Reklama a dzieci

Dodane przez w w Inne

Witam!

Problem.
Z psychologicznego punktu reklama rzeczywiście może mieć duży wpływ na dziecko, jako że za pomocą perswazji wyzwala w młodym, konformistycznym człowieku konsumpcjonizm na coraz większą skalę. Konsekwencje mogę być różne; osłabienie motywacji, problem z gospodarowaniem i zarządzaniem swoimi zasobami (materialnymi i niematerialnymi), itd. Kto ponosi odpowiedzialność? Oczywiście sami reklamo-twórcy, bo wykorzystują słabości człowieka, oczywiście firmy – godzące a często wymagające takiej formy przekazu, rodzice mogą też uczestniczyć swoją bierną postawą
Prawnie jest normalizowane. Nie może być reklam bezpośrednio nakłaniających do kupna danego produktu i jeszcze parę innych wytycznych. Oczywiście, jak to z prawem często bywa, często znajdzie się droga ucieczki (obejścia), a w tym przypadku nie jest to trudne, zważając na profil odbiorców reklam.
Ekonomia. W tej dziedzinie bez zmian. Każdy chce konkurować z innymi, każdy chce zmaksymalizować zysk ( inaczej słaby z niego przedsiębiorca), no i każdemu zależy na budowaniu stałej relacji-przywiązania do marki wśród ludzi, a u dzieci jest to bardzo możliwe do wykonania.
I teraz etyka. Co o tym sądzicie?
   Piszę pracę lic. z zakresu etyki w biznesie. Wybrałem temat dot. etyki reklamy skierowanej do dzieci i młodzierzy. 

Spodobał Ci się artykuł? Subskrybuj biuletyn i podziel się z innymi!
URL Trackback dla tego wpisu na blogu

Komentarze

  • Gość
    Krzysztof Aplik poniedziałek, 14 listopada 2011

    empiria

    Nie wiem, czy miałeś do czynienia z dzieciakami (1-3 lata) siedzącymi przed telewizorami. Potrafią one przebywając w pobliżu włączonego telewizora odwrócić swoją uwagę od aktualnie wykonywanego zajęcia, w momencie gdy tylko włączy się blok reklamowy. Reklama znacznie bardziej interesuje dziecko (przynajmniej ta garstka, z którą miałem do czynienia) aniżeli sama bajka, czy jakakolwiek inna treść. Jest fakt co najmniej zastanawiający. Sam jeszcze nie odkrywałem podłoża tego zjawiska, ale prędzej czy później trzeba by było. Myślę, że Cię to zaciekawi, o ile już tak się nie stało;)

    Odpowiedz Anuluj
  • Michał Forycki
    Michał Forycki wtorek, 15 listopada 2011

    tak, też to wypatrzyłem : )

    Tak rzeczywiście jest, reklamotwórcy mają dopracowany do perfekcji przekaz reklamy w ten sposób, aby przyciągał dziecko natychmiastowo. Potrafią oni niemalże wejrzeć w świat widziany oczami dzieci, wychwycić to co najistotniejsze i wkleić to do reklamy. W największym stopniu pomaga im sama psychologia. Nie jestem pewny, ale wydaje mi się, że sami przeprowadzają swoje badania - np czy dana postać z reklamy rzeczywiście przyciąga uwagę dziecka, w jakim stopniu itd. Melodia, takty, kolory, głos, słowa, dobór postaci (głównie zwierzątka )... wszystko to, co nam się wydaje bez znaczenia i wręcz dziwne, w dziecku wzbudza ciekawość

  • Krzysztof Saja
    Krzysztof Saja wtorek, 15 listopada 2011

    Ciekawy temat

    Temat wydaje mi się bardzo ciekawy. Sam mam dzieci, i widząc ich reakcje na reklamy i ich treść, uważam, że są one dla nich gorsze niż niejedna niemądra kreskówka czy film dla dorosłych (którego nie rozumieją). Wydaje mi się, że reklamy bardzo szkodzą młodym ludziom zmieniając na konsumpcjonistyczną ich siatkę wartości i celów. W szkole wkłada się do głowy jedno, rodzice w tym pomagają, wybierają odpowiednie kreskówki czy zabawy, a następnie w reklamach przez piętnaście minut wkłada się im do głów często treści niepożądane. Jest już szczytem nierozwagi przerywanie 20 minutowej dobranocki po 10 minutach reklamami skierowanymi do dzieci... Uważam, że reklamy skierowane do dzieci lub nadawane w czasie programów dla dzieci powinny być zabronione. To rodzice i nauczyciele powinni kreować pragnienia dzieci, a nie jacyś sprzedawcy.

    Odpowiedz Anuluj

Zostaw komentarz

Gość środa, 14 listopada 2018
Blog Naukowy Etyk Praktycznej

Aktywne grupy

Brak aktywnych grup.