Wyzwolenie ryb - etyczne aspekty semiwegetarianizmu

Dodane przez w w Zwierz?ta

Cz??? wegetarian i obro?cw zwierz?t uznaje, ?e jedzenie mi?sa jest moralnie z?e. Zazwyczaj ocena taka ma oglny charakter i nie bierze pod uwag? istotnych r?nic mi?dzy gatunkami hodowanych zwierz?t. Ten sam rodzaj zarzutw stosuje si? w odniesieniu do spo?ywania wo?owiny, wieprzowiny, baraniny, kurczakw czy ryb. Z drugiej strony, spotka? mo?na przekonanie, ?e je?li kto? ma problemy ze zmian? diety na bezmi?sn?, zawsze lepiej jest zosta? semiwegetarianinem ni? tkwi? przy diecie mi?snej. Niejednokrotnie za najmniej moralnie naganne uznaje si? spo?ywanie ryb (ichtiwegetarianizm), dieta taka oceniana jest bowiem z wi?kszym uznaniem ni? krytykowane zwyczaje mi?so?ercw. Cho? w?rd wegetarian spo?ywanie jedynie ryb uznaje si? za zatrzymanie si? w p? drogi do zalecanej postawy moralnej, tj. pe?nego wegetarianizmu lub weganizmu, ichtiwegatarianizm traktuje si? je jako wyraz troski o dobrostan zwierz?t i moralnie lepsze rozwi?zanie ni? pozostanie typowym mi?so?erc?. Jak b?d? jednak dowodzi? spo?ywanie ryb jest z perspektywy trzech szeroko akceptowanych przez obro?cw praw zwierz?t za?o?e? etycznych moralnie najgorszym rozwi?zaniem. Osoby jedz?ce jedynie ryby w ?wietle przekona? zak?adanych przez samych wegetarian dzia?aj? bowiem moralnie gorzej ni? osoby, ktre s? pe?nymi mi?so?ercami.

Kilka prostych faktw

G?wna si?a mojego argumentu nie opiera si? na moralnych przekonaniach, lecz na prostych faktach. Zebrane s? one w poni?szej tabeli. Tabela ta jest rozwini?t? o informacje dotycz?ce hodowli ?wi? wersj? tabeli opublikowanej przeze mnie wcze?niej. Poniewa? wpis ten jest dalszym ci?giem rozwa?a? na temat beefizmu, z tego wzgl?du nie b?d? wyja?nia? poszczeglnych wierszy poni?szej tabeli. Pe?niejsze obja?nienie jej tre?ci znale?? mo?na tu.

alt

Byd?o

alt

?winie

alt

Drb (kurczaki)

alt

Ryby (karp)

(A) ?rednia masa rze?na

400kg

100kg

2 kg

1.5 kg

(B) ?rednia d?ugo?? ?ycia w hodowli

30 mcy

6mcy

4,5 mcy

40 mcy

(C) Ilo?? zabitych zwierz?t danego gatunku w celu zaspokojenia ca?kowitego ?redniego spo?ycia mi?sa w ci?gu roku (70kg/rok) (gdyby spo?ywa? mi?so tylko tego gatunku)

0.175 zwierz?cia

0.7 zwierz?cia

35 kurczakw

46 karpi

(D) Ilo?? wszystkich zabitych zwierz?t w ci?gu ?redniego ?ycia mi?so?ercy (70 lat)

12

49

2450

3220

(E) Suma d?ugo?ci ?ycia zwierz?t hodowlanych w ci?gu ?redniej d?ugo?ci ?ycia cz?owieka (BxD)

30 lat

25 lat

919 lat

10733 lat

(F) Za?o?ony, nieempiryczny wsp?czynnik jako?ci ?ycia podczas hodowli (skala od -3 do 3)

1

-2

-2

-1

(G) Warto?? moralna Q = Jako?? ?ycia (F) x ilo?? lat (E)

30Q

 -50Q

-1835Q

-10733Q

Wegetarianizm moralnym obowi?zkiem?

Zwolennicy wegetarianizmu przedstawiaj? r?ne rodzaje racji, ktre przemawia? maj? na jego korzy??. Cz??? z nich to racje moralne, inne natomiast maj? charakter pozaetycznych  (cho? trzeba zauwa?y?, ?e dla utylitarysty ka?dy skutek dzia?ania jest istotny do jego oceny). Wskazuje si?, i? spo?ywanie mi?sa przyczynia si? do:

  • marnowania po?ywienia ro?linnego podczas chowu zwierz?t, w sytuacji w ktrej panuje na ?wiecie g?d;
  • wysokiego zanieczyszczania ?rodowiska powodowanego przez przymys?ow? hodowl? zwierz?t.

Wymienia si? te? pozytywne skutki diety bezmi?snej, ktra ma powodowa?:

  • dobroczynny wp?yw na zdrowie i d?ugowieczno?? wegetarian;
  • indukowanie wra?liwo?ci moralnej i empatii, ktre przenika? mog? na inne sfery ?ycia minimalizuj?c sk?onno?ci do okrucie?stwa;
  • podnieniesie integralno?ci wewn?trznej osb, ktre zabiegaj? o popraw? jako?ci ?ycia zwierz?t;
  • podniesienie skuteczno?ci w przekonywaniu ludzi aby dbali o jako?? ?ycia zwierz?t (ludzie powa?nej traktuj? drogowskazy, ktre id? wskazywan? drog?).

Powy?sze racje s? jednak zbyt ma?o istotne aby uzasadni? mocn? tez?, i? spo?ywanie mi?sa jest moralnie naganne. Mog? stanowi? one podstaw? b?d? do namys?u nad roztropn? czy m?dr? diet? b?d? do zmiejszenia szkodliwych skutkw hodowli i spo?ywania mi?sa (np. poprzez zmiejszenie intensywno?ci hodowli czy ilo?ci zabijanych zwierz?t). Nie uzasadni? one jednak mocnej tezy, ?e wi?kszo?? osb ?yj?cych w krajach przemys?owych powinna zosta? wegetarianami. Stanowiska takiego broni jednak np. Peter Singer, Tom Regan czy Gary Francione (ciekawy wyk?ad P.Singera na ten temat obejrze? mo?na tu).

