytur na dzieciach siłą rzeczy ciąży troska o zaspokojenie ich potrzeb materialnych, mimo podkreślania faktu, że uczucia są ważniejsze.

Z drugiej strony podkreślanie wagi uczuć i emocjonalnej strony nabożności synowskiej wiąże się z faktycznym upadkiem autorytetu rodziców we współczesnych czasach. Jeśli nie rozumieją oni współczesnego świata i życia kształtowanego przez nowoczesne technologie oraz gospodarkę rynkową, to jednocześnie nie mogą już zawiadywać całym życiem swojego potomstwa, które zaczyna być coraz bardziej niezależne w swoich osądach. Potwierdzają to badania chińskich psychologów, które pokazują, że w przypadku konfliktu między rodzicami a dziećmi, im wyższy poziom wykształcenia mają dzieci, tym częściej potrafią wybrać kompromisowe rozwiązanie zamiast wychwalanego przez tradycję całkowitego poświęcenia siebie, swego dobra i własnego zdania na rzecz spełniania woli rodziców[20]. Należy przy tym jednak podkreślić, że wybór własnego zdania i całkowite nieliczenie się ze zdaniem rodziców należy do rzadkości.

Przekazywanie cnoty nabożności synowskiej kolejnym pokoleniom

Przekazywanie idei cnoty nabożności synowskiej odbywa się przez wychowanie rodzinne. Jak stwierdziła, młoda Chinka C.: „Jeśli widzisz, że Twoi rodzice są nabożni względem własnych rodziców i wszyscy w twoim otoczeniu postępują tak samo, to sam zaczynasz postępować w ten sposób”. Wychowanie rodzinne jest dodatkowo wzmacniane przez szkołę, w której nauka xiao jest częścią programu wychowawczego. Większość Chińczyków, z którymi rozmawiałem na ten temat przyznaje, że szkoła wpłynęła na wzmocnienie ich nabożności synowskiej, aczkolwiek, prawdopodobnie ze względu na powszechność i oczywistość propagowania tej wartości, nikt nie potrafił wskazać konkretnego przykładu.

Już jako dorośli ludzie Chińczycy mogą spotkać się z propagowaniem xiao w mediach, gdzie robione są pochwalne reportaże o dzieciach, które opiekują się chorymi rodzicami itp. Pozytywni bohaterowie w filmach i serialach zawsze traktują swych rodziców z nabożnością synowską.  W całym świecie kultury obecna jest cnota nabożności synowskiej. Najlepszym przykładem jest muzyka popularna, która wszak zarówno odbija świat wartości młodych ludzi, jak i go kształtuje. Piosenki, wychwalające miłość rodziców i dzieci, są często spoktykane. Przykładem może być piosenka „Czym jest nabożność synowska?”, której fragment przedstawiam poniżej:

(...)

Dzieci w czasie gdy są daleko tęsknią

Ich uczuć i myśli język nie jest w stanie wypowiedzieć

Mogą je wyrazić tylko przez piosenkę

 

Czym jest nabożność synowska? Nabożność synowska to szczera wierność.

Czym jest nabożność synowska? To nie zapominanie o rodzicach oczekujących twojego powrotu do domu.

Czym jest nabożność synowska? To miłość i szacunek.

Czym jest nabożność synowska? To towarzyszenie starym ludziom w chwilach, gdy są samotni.

(...)

Kochany tato, kochana mamo

Gdy tylko dzieci będą miały wolne to wrócą do domu

W sercu chcą tylko abyście zawsze

Mogli żyć szczęśliwie i spokojnie[21]

Xiao a religie we współczenym społeczeństwie chińskim

W tradycyjnej kulturze chińskiej buddyzm, taoizm i konfucjanizm nie były traktowane jako oddzielne religie czy światopoglądy, które wzajemnie się wykluczają. Świątynie chińskie, które przetrwały w Chinach kontynentalnych do dziś często mają eklektyczny charakter. Często znajdują się w nich rozmaite ulotki, które zachęcają ludzi do postępowania zgodnego z nakazami religijnymi. Wśród nich jednym z najważniejszch nakazów jest nabożność synowska, którą w ulotkach określa się jako pierwszą spośród wszystkich cnót, zdolną poruszyć niebo i ziemię. Ulotka, którą zabrałem z jednej ze świątyń głosi między innymi:

Niebo i ziemia jako pierwsze szanują xiao,

Jeden znak xiao sprawia, że cała rodzina jest spokojna,

(…)

Xiao jest pierwszym krokiem na drodze człowieka

Nabożny syn po śmierci staje się nieśmiertelnym

(…)

Całe szczęście pochodzi ze znaku xiao

I nawet Niebo patrzy inaczej dzieci je posiadające

(…)

Xiao cieszy się szacunkiem i podziwem sąsiadów,

Jest zawsze mile widziane w rodzinie, niezależnie od tego czy jest małe czy duże

(…)

Xiao jest największą siłą na świecie

Może wzruszyć niebo i ziemię[22]

Warto przy tym podkreślić, że propagowanie nabożności synowskiej jest bardzo ściśle związane z chińskim buddyzmem i stanowi jedną z jego centralnych wartości. Istnieje „Sutra o trudnej zapłacie za łaskę rodziców”. Jest propagowana w świątyniach chińskich, niezależnie od tego czy są to świątynie buddyjskie, taoistyczne czy konfucjańskie. Została też przerobiona na film animowany, który można obejrzeć na stronie http://www.tudou.com/programs/view/u6qUn1seshE/. W tej sutrze Budda powiada, że rodzice ponoszą bardzo wiele poświęceń dla swoich dzieci. Nie sposób im odpłacić. Nawet jeśli ktoś wydłubałby sobie oczy, albo wyrwał serce i ofiarował je w intencji rodziców, nie sposób odpłacić jednej dziesięciotysięcznej długu wobec nich. Dlatego też brak posłuszeństwa względem rodziców i nieokazywanie im szacunku, jak też opuszczenie domu rodzinnego i udanie się w swoją stronę lub też zaprzestanie słuchania rodziców po ślubie są ciężkimi przestępstwami, za które trafia się do najgłębszego piekła na niezliczony okres czasu, gdzie cierpi się palenie żywcem, krojenie, miażdżenie i inne tortury. Sposobem na uniknięcie tego losu jest dożywotnie okazywanie nabożności synowskiej rodzicom oraz przestrzeganie zasad buddyjskich i praktykowanie buddyzmu w ich intencji. Najskuteczniej jednak przyczynia się do spłacenia długu względem rodziców propagowanie tejże sutry.

Xiao jest obecne także w chińskim chrześcijaństwie, które oprócz wartości, które możemy spotkać w chrześcijaństwie europejskim, propaguje nabożny stosunek do rodziców. Przykładem może być ulotka „Czy możesz nie wierzyć Jezusowi?[23]”, w której wymienia się dziewięć najważniejszych obowiązków chrześcijanina. Pierwszy, to czcić jednego Boga. Drugi brzmi: „należy być nabożnym synem i szanować rodziców, kiedy żyją ze wszystkich sił opiekować się nimi i troszczyć się o ich życie, natomiast po śmierci zająć się ich pogrzebem”, po czym jest dodany zakaz odprawiania ceremonii pogrzebowych związanych z tradycyjną chińską a nie obrzędowością chrześcijańską. Nakaz ten jest faktycznie powtórzeniem nakazu Konfucjusza, żeby za życia służyć rodzicom wedle zasad właściwego postępowania i po śmierci czcić ich wedle zasad[24].

Zakończenie

Xiao, albo inaczej mówiąc, nabożność synowska jest wartością, do której odwołują się wszystkie chińskie tradycje filozoficzne i religijne. Stanowi fundament chińskiej etyki i najbardziej charakterystyczną dla cywilizacji chińskiej normę moralną. W artykule przedstawiłem krótko jej pochodzenie, treść i przemiany jakim podlega we współczesnych Chinach. Wszelako jest to bardzo szeroki temat i mój artykuł w żadnej mierze go nie wyczerpuje. Żywię jednak nadzieję, że stanie się zachętą i inspiracją do prowadzenia przez innych ludzi dalszych badań w tym kierunku.

