Obja?nienie chi?skiej "Wielkiej Nauki"

Dodane przez w w Religia

b2ap3_thumbnail_gallery_696881_400_650_20130120-184247_1.jpg

Wielka Nauka nale?y do najwa?niejszych tekstów konfucja?skich. Jej zapisanie przypisuje si? najcz??ciej uczniowi Konfucjusza ?? (Zengzi). Pierwotnie stanowi?a cz??? "Zapisków o obyczajach". W czasach dynastii Song zacz??a funkcjonowa? jako samodzielna ksi?ga i wesz?a w sk?ad tzw. Czteroksi?gu konfucja?skiego, który w pó?niejszych czasach sta? si? podstaw? edukacji wszystkich chi?skich urz?dników.

Jej tekst brzmi nast?puj?co:

???????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????

W lu?nym t?umaczeniu, które jednocze?nie jest przedstawieniem interpretacji tekstu, Wielka Nauka mo?e brzmie? w  nast?puj?cy sposób (t?umaczenie dos?owne znajduje si? na dole):

Drog? Wielkiej Nauki jest wydobywanie na jaw pierwotnie posiadanej przez cz?owieka mo?liwo?ci bycia cnotliwym i poprzez wp?yw w?asnej cnoty czynieniem cnotliwymi innych ludzi i trzymaniem si? tego, ju? obecnego w nas samych dobra, bez przekraczania granic, które narzuca naszemu post?powaniu. Je?li zna si? ograniczenia narzucane przez dobro naszej natury, wówczas mo?na trzyma? si? ich i zyska? stabilno??. Bycie stabilnym to bycie nieporuszonym dla sprzecznych z dobrem naszej natury, egoistycznych porusze?. Je?li za? jeste?my nieporuszeni, wówczas stajemy si? spokojni. Dzi?ki skupionemu, spokojnemu umys?owi mo?emy rozszerza? w?asn? ?wiadomo?? poprzez poznanie. Poznanie za? jest ?rodkiem urzeczywistniania dobra naszej w?asnej natury. Rzeczy i sprawy maj? pocz?tki oraz ko?ce. Zna? ich kolejno??, to by? bliskim Drogi.

Staro?ytni, gdy chcieli, aby cnota zawarta w naturze cz?owieka panowa?a na ?wiecie, najpierw zaprowadzali jej panowanie we w?asnym pa?stwie. Aby jednak mogli uczyni? swe pa?stwo cnotliwym, najpierw powinni za pomoc? cnoty doprowadzi? w?asn? rodzin? do porz?dku, jedno?ci i harmonii. Warunkiem doprowadzenia rodziny do takiego stanu jest samodoskonalenie si?. Samodoskonalenie si? polega na czynieniu umys?u prawym. Czynienie umys?u prawym, to baczenie na niego i oczyszczanie go z wszystkich nieprawych porusze?. Jednak?e warunkiem nast?puj?cytego jest poprzez badanie rzeczy (g?ównie relacji mi?dzyludzkich oraz w?asnych odczu? – odpowiednika europejskiego sumienia) doprowadzenie w?asnej ?wiadomo?ci do pe?nego poznania dobra w?asnej natury, które jest zasad? wszelkiej prawo?ci.

Gdy poznanie zosta?o doprowadzone do pe?ni, wówczas umys? staje si? oczyszczonym, a b?d?c oczyszczonym staje si? prawym. W ten sposób cz?owiek si? doskonali. Umo?liwia mu to zaprowadzenie ?adu, jedno?ci i harmonii we w?asnej rodzinie, co wp?ywa na ca?e otoczenie wokó? i na zwi?kszanie ?adu w ca?ym pa?stwie. Dlatego te? zaprowadziwszy ?ad w rodzinie jest w stanie dobrze nim rz?dzi?. Dobre rz?dy nad pa?stwem natomiast przyczyniaj? si? do tego, ?e na ca?ym ?wiecie mo?e zapanowa? pokój.

Wszyscy, od Syna Nieba a? po zwyk?ych ludzi powinni czyni? samodoskonalenie si? podstaw? swojej ?yciowej praktyki.

Wa?ne jest, aby nie da? si? zwie?? s?owu „cnota". Jest to inna gra j?zykowa ni? ta, w któr? grali Arystoteles i Platon. Dla nich cnot? by? jaki? sposób rozumnego post?powania. Dla konfucjanistów natomiast cnot? jest post?powanie zgodne z konfucja?skim pojmowaniem Drogi. Droga ta to sposób w jaki winny si? toczy? sprawy ludzkie. Jej uszczególnieniem jest pi?? relacji mi?dzyludzkich, które konfucjanizm uznaje za podstawowe i wzorcowe. S? to relacja mi?dzy ojcem a synem, starszym bratem i m?odszym bratem, m??em i ?on?, w?adc? i poddanym oraz mi?dzy przyjació?mi. Przy czym z tych pi?ciu relacji najwa?niejsze s? pierwsze trzy, a relacja mi?dzy w?adc? i poddanym jest wzorowana na relacji mi?dzy ojcem i synem, za? relacja mi?dzy przyjació?mi jest wzorowana na relacji mi?dzy starszym bratem i m?odszym bratem.