Trzy typy argumentw moralnych za wegetarianizmem

W celu uzasadnienia mocnej tezy, ?e mamy moralny obowi?zek ograniczy? spo?ywania mi?sa, nale?y poda? wa?kie racje moralne. Istniej? trzy g?wne powody, ze wzgl?du na ktre cz?sto uzasadnia si? nieetyczno?? jedzenia mi?sa. Mo?na g?osi?, ?e nie nale?y by? mi?so?erc?:

  • z powodu cierpienia zwierz?t podczas hodowli i ich zabijania;
  • z powodu pogwa?cenia ich prawa do ?ycia;
  • z powodu pogwa?cenia ich interesw.

Powy?sze trzy sposoby argumentacji s? bardzo kontrowersyjne i doczeka?y si? szerokiej debaty w?rd etykw akademickich. Nie b?d? zajmowa? si? prb? ich uzasadniania lub obalania. Za??my, ?e s? one prawdziwe. To, co mnie interesuje to konsekwencje ich zaakceptowania dla namys?u nad spo?ywaniem ryb.

Cierpienie ryb jako istotny czynnik oceny

Pierwsza z moralnych racji za wegetarianizmem, za utylitaryst? P.Singerem (jego pogl?dy szerzej omwi?em w pierwszym wpisie dotycz?cym beefizmu) g?osi, i? z?o spo?ywania mi?sa zwi?zane jest z cierpieniem zwierz?t: ich hodowla, a zw?aszcza wsp?czesna, nowoczesna produkcja przemys?owa, transport oraz ubj powoduj? znaczny bl i stres zwierz?t. Z?o zabijania nie jest zwi?zane wi?c z ?amaniem ich prawa do ?ycia, lecz z cierpieniem. Gdyby zwierz?ta nie cierpia?y podczas chowu i uboju, ich spo?ywanie nie by?oby moralnie naganne.  Dla typowych utylitarystw bowiem warto?? ?ycia istoty sprowadza si? do pozytywnego odczuwania przez nie swego ?ycia oraz mo?liwo?ci realizacji pragnie?.  Samo powodowanie ?mierci, sama ?mier? nie jest z?a. To, co z perspektywy moralno?ci ma znaczenie,  to niska jako?? ?ycia.

Je?li jeste?my zwolennikami powy?szej tezy, z przedstawionej tabeli zainteresowa? powinny nas przede wszystkim wiersze E (d?ugo?? ?ycia) oraz F (intensywno?? cierpienia). Gdy liczy si? bowiem ilo?? cierpienia, ktre generuje hodowla i ubj, intensywno?? oraz czas trwania cierpie? zwierz?t wydaj? si? najistotniejsze. Je?li jeste?my semiwegetarianami oraz intensywno?? cierpie? ?wi? i wo?w by?aby podobna (co, jak wskaza?em omawiaj?c beefizm, jest fa?szem), to powinni?my spo?ywa? wieprzowin?. ?winie s? bowiem bardzo wydajnymi producentkami mi?sa. Aby wyprodukowa? 100kg wieprzowiny po?wi?ci? nale?y 6 miesi?cy ?wi?skiego ?ycia, natomiast 100kg wo?owiny wymaga 7,5  miesi?ca z ?ycia byd?a. Proporcje te mog? ulec jednak zmianie, gdyby?my rozwa?yli spo?ywanie wo?owiny pochodz?cej z bardziej wydajnych ras wo?w. Nie zmieni?oby to jednak oglnych proporcji, ktre wskazuj? na to, ?e jedzenie wo?owiny lub wieprzowiny relatywnie powoduje najkrtsz? ilo?? cierpie?.

Gdy rozwa?amy cierpienie, spo?ywanie karpi jest najgorszym z mo?liwych rozwi?za?. Ryby te s? bowiem bardzo ma?o wydajnymi producentkami mi?sa: 100kg karpia to 222 lat rybiej wegetacji. W rezultacie, je?li za?o?ymy ?e karp podczas hodowli cierpi tak jak w? czy ?winia, hodowla karpi mo?e powodowa? w sumie 358 razy d?u?sze cierpienia ni? hodowla byd?a.

Ryby i ich prawo do ?ycia

Drug? moraln? racj? przeciwko spo?ywaniu mi?sa (a zatem zabijaniu zwierz?t) jest obrona tezy, ?e zabijanie zwierz?t gwa?ci ich prawa do ?ycia. Nawet je?li sposb hodowli oraz u?miercania by?by maksymalnie bezbolesny lub wr?cz gwarantuj?cy wy?sz? jako?? ?ycia zwierz?t hodowlanych ni? zwierz?t ?yj?cych w naturze, nie wolno nam zabija? ich z b?ahych powodw. Niektre zwierz?ta (np. kr?gowce) maj? bowiem to samo prawo do ?ycia co ludzie - je?li nie wolno hodowa? i zjada? ludzi, z tych samych powodw nie wolno hodowa? i zabija? zwierz?t. Prawo do ?ycia zwierz?t jest wi?c nadrz?dne nad ch?ci? ich konsumpcji.

Je?li wyszliby?my z powy?szego za?o?enia oraz przyj?li, ?e karpie maj? taki sam status moralny co ?winie, fakty, ktre powinny przyci?gn?? nasz? uwag?, zawarte s? w wierszu D powy?szej tabeli.

Je?li uwa?amy, ?e moralnie z?e jest zabijanie zwierz?t, wa?ne jest ile z nich u?mierciliby?my, gdyby?my mieli je zjada?. W ci?gu dziesi?ciu lat spo?ywania mi?sa ?mier? ponios?oby wi?c b?d? 1,7 wo?w, b?d? 7 ?wi?, b?d? 350 kurczakw, b?d? 460 karpi.

Czy w interesie ryb jest bycie wo?em?

Trzeci sposb moralnego uzasadniania wegeterianizmu zak?ada, ?e zwierz?ta posiadaj? wiele istotnych interesw, ktre, je?li nie mieliby?my by? szowinistami gatunkowymi, powinni?my traktowa? na rwni z interesami ludzi. Interes cz?owieka aby zje?? kotleta ma mniejsz? wag? ni? pragnienie zwierz?cia, aby nie zosta? zabitym lub aby nie cierpie? podczas hodowli.