[1] 论语,学而2

[2]论语,学而11

[3] 论语,为政5

[4]论语,为政7

[5]论语,为政8

[6] 论语,里仁18

[7]论语,里仁19

[8] Księga powinności synowskiej, w: „Przegląd Orientalistyczny” 1977, nr 4, s. 306.

[9] Zgodnie z filozofią konfucjańską relacje rodzinne są modelem dla wszystkich relacji międzyludzkich. Dlatego też relacja władcy z urzędnikiem musi opierać się na wzorze relacji między ojcem a synem.

[10] W. J. Sidichmienow, Chiny. Karty przeszłości, Warszawa 1978, s. 206 – 207.

[11] Tamże, s. 209.

[12] Arthur Judson Brown, New Forces of Old China. An Inevitable Awakening, wersja elektroniczna, zbirory własne

[13]张践,与时俱进话孝道,w:  儒学现代性探索,国际儒学联合会主编,责编:孙彦,北京图书馆出版社,北京 2002,, s. 279 – 293

[20] 叶光辉,孝道因境的消解模式及其相关因素,w:叶光辉 i杨国枢,中国人的孝道。心理学分析,重庆大学出版,社重庆2009, s. 230 – 255。

[22] 百孝经, zbiory własne autora

[23] 不信耶稣可以吗,zbiory własne autora.

[24]论语,为政5 

 

W Polsce ukończyłem studia magisterskie z historii. Przez dwa lata uczyłem się języka chińskiego w Shandong University w Chinach. Potem pracowałem w Shenzhen. Teraz mieszkam w Warszawie i pracuję w SWPS. Nazwałbym się filozofem, w znaczeniu jakie nadawali temu słowu starożytni Grecy, czyli inaczej mówiąc jestem miłośnikiem mądrości, której ciągle mi brakuje, a moje życie wypełniają jej poszukiwania.
Spodobał Ci się artykuł? Subskrybuj biuletyn i podziel się z innymi!

Komentarze

  • Krzysztof Saja
    Krzysztof Saja środa, 04 lipca 2012

    Świetny tekst!

    Świetny tekst! Przypomina jedną z zapominanych cnót w naszej kulturze. Uświadomił mi, że powinienem odwiedzić rodziców... :)

  • Gość
    lucyannQu piątek, 20 lipca 2012

    Xiao

    Kilka lat temu zaczęłam pisać książkę o młodym wojowniku, w książce też bohaterem jest Starzec, który co roku podąża po kwiat, chroniący wioskę przed strzygami, ten kwiat nazwałam Xiao, oczywiście nie wiedząc w ogóle, że takie słowo istnieje i jakie jest jego znaczenie

  • Gość
    AndrzejRacibórz poniedziałek, 13 sierpnia 2012

    My nie gęsi.

    „Czcij ojca twego i matkę twoją, abyś długo żył na ziemi, którą Pan, Bóg twój, da tobie” (Wj 20,12).
    Ci, którzy czczą swoich rodziców są błogosławieni (Księga Jeremiasza 35.18-19).
    ”Dzieci, bądźcie posłuszne rodzicom swoim w Panu, bo to rzecz słuszna. Czcij ojca swego i matkę, to jest pierwsze przykazanie z obietnicą. Aby ci się dobrze działo i abyś długo żył na ziemi” (Efezjan 6.1-3).
    Greckie słowo odnoszące się do czczenia oznacza „cześć, chwała i wartość.”
    Rodziców nie "musimy" kochać, ale ich czcić (prawie jak Boga).
    Nie potrzeba jechać aż do Chin, aby zauważyć "potrzeby" własnych rodziców.
    Nasza młodzież ucieka od swoich rodzicieli.
    Funkcjonuje powiedzenie: z rodziną najlepiej wychodzisz na obrazku.
    Roślina odcięta od korzeni ginie.
    Nie dotyczy jemioły.
    Ale to pasożyt.

  • Gość
    Jakub piątek, 02 października 2015

    Pytanie

    Jak wygląda znak Xiao pisany w jezyku starochinskim? Zastanawiam sie nad takim tatuazem

Zostaw komentarz

Gość wtorek, 17 października 2017
Blog Naukowy Etyk Praktycznej

Aktywne grupy

Brak aktywnych grup.