We wszystkich wspomnianych wy?ej relacjach panowa?a zasada hierarchii. Syn winien by? pos?uszny ojcu, ?ona m??owi, m?odszy brat starszemu bratu, poddany w?adcy, a m?odszy przyjaciel winien okazywa? wi?kszy szacunek starszemu przyjacielowi. Z drugiej strony osoba stoj?ca na wy?szym miejscu w hierarchii by?a odpowiedzialna za osob? stoj?c? ni?ej, przede wszystkim za dbanie o jej rozwój moralny. Osoba stoj?ca ni?ej, mia?a za? obowi?zek upomina? osob? stoj?c? wy?ej, je?li dostrzega?a, ?e ta pope?nia b??d, lecz nawet wtedy nie powinna otwarcie okazywa? niepos?usze?stwa i braku szacunku.

Sposób odnoszenia si? do siebie ludzi w obr?bie powy?szych relacji od strony formalnej regulowa?y zasady rytua?u i w?a?ciwego post?powania, które zawiera?y przepisy podpadaj?ce pod europejskie kategorie etyki i etykiety. Jedynie post?powanie zgdodne z tymi zasadami mog?o by? uznane za w?a?ciwe i posiadaj?ce warto?? moraln?.

Dlatego te? cnota w rozumieniu konfucja?skim oznacza?a szczere post?powanie zgodnie z wymogami pe?nionej przez siebie roli spo?ecznej, przy jednoczesnym zachowywaniu zasad rytua?u i w?a?ciwego zachowania.

W dos?ownym t?umaczeniu tekst Wielkiej Nauki brzmi tak:

Wielka Nauka zak?ada, ?e natura cz?owieka jest dobra, to znaczy, ?e ka?dy ma predyspozycje do pe?nienia roli ojca, syna, m??a, ?ony, starszego brata, m?odszego brata itd., poniewa? w pe?nieniu tych w?a?nie ról urzeczywistnia si? cz?owiecze?stwo cz?owieka. Jednak?e, aby pe?ni? je dobrze, nale?y si? uczy?, obserwuj?c innych ludzi, siebie samych oraz przyk?ady w?a?ciwego post?powania zostawione nam przez staro?ytnych m?drców. Droga Wielkiej Nauki zawiera si? w rozja?nianiu ja?niej?cej cnoty, w byciu bliskim ludowi, w zatrzymywaniu si? przy prawdziwym dobru. Je?li zna si? miejsce, w którym nale?y si? zatrzyma?, wówczas mo?na by? stabilnym. B?d?c stabilnym, mo?na by? nieporuszonym. B?d?c nieporuszonym, mo?na by? spokojnym. B?d?c spokojnym, mo?na my?le?/postrzega?/by? ?wiadomym. Rzeczy maj? korzenie i wierzcho?ki, sprawy maj? ko?ce i pocz?tki, wiedzie? co jest najpierw, a co potem, to znaczy by? blisko Drogi. Staro?ytni chc?c rozja?ni? ja?niej?c? cnot? na ca?ym ?wiecie pod niebem, najpierw [dobrze] rz?dzili we w?asnym pa?stwie, pragn?cy [dobrze] rz?dzi? we w?asnym pa?stwie, najpierw doprowadzali w?asn? rodzin? do jedno?ci (i harmonii), pragn?cy doprowadzi? swoj? rodzin? do jedno?ci, najpierw doskonalili samych siebie, pragn?cy doskonali? samych siebie, najpierw czynili prawym w?asny umys?, pragn?cy czyni? prawym w?asny umys?, najpierw czynili go szczerym/ oczyszczali go [z nierpawych my?li, pragnie? i wyobra?e?], pragn?cy uczyni? w?asny umys? szczerym/oczy?ci? go [z nierpawych my?li, pragnie? i wyobra?e?], najpierw doprowadzali do pe?ni w?asne poznanie, a doprowadzenie poznania do pe?ni zawiera si? w badaniu/poznawaniu rzeczy. Gdy rzeczy s? zbadane/poznane, poznanie/wiedza jest prawdziwe, gdy poznanie/wiedza jest prawdziwe, umys? mo?e by? uczyniony szczerym/ oczyszczony [z nieprawych my?li, pragnie? i wyobra?e?], gdy umys? zosta? uczyniony szczerym/ oczyszczonym [z nierpawych, my?li, pragnie? i wyobra?e?], wtedy mo?e by? prawym, gdy umys? jest prawym, cz?owiek doskonali sam siebie, gdy cz?owiek si? udoskonali, mo?e doprowadzi? do jedno?ci [i harmonii] swoj? rodzin?, gdy doprowadzi do jedno?ci [i harmonii] swoj? rodzin?, mo?e [dobrze] rz?dzi? pa?stwem, a gdy pa?stwo jest [dobrze] rz?dzone, pod niebem panuje pokój. Wszyscy, pocz?wszy od cesarza a sko?czywszy na zwyk?ych ludziach, ka?dy [powinien] czyni? samodoskonalenie si? swoim fundamentem.

Oznaczone w: Chiny konfucjanizm
W Polsce uko?czy?em studia magisterskie z historii. Przez dwa lata uczy?em si? j?zyka chi?skiego w Shandong University w Chinach. Potem pracowa?em w Shenzhen. Teraz mieszkam w Warszawie i pracuj? w SWPS. Nazwa?bym si? filozofem, w znaczeniu jakie nadawali temu s?owu staro?ytni Grecy, czyli inaczej mówi?c jestem mi?o?nikiem m?dro?ci, której ci?gle mi brakuje, a moje ?ycie wype?niaj? jej poszukiwania.
Spodobał Ci się artykuł? Subskrybuj biuletyn i podziel się z innymi!
URL Trackback dla tego wpisu na blogu

Komentarze

Blog Naukowy Etyk Praktycznej

Aktywne grupy

Brak aktywnych grup.