Ten typ argumentacji nie sprzyja jednak bardziej konsumentom ryb. Namys? nad interesami zwierz?t doprowadzi nas bowiem do konkluzji zbli?onych do tych, na ktre wskazywa?em w poprzednich rozdzia?ach. Trudno jest jednak odgadn??, czy np. zwolennik rwnego rozwa?ania interesw powinien przejmowa? si? d?ugo?ci? cierpie? czy te? ilo?ci? zabitych zwierz?t. Zale?ne jest to bowiem od sposobu rozumienia poj?cia interesu. Jest ono jednak bardzo niejednoznaczne i cz?sto bywa u?ywane w kilku r?nych znaczeniach. Nie wchodz?c w g??bsz? analiz? wymieni? mo?na np. takie sposoby jego u?ycia, w ktrych interes jest:

  • realizacj? tego, do czego si? d??y (np. kwiat do rozkwitu, p?d do rozwoju, bakteria do rozmno?enia si?, geny do replikacji);
  • zaspokojeniem pragnie? (np. aby nie cierpie?, aby doznawa? przyjemno?ci);
  • spe?nieniem preferencji (aby prze?y?, aby zosta? m?drcem, aby zosta? wegetarianinem, aby je?? kanapki McDonalds);
  • spe?nieniem racjonalnych preferencji (np. preferencji, ktre mia?bym, gdybym by? trze?wo my?l?cy, nieotumaniony ??dzami, patrzy?bym z dystansu i wiedzia? co czeka mnie w przysz?o?ci);
  • posiadaniem obiektywnych w?asno?ci (dobrobytu), ktre s? warto?ci? dla danego osobnika, le?? w jego interesie nawet wbrew jego najlepszej wiedzy czy woli (np. mog? mie? interes w tym aby nie zosta? zabitym, aby nie utraci? godno?ci, aby mi?owa? nieprzyjaci? i Boga jak siebie samego nawet wbrew swoim racjonalnym pragnieniom).

Za?o?enie idei rwnego rozwa?ania interesw w stosunku do zwierz?t powoduje dodatkowe k?opoty. Porwnywanie interesw zwierz?t jest jeszcze trudniejsze ni? porwnywanie ich cierpie? czy praw. Analogicznie do s?ynnego pytania J.S.Milla Czy lepiej by? zadowolon? ?wini? czy niezadowolonym Sokratesem? mo?na zada? pytanie, czy lepiej by? niezadowolon? krow? czy zadowolon? ryb?? Czy wi?cej silniejszych (bardziej warto?ciowych?)  interesw posiada 270 karpi czy jedna krowa? Czy w rwnym stopniu posiadaj? one interes aby ?y? i interes aby nie cierpie?, czy zale?y to od ich zdolno?ci kognitywno-emocjonalnych? Czy na ilo?? ich interesw wp?ywa d?ugo?? trwania ich ?ycia, czy nie jest od niego zale?na? Czy aby posiada? interes, nale?y by? go ?wiadomym, czy wystarczy, ?e si? do niego d??y?

Je?li chcieliby?my twierdzi?, jak mog? s?dzi? zjadacze ryb, ?e zaspokojenie interesw wo?a jest bardziej istotne ni? zaspokojenie interesw 260 karpi, nale?a?oby poda? cho?by szkic odpowiedzi na powy?sze pytania, szkic, ktry nie redukowa?by interesw jedynie do cierpienia. Rozwi?zaniem powy?szych k?opotw mog?oby by? bowiem zredukowanie namys?u nad interesem zwierz?t jedynie do ich przyjemno?ci lub blu, wtedy jednak stanowisko trzecie sprowadza si? do powy?ej przedstawionych rozwa?a? nad cierpieniem.

Status moralny i cierpienie ryb

Aby uzna?, ?e zabicie 460 ryb jest czym? moralnie gorszym ni? 1.7 wo?a wystarczy zaakceptowa? dwie przes?anki:

WA?NE PRZES?ANKI ARGUMENTU Z PRAW ZWIERZ?T

  • (a) warto?? ?ycia r?nych gatunkw zwierz?t hodowlanych jest taka sama (nazwijmy to tez? antygatunkowizmu) oraz
  • (b) moralnie gorszym jest pozbawi? ?ycia wi?cej warto?ciowych moralnie istnie? ni? mniej.

WA?NE PRZES?ANKI ARGUMENTU Z MINIMALIZACJI CIERPIE?

  • (a) poziom cierpienia r?nych gatunkw zwierz?t hodowlanych jest istotnie podobny
  • (b) moralnie gorszym jest powodowa? d?u?sz? ni? krtsz? ilo?? cierpie?

Przes?anki (b) s? bardzo intuicyjne i nie wydaje si?, aby potrzebna by?a ich obrona. Zwolennicy ichtiwegetarianizmu mogliby jednak twierdzi?, ?e nie jest prawdziwa przes?anka (a), poniewa? status moralny lub poziom odczuwania blu r?nych gatunkw zwierz?t jest odmienny.

Za?o?enie, ?e organizmy r?nych gatunkw zwierz?t, w tym cz?owieka, maj? r?ny status moralny i w r?nym stopniu podlegaj? moralnej ochronie, nazwa? mo?na gatunkowizmem. Na pierwszy rzut oka za?o?enie takie wydaje si? poprawne. Gatunkowizm zgodny jest z codzienn? ludzk? praktyk?. Nikt z nas nie zastanawia si?, ile otrutych owsikw czy pche? przewa?a warto?? ?ycia psa czy kota. Zabicie jakiego? drobnego organizmu nie stanowi dla nas dylematu. Filozoficzne pytanie ile istnie? owsikw mo?na po?wi?ci? aby ratowa? dobrostan cz?owieka dla wi?kszo?ci ludzi wyda si? szczytem filozoficznego absurdu. ?ycie paso?ytw nie stanowi dla nas bowiem ?adnej warto?ci.

