W pewnym momencie mojego życia znany obrońca praw zwierząt Peter Singer przekonał mnie, że niemoralne jest spożywanie mięsa. Postanowiłem zostać wegetarianinem, obiecując sobie, że wytrwam choć jeden rok. Nie jadłem mięsa prawie rok. Trudności w byciu polskim wegetarianinem zwyciężyły. Po tym eksperymencie pozostało jednak we mnie przekonanie, że spożywanie mięsa, choć powszechnie akceptowane i kulturowo bardzo wspierane,  jest niemoralne. Zacząłem mieć jednak w tej sprawie wątpliwości. Doszedłem bowiem do wniosku, że, biorąc pod uwagę utylitarystyczną etykę P.Singera, mogę pozwolić sobie na jedzenie wołowiny. Wbrew stereotypom i zgodnie z utylitaryzmem spożywanie wołowiny jest bowiem wielokrotnie mniej niemoralnie niż np. spożywanie ryb. W gruncie rzeczy osoby, które nakłaniają do pełnego wegetarianizmu działają moralnie gorzej niż te, które promują jedzenie mięsa wołów. Stanowisko to nazywa się beefizmem.

Opublikowano w Gatunkowy szowinizm

Żyjemy w czasach gatunkowego szowinizmu, a zabijając zwierzęta dla ich mięsa, skór, czy w celach naukowych, postępujemy niemoralnie – dowodzi Peter Singer. Jednak to na łamach jego najpopularniejszej książki znaleźć możemy argument, który usprawiedliwia sięganie po paluszki rybne. Czy zatem jego teoria i poglądy dotyczące traktowania zwierząt są spójne? A może warto ją uzupełnić tak, by stała się mocnym narzędziem w walce z miłośnikami hamburgerów?

Opublikowano w Zwierzęta

Artykuł dowodzi, że nawet jeśli zaakceptuje się główne tezy etyczne, które prowadzą welfarystycznie myślących wegetarian, takich jak P.Singer, do negatywnej oceny spożywania mięsa, nie powinno się promować wegetarianizmu. Artykuł jest więc reductio ad absurdum założeń, takich jak odrzucenie szowinizmu gatunkowego czy przykładanie dużej wagi do minimalizacji cierpień zwierząt, które podziela duża część obrońców zwierząt wyrosłych z tradycji welfaryzmu i utylitaryzmu. Kolejnym celem artykułu jest wykazanie, iż istnieją poważne różnice moralne w spożywaniu mięsa różnych gatunków zwierząt oraz że pośrednie formy wegetarianizmu, takie np. ichtiwegetarianizm, są moralnie gorsze niż normalna dieta mięsna.

Opublikowano w Numer 1/2011

Artykuł stanowi odpowiedź na zarzuty przedstawione m.in. przez A.Schetz w artykule „Dlaczego wegetarianin nie jest zainteresowany minimalizacją cierpienia zwierząt” przeciwko argumentacji sformułowanej w tekście K.Saji „Minimalizacja cierpienia zwierząt a wegetarianizm”. Autor podejmuje kwestie agregacjonizmu w teoriach utylitarystycznych i idei sumowania cierpień, problemu słabości neutralnego utylitaryzmu objawiającej się w nierozpoznaniu niesymetryczności cierpienia i przyjemności, omawia różne sposoby rozumienia kategorii interesu, różnice w konsekwencjach między zabijaniem ludzi i zwierząt oraz porusza problem statusu moralnego różnych gatunków zwierząt.

Opublikowano w Numer 1/2011

Problem moralnego statusu zwierząt zajmuje dziś istotne miejsce we współczesnych debatach etycznych. Intensywność prowadzonych w tej sprawie dyskusji skupia się m.in. wokół kryterium, jakim jest zdolność do odczuwania bólu i/lub przyjemności. Celem artykułu jest uzupełnienia argumentacji P. Singera o pojęcie potencjalności, czego konsekwencją jest uznanie tezy, że nie tylko nie powinniśmy, bez wyraźnej konieczności, powodować cierpienia zwierząt, ale także nie powinniśmy ich zabijać.

Opublikowano w Numer 3/2012

Konferencje

Brak nadchodzących wydarzeń