Jednak taki intuicyjny, zdroworozs?dkowy, potoczny gatunkowizm z perspektywy etyki wymaga uzasadnienia. Po pierwsze, niezmiernie blisko jest mu do pot?pianego przez wielu obro?cw zwierz?t szowinizmu gatunkowego. Po drugie, w ?wietle naszych intuicji trudno ryby traktowa? jak drobne paso?yty. Je?li ?ycie czy jako?? ?ycia ryb, podobnie jak owsikw, wcale nie mia?yby podlega? ochronie moralnej, akcje wielu obro?cw zwierz?t maj?cych na celu ich bardziej humanitarny chw czy oko?ogwiazdkowy ubj, krytyka ciasnych akwariw czy po?oww ryb na haczyk okaza?yby si? ca?kowicie irracjonalne. Po trzecie, aby uzasadni? spo?ywanie ryb, przy jednoczesnym krytykowaniu zabijania kur, nie wystarczy jedynie powiedzie?, ?e ryby s? gorzej rozwini?te pod wzgl?dem poznawczym czy emocjonalnym ni? kury, a kurczaki ni? ludzie. Obro?cy ichtiwegatarianizmu, ktrzy sw? argumentacj? uzasadniaj? gatunkowizmem, musieliby bowiem udowodni?, ?e lepiej jest pozbawi? ?ycia 268 ryb ni? jedn? przeci?tn? krow?. Nale?a?oby zatem wykaza?, ?e status moralny karpi jest co najmniej 268 razy ni?szy ni? status moralny wo?w. Je?li przyj?liby?my, nie bez trudnych do zaakceptowania innych i niespodziewanych konsekwencji, ?e status moralny danego gatunku jest funkcj? jego mo?liwo?ci poznawczo-emocjonalnych, nale?a?oby pokaza?, ?e karpie s? 270 razy g?upsze od wo?w. Ogrom tych dysproporcji, ktre nale?a?oby udowodni?, mo?na sobie u?wiadomi?, gdy spostrze?emy, ?e osoba uzyskuj?ca 50IQ w testach na inteligencj? jest jedynie dwa razy g?upsza ni? osoba, ktrej testy daj? wynik 100IQ. Czy aby na pewno w? jest 268 razy bardziej inteligentny i uczuciowy ni? karp? Nawet je?li skupimy si? na cierpieniu i za?o?ymy, ?e wsp?czynnik cierpienia ryb (F) jest znacznie ni?szy z powodw neurofizjologicznych (ryby s? gorzej ni? wo?y rozwini?te pod wzgl?dem poznawczym i emocjonalnym), aby orzec porwnywaln? moraln? warto?? spo?ywania mi?sa tych gatunkw zwierz?t nale?a?oby uzna?, ?e r?nica w odczuwaniu cierpienia mi?dzy karpiami a byd?em wynosi 1 do 358. Jest to pytanie empiryczne. Potoczne do?wiadczenie oraz, jak s?dz?, badania empiryczne wydaj? si? jednak przeczy? takiej tezie. Czy jakiekolwiek wsp?czesne badania potwierdzaj? bowiem przekonanie o tak du?ych dysproporcjach w odczuwaniu blu, stresu czy frustracji z niezaspokojonych interesw u ryb i ssakw?  Dysproporcjom takim zaprzeczaj? z pewno?ci? sami obro?cy zwierz?t, walcz?c np. z praktyk? sprzeda?y ?ywych karpi podczas ?wi?t Bo?ego Narodzenia.

Podsumowanie

Nawet je?li zaakceptujemy g?wne tezy etyczne, ktre cz?sto s? podstaw? krytyki spo?ywania mi?sa, okazuje si?, ?e jedzenie jedynie ryb mo?e by? moralnie bardziej naganne ni? urozmaicona dieta mi?sna. B??dne jest bowiem powszechne przekonanie, ktre zak?adaj? nawet najbardziej wp?ywowi obro?cy praw zwierz?t, ?e uprawiaj?c etyk? diety (etyk? tego co jemy) mo?emy mwi? w du?ej oglno?ci, dziel?c po?ywienie jedynie np. na produkty mi?sne i ro?linne. Okazuje si? bowiem, co stara?em si? udowodni? tu oraz we wpisie o beefizmie, ?e spo?ywanie r?nych rodzajw mi?sa mo?e mie? radykalnie r?ne skutki a w konsekwencji doczeka? si? bardzo odmiennej oceny moralnej.

Zatem, je?li z?em jest cierpienie zwierz?t, spo?ywanie ryb mo?e by? 358 razy bardzie moralnie naganne ni? jedzenie wo?w, je?li natomiast moralny problem diety mi?snej le?y w lekkomy?lnym pozbawianiu zwierz?t ?ycia, spo?ywanie ryb jest 270 razy gorsze ni? jedzenie wo?owiny.

15.10.2012: Na podstawie tego wpisu ukaza? si? mj artyku? "The Moral Footprint of Animal Products" w czasopi?mie Agriculture and Human Values

Adiunkt w Zak?adzie etyki Instytutu Filozofii Uniwersytetu Szczeci?skiego. Autor ksi??ki J?zyk etyki a utylitaryzm. Filozofia Moralna R.M.Hare'a
Spodobał Ci się artykuł? Subskrybuj biuletyn i podziel się z innymi!

Komentarze

  • Adriana Schetz
    Adriana Schetz środa, 13 października 2010

    Eat or not to eat? This is not question...

    Dzi?ki Krzysiek za kolejn? , imponuj?c? analiz?. Zgadzam si? w zupe?no?ci, ?e je?eli kto? twierdzi, ?e zabijanie zwierz?t jest z?em, to nie ma wi?kszego sensu r?nicowa? o jakie zwierz?ta tu chodzi, gdy? zazwyczaj za tego rodzaju deklaracj? kryje si? za?o?enie, ?e nie nale?y nara?a? na cierpienie i skraca? czyjego? ?ycia bez istotnych powodw. Co do szacunku, ?e spo?ywanie ryb jest 358 razy bardziej naganne ni? spo?ywanie jednego wo?u nadal si? nie zgadzam. Zgodzi?abym si? mo?e, ?e zabicie 358 szczurw jest tylokrotnie bardziej naganne ni? zabicie jednego wo?u z powodw, o ktrych wspomina?am we wcze?niejszym komentarzu do blogu o beefizmie. Gwoli precyzji trzeba by wprowadzi? jeszcze kategori? semi-ichti-wegetarianizmu, czyli stanowiska respektuj?cego zastrze?enie o konieczno?ci respektowania zdolno?ci kognitywnych istot, ktre maj? si? sta? naszymi ofiarami. Wwczas nale?a?oby g?osi?, ?e zjadanie tylko niektrych ("g?upich") ryby jest mniejszym z?em moralnym. Pisz? jednak, ?e "zgodzi?abym si? mo?e, ?e zabicie 358 szczurw jest tylokrotnie bardziej naganne ni? zabicie jednego wo?u", gdy? w ogle mam w?tpliwo?ci, czy mo?na sumowa? z?o p?yn?ce z zabijania istot zdolnych do przezywania ?ycia (a nie tylko wegetowania). Jest to kwestia na osobna debat?, ktr? -- jak mam nieustannie w pami?ci -- zaplanowali?my na inny raz. Teraz jedynie mog? powtrzy?, ?e twierdzenie, i? preferencja zachowania ?ycia przez 358 istot przewa?a preferencj? do zachowania ?ycia przez jedn? istot? (czyli sk?adowa teza beefizmu) jest nieuprawnione. Oczywi?cie ?wietnie wsp?gra ono z utylitaryzmem czynw. Jest to jednak jeden z powodw, dla ktrych nie podpisuj? si? pod tym stanowiskiem.

  • Adriana Schetz
    Adriana Schetz środa, 13 października 2010

    Czas na camelizm

    Jak zorientowa?am si? obsterwuj?c "Licznik ?mierci" czas zosta? camelinistami ;) A tak powa?nie, to w?a?ciwie po co ca?e to rozprawianie na temat, ktre stworzenia zjada?, a ktrych nie, skoro w dzisiejszych czasach naprawd? nie ma ju? problemu z zapewnieniem sobie zbilansowanej diety wykluczaj?cej mi?so?

  • Krzysztof Saja
    Krzysztof Saja środa, 13 października 2010

    Pytania

    Adriano, dzi?kuj? za komentarz. Piszesz:

    Teraz jedynie mog? powtrzy?, ?e twierdzenie, i? preferencja zachowania ?ycia przez 358 istot przewa?a preferencj? do zachowania ?ycia przez jedn? istot? (czyli sk?adowa teza beefizmu) jest nieuprawnione.
    oraz
    Co do szacunku, ?e spo?ywanie ryb jest 358 razy bardziej naganne ni? spo?ywanie jednego wo?u nadal si? nie zgadzam.
    Nie potrafi? zrozumie? na jakiej podstawie si? nie zgadzasz. Ktr? z przes?anek by? odrzuci?a?1. Bycie wegetarianinem jest problemem etycznym2. Etyka wymaga bezstronnego patrzenia na cierpienie, interesy lub prawa istot o podobnym statusie moralnym2. Status moralny ryb i wo?w jest istotnie podobny (nie jest ni?szy trzystukrotnie)3. Ryby potrafi? cierpie? podobnie jak wo?y (nie ma tu r?nic trzystukrotnych)4. Gorzej jest zabi? 300 istot ni? jedn? o podobnym statusie5. Gorzej jest powodowa? bl 300 razy d?u?ej ni? krcejNie wydaje mi si?, aby beefista potrzebowa? innych istotnych przes?anek, z ktrymi mog?aby? si? nie zgodzi?. Za?o?enie sumowania ?ycia czy cierpienia wielu istot ?ywych jest sposobem uzasadnienia przes?anek 4 i 5.Czy mog?aby? wi?c wskaza?, z ktrym punktem si? nie zgadzasz? Chcia?bym mie? jasno?? co do ?rde? r?nic mi?dzy nami.

  • Adriana Schetz
    Adriana Schetz czwartek, 14 października 2010

    Dlaczego 358 ?y? to nie to samo, co 1?

    Krzysiek, w komentarzu do blogu o beefizmie wyja?nia?am powody, dla ktrych uwa?am, ?e tezy (w tym wypadku) 4 i 5 Twojego argumentu s? nieuprawnione. Teraz krtko przypomn? moje stanowisko. Je?li zak?adamy, ?e ?ycie wszystkich (czuj?cych, itd.) istot ma t? sam? warto?? moraln? (lub podobn?), to twierdzenie, ?e ocalenie 358 ?y? jest wi?kszym dobrem moralnym ni? jednego ?ycia, jeszcze z owego za?o?enia nie wynika. Mo?na bowiem twierdzi?, ?e cierpienia (czy utraty ?ycia) nie sumuj? si? w ten sam sposb co np. pieni?dze, tzn. ?e w przypadku pobawienia kogo? ?ycia nie jest tak, jak w przypadku utraty 1 z?. Wiadomo, ?e lepiej jest mie? 358 z?. ni? 1 z?. Jednak aby twierdzi? w sposb uzasadniony, ?e mniejszym z?em jest zabicie jednego stworzenia, ni? 358, trzeba dodatkowego argumentu (skoro przyj?li?my, ?e ka?de z tych ?y? ma t? sam? warto??). Mam wra?enie, ?e w beefizmie ten argument przychodzi ze strony czystej kalkulacji korzy?ci dla cz?owieka (no bo przecie? jeden w? to jedzenie dla wielu ludzi). Ostatecznie o tym, ktra istota musi odda? swoje ?ycie na rzecz cz?owieka zaczyna zale?e? od zupe?nie marginalnych kwestii (tutaj liczby ludzi, ktrzy skorzystaj? z jej cia?a). Gdyby tak si? okaza?o, ?e ewolucyjnie powi?ksz? nam si? z czasem gabaryty i za miliony lat b?dziemy najwi?kszymi zwierz?tami na ?wiecie, to oka?e si?, ?e powinni?my zjada? siebie wzajemnie. Wyst?puj?c przeciwko praktyce sumowania liczby cierpie? czy liczby zadanych ?mierci mam na uwadze w?a?nie tak? logik? argumentacji. Przyjmuj?c, ?e ?ycie ka?dego stworzenia jest rwnie cenne i w zwi?zku z tym rwnie (albo podobnie) nagannym moralnie jest zabicie cz?owieka, co rozdeptanie mrwki nie ma si? problemu z konieczno?ci? uzasadniania powodw, dla ktrych decyzj? kto zginie, a kto b?dzie ?y? uzale?nia si? od kwestii b?ahych. A za b?ahostk? uwa?am to ile osb mo?e naje?? si? danym cia?em w sytuacji dobrobytu konsumpcyjnego. I jeszcze na koniec; z za?o?enia, ?e utraty ?ycia sumuj? si? tak, jak zak?ada to Twj argument wynika, ?e gdyby np. w Auschwitz zgin??a jedna osoba, to by?aby to mniejsza tragedia, ni? to mia?o miejsce rzeczywi?cie. Tymczasem tragedia pozostaje tragedi? i zbrodnia zbrodni? z zupe?nie innego powodu, ni? liczba zamordowanych. I ten w?a?nie powd narodzi? wegetarianizm.

  • Krzysztof Saja
    Krzysztof Saja czwartek, 14 października 2010

    Sumowanie istnie?

    Dzi?kuj? Adriano za wyja?nienie. Tyle kwestii zosta?o ju? poruszone w komentarzach, ?e nie mia?em jasno?ci w ktrym punkcie jeste?my w sporze :)

  • Krzysztof Hubaczek
    Krzysztof Hubaczek piątek, 15 października 2010

    Etyk to nie anestezjolog

    Kilka lu?nych uwag...Na wst?pie wyja?ni?, i? rozumiem intencje Krzysztofa - pokaza?, ze przy zalo?eniach przyjmowanych przez takich utylitarystw jak Singer, lepij by? beefist? ni? ichtyst?...Ja jednak, jako nie-utylitarysta, widz? w tych analizach pewnie absurd, ktory moim zdaniem jest istot? tego? utylitaryzmu - a tkwi?cy w za?o?eniu,?e etyka to jest antidotum na cierpienie, ?e jej celem jest jego niwelowanie (i w odniesieniu do cierpienia definiuje si? dobro i z?o). Tymczasem nie trzeba by? naturalist?, aby wiedzie?, ?e bl jest ewolucyjnie wykszta?conym narz?dziem (!) a nie ostateczn? instancj? w procesie funkcjonowania organizmu - w zwi?zku z tym przyjmowanie zdolno?ci do cierpienia jako jedynego kryterium wyznaczaj?cego obszar moralnych zobowi?za? jest mz postawieniem etyki na g?owie.Kto? powie - dobrze, ale nie mwmy o cierpieniu, pomwmy o interesach ?yciowych. A ja si? pytam: jakich? Obiektywnie uj?tych, czy subiektywnie? Bo je?li pierwsze, to na jakiej podstawie (co je?li wchodz? w konflikt z subietywnymi?)? Je?li drugie, to sk?d niby wiemy, co sobie ?winka my?li? ;> W ka?dym przypadku mwimy tu o potencjalno?ci - jak si? to zatem ma do aborcji? ;>Najwa?niejsze pytanie: dlaczego szowinizm gatunkowy jest z?y? Jaka jest racja za przyj?ciem przes?anki o jednakowym traktowaniu przedstawicieli r?nych gatunkw? Ja - mo?e jestem nei moralny ;) - nie widz? problemu w tym, ?e w sytuacji, gdy ziemian i Obcych by?by obietywnie sprzeczny i mieliby?my wybor: albo "z honorem" i "etycznie" sie unicestwi?, albo unicestwi? obcych - nie widzia?bym najmniejszego etycznego problemu w pytaniu: zabijac obcych, czy nie. Owszem kto? powie - ma to tylko uzasadnienie ewolucyjne (obrona gatunku), ale nie stanowi tymsamym normy moralnej. Ale tu ?adujemy si? w temat: a jak j? ustala?, skoro intuicje (ewolucyjnie wykszta?cone) s? nieistotne? ;)Jednym s?owem - sporo tu problemw fundamentalnych, ktrych cyferki nie rozwi?zuj? ;)

  • Jakub Fiszer
    Jakub Fiszer poniedziałek, 27 grudnia 2010

    "kilka prostych faktw"

    Zastosowany przez Pana "nieempiryczny wsp?czynnik" k?adzie ca?y artyku?...

  • Krzysztof
    Krzysztof piątek, 07 stycznia 2011

    Kogo,chcemy wyzwoli??

    Czy mg?by Pan wyja?ni?, kogo nale?a?oby wyzwoli??Wydaje mi si?, ?e termin wyzwolenie" jest zdecydowanie nadu?ywany w odniesieniu do kwestii praw zwierz?t. W moim intuicyjnym (by? mo?e b??dnym) przekonaniu wyzwolenie kojarzy si? z tym, ?e b?d? jacy? wyzwoleni. Weganizm odnosz?cy si? do abolicjonizmu zak?ada, ?e nie b?dzie zwierz?t obecnie uznawanych za gospodarskie, nie b?dzie rwnie? zwierz?t uznawanych za domowe (vide Francione, Newkirk-PETA).Zatem, co ma Pan na my?li, mwi?c wyzwolenie ryb?

  • Krzysztof Saja
    Krzysztof Saja poniedziałek, 10 stycznia 2011

    Wyzwolenie w tytule

    Tytu? jest do?? subteln? ironi? w stosunku do P.Singera i jego ksi??ki "Animal Liberation". Moj? intencj? by?o wskazania, ?e nale?y wyzwoli? ryby spod jarzma wyzwolicieli zwierz?t, ktrzy id? ?ladami Singera.

  • Maciej [Psych] Smykowski
    Maciej [Psych] Smykowski czwartek, 13 stycznia 2011

    najpierw ekonomia, potem etyka.

    Po pierwsze wed?ug najnowszych bada? najlepsza w tej chwili dla Polakw jest dieta ?rdziemnomorska, czyli mi?so czerwone 2x w miesi?cu, a ryby 8x. To bardzo blisko diety wegetaria?skiej; bli?ej, ni? panuj?ca wszystko?erno?? rodem z przydro?nych restauracji innych ni? wszystkie. To s? zwyk?e wzgl?dy zdrowotne.Po drugie ilo?? energii jak? nale?y w?o?y?, aby wyprodukowa? po?ywienie ro?linne jest mniejsza, ni? u?ywanie zbo?a jako paszy dla zwierz?t hodowlanych.Dlatego idealnie by?oby gdyby produkcja ?ywno?ci odzwierciedla?a nasze potrzeby zdrowotne. Czyli wi?cej po?oww ni? krwek.A wszystko to, dlatego, ?e zaj?li?my ju? prawie ca?y ?wiat, a po to, ?eby si? wy?ywi?, jak bogata rodzina, potrzebujemy wi?cej przestrzeni, ni? jej mamy. Wi?c ?eby j? ograniczy? nale?y przej?? jak najszybciej co najmniej diet? ?rdziemnomorsk?, je?li nie wegetaria?sk?, czy wega?sk?.Za? ca?y artyku? zajmuje si? liczeniem dusz na rybiej o?ci. Naprawd? ci??ko jest policzy? kogo lepiej zabi?. Etyka praktyczna powinna bra? raczej pod uwag? stopie? rozwoju inteligencji i odporno?? na warunki zewn?trzne, tak, aby ewentualny krach naszej cywilizacji mg? mie? jak najmniejsze konsekwencje dla rozwoju ?ycia jako takiego.

  • Krzysztof Hubaczek
    Krzysztof Hubaczek czwartek, 13 stycznia 2011

    Nie o diecie rozmawiamy....

    [quote name="Maciej [Psych] Smykowski"]Dlatego idealnie by?oby gdyby produkcja ?ywno?ci odzwierciedla?a nasze potrzeby zdrowotne. Czyli wi?cej po?oww ni? krwek.A wszystko to, dlatego, ?e zaj?li?my ju? prawie ca?y ?wiat, a po to, ?eby si? wy?ywi?, jak bogata rodzina, potrzebujemy wi?cej przestrzeni, ni? jej mamy. Wi?c ?eby j? ograniczy? nale?y przej?? jak najszybciej co najmniej diet? ?rdziemnomorsk?, je?li nie wegetaria?sk?, czy wega?sk?.[/quote]To, co Pan pisze, b?dzie uznane za przejaw szowinizmu gatunkowego - wszak zastanawia si? Pan, jak dieta jest dla cz?owieka (!) najlepsza. Tu nie dyskutujemy wbrew pozorom o tym, co ludzie maj? je??. Problem jest innym: czy nawet je?li jedzenie zwierz?t by?oby najzdrowsze dla ludzi, powinni?my to robi?, czy nie... (cho? mo?na przyj?? stanowisko, ?e tak, ale trzeba to uzasadni?)Jedna Pa?ska uwaga wzbudzi?a jednak moj? sympati? - czy rzeczywi?cie temat "szowinizmu gatunkowego" to etyka "praktyczna"? ;) Zgadzam si?, ?e s? praktyczniejsze tematy - miejmy nadziej?, ze si? rwnie? tu pojawi?...

  • Kazik Pogoda
    Kazik Pogoda poniedziałek, 24 stycznia 2011

    Utylitarne oceny i utylitarne cele

    "Peter Singer jest niedostatecznie ortodoksyjnym utylitaryst?" - o ile rozumiem tego rodzaju konstatacja stanowi?a asumpt dla rozpocz?cia tej dyskusji. Chodzi o mniej wi?cej tak? tez?: "w ramach konsekwentnego stanowiska utylitarystycznego, ktre nie ignoruje struktury rzeczywisto?ci, utylitarysta sam powinien nie je?? mi?sa, lecz promowa? jedzenie wo?owiny". Oczywi?cie nie o dietetyk? tu chodzi, lecz skutki (warto?ciowalne w sensie etycznym), ktre okre?lona dieta implikuje. No i co tu pocz??, skoro ten cz?ek zacny, jednak promuje radykaln? zmian? diety - niechybnie popada w sprzeczno??.Znam bardzo pobie?nie stanowisko Singera, ale ostatnio natkn??em si? na taki jego tekst:http://www.guardian.co.uk/commentisfree/cif-green/2010/sep/14/fish-forgotten-victimsFragment:

    We need to learn how to capture and kill wild fish humanely or, if that is not possible, to find less cruel and more sustainable alternatives to eating them.
    Mo?e jednak utylitarne stanowisko Singera nie jest tak mocno oderwane od rzeczywisto?ci? Mam wra?enie, i? potrafi on doskonale odr?ni? takie dwa elementy intelektualnej dzia?alno?ci jak: * Ocen? etyczn? okre?lonego dzia?ania formu?owan? w paradygmacie konsekwencjalnym. * Aktywno?? polegaj?c? na promowaniu memw, ktre prowadz? do zmiany paradygmatu warto?ciowa? etycznych (np. "etyka jako?ci ?ycia, zamiast etyki ?wi?to?ci ?ycia"), a w konsekwencji do powszechnej zmiany wzorcw w zakresie dietetyki i oglnie poj?tej konsumpcji.Suponowane efekty tego drugiego, dopiero mog? wp?yn?? na tak? konfiguracj? faktw, ?e przyk?adaj?c do? pierwsze kryteria, utylitarysta skonstatuje i? zasz?a zmiana na lepsze.Przy tak opisanym paradygmacie utylitarnym, doszed?bym raczej do wniosku, i? jedz?cy mi?so powinni promowa? diet? jarsk?, wegetarianie wega?sk?, etc.

  • keerraam
    keerraam sobota, 02 kwietnia 2011

    mam ogromn? pro?b? do Autora

    na lito?? Bosk?, nie "wo?w" lecz krwto zwierz? nazywa si? krowabardzo mnie to dra?ni, a? trudno czyta? tekst; by?bym wdzi?czny ?eby tak nie pisa? tu

  • Krzysztof Saja
    Krzysztof Saja sobota, 02 kwietnia 2011

    Wo?y a krowy

    Przepraszam za wprowadzenie zamieszania. Faktycznie w? to jest odr?bny gatunek zwierz?t, w Polsce raczej nie hodowany. W artykule na ten temat w Pi?mie EP nie robi? ju? tego b??du. Problem polega jednak na tym, ?e nie ma jednego dobrego s?owa na oznaczenie krw i bykw. Byd?o, bydl?,.... Ale przychylam si? do pro?by, aby rozgranicza? te poj?cia.

  • Wojciech Sopel
    Wojciech Sopel niedziela, 19 czerwca 2011

    Jajka

    Co do licznika: Ilo?? zwierz?t zabitych w celu konsumpcji mi?sa, jajek czy nabia?u na ?wiecie od momentu otworzenia tej strony.W celu konsumpcji jajek czy nabia?u si? chyba nie zabija? Co do reszty to napisz? ogl?dnie, ?e oderwali?cie si? od realw przyrodniczych uniwersum.

  • Wojciech Sopel
    Wojciech Sopel niedziela, 19 czerwca 2011

    rogacizna

    Ci?g dalszy. W? to jest wykastrowany byk. Mo?na na to mwi? rogacizna. Nadaje sie do spo?ycia.

  • Gość
    Sportowiec czwartek, 12 lipca 2012

    Zdrowotny wp?yw diety wegetaria?skiej

    Jestem sportowcem i dwukrotnie prbowa?em przej?? na diet? wegetaria?sk?. Niestety za ka?dym razem wi?za?o si? to ze spadkiem wynikw sportowych. Uprawiam kick-boxing. Dieta wegetaria?ska nie jest dla sportowcw niczym dobrym. Nie jest mo?liwym mie? te same wyniki nie jedz?c mi?sa.

  • Krzysztof Saja
    Krzysztof Saja poniedziałek, 22 lipca 2013

    sporty

    Nie wiem, nie znam si? na tym.
    Problem jest jednak inny: czy gdyby si? okaza?o, ?e jeszcze lepsze wyniki w kick-boxingu mia?by? jedz?c ludzkie mi?so, uzna?by? ?e powiniene? to czyni??

    Innymi s?owy: je?li jedzenie mi?sa jest moralnie naganne, to mi?so?erstwa nie usprawiedliwiaj? wyniki sportowe. Kwestia wynikw sportowych jest wi?c nieistotna z punktu widzenia etyki.

  • Gość
    Justyna czwartek, 18 lipca 2013

    Dlaczego karp?

    W naszej kulturze karpie s? najgorzej traktowanymi rybami, zastanawiam si? wi?c, czy porwnanie by?oby rwnie imponuj?ce np dla mintaja. By?oby?

  • Gość
    Justyna czwartek, 18 lipca 2013

    aha

    Zastanawiam si? te?, jaki jest sens "kumulowania" cierpienia kilku krw i kilkudziesi?ciu ryb.
    Rozumiem, ?e w matematyce to mo?e mie? sens, ale w rzeczywisto?ci chodzi zawsze o jedno konkretne cierpienie, ktre na siebie bierzesz, lub nie.

    Stosuj?c Twoj? analiz? mo?na by uzna?, ?e skoro kilka /-na?cie osb zje krow?, to s? one kilka/-na?cie razy mniej winne ?mierci tej krowy (x+y+z=1 ?mier?), ni? jedna osoba, ktra zjad?a ryb? (x=1 ?mier?).
    Uwa?am, ?e to bzdura, tak samo jak etyczne warto?ciowanie mi?sa.
    Do tego wydajesz si? stawia? na rwni ?wiadomo?? i ?ycie ssaka i ryby, co niekoniecznie musi by? trafione (zrwnasz jaszczurk? z paj?kiem?).

    Czekam na odpowied?, pozdrawiam!

  • Krzysztof Saja
    Krzysztof Saja poniedziałek, 22 lipca 2013

    liczby maj? znaczenie

    My?l?, ?e ju? nied?ugo napisz? d?u?? notk? o znaczeniu matematyki w etyce. Piszesz:

    Uwa?am, ?e to bzdura

    Mo?esz tak uwa?a?, lecz wtedy b?dziesz mia?a trudno?ci z wyja?nieniem wielu intuicyjnie poprawnych twierdze?, np. Ratownik powinien uratowa? ile osb si? da, ale je?li nie da si? uratowa? wszystkich, to raczej 10 ofiar a nie jedn?. Rachowanie cierpie? i ilo?ci ?mierci jest przykrym aspektem wielu zawodw. Bardzo nieintuicyjne jest przekonanie, ?e ilo?? ofiar nie ma znaczenia.

  • Gość
    Rokitnik środa, 04 czerwca 2014

    Rokitnik

    Moim zdaniem inteligencja/wielko?? mzgu ma wielkie znaczenie, natomiast argument ?e ubj ryb jest 358 razy wi?kszy, to ich inteligencja powinna by? 358 razy mniejsza jest zupe?nie bez sensu. Nawet je?eli jest 10 razy mniejsza, to mamy praktycznie do czynienia z organizmem, ktry zaprogramowany jest tylko zaspokajania podstawowych funkcji ?yciowych i najprawdopodobniej nie jest w stanie w ogle odczuwa? ?e jest w niewoli... ale ok, nie jestem w stanie tego w ?aden sposb udowodni?. We?my wi?c dla porwnania tak? sytuacj?. Szympans ma inteligencj? 4 letniego ludzkiego dziecka, powiedzmy, ?e jest 10 razy mniejsza od cz?owieka doros?ego. Co by?oby bardziej niemoralne; zabicie 358 szympansw, czy tego jednego ludzkiego dziecka?!

    Jeszcze chcia?em powiedzie? odno?nie wegetarianizmu, ?e uwa?am ten za bardziej nieetyczny z tego wzgledu ?e wi??e si? z spo?ywaniem produktw z mleka krowiego, a co za tym idzie odbieraniem potomstwa krowom, co w bardzo, bardzo du?ym stopniu zwieksza poziom cierpienia tego gatunku, zarwno matek, jak i tym bardziej ciel?t, ktre s? g?odzone i zabijane by uzyska? jak najbardziej chude mi?so.

    Pzdr.

  • Najpierw zaloguj się a potem wyślij komentarz
Blog Naukowy Etyk Praktycznej

Aktywne grupy

Brak aktywnych